Recenzje

Lee Child „Nic do stracenia” – audiobook

Pustynie Kolorado
Napisał Blurppp

„Nic do stracenia” – dwunasty tom cyklu wysłuchany. Pora podzielić się kolejną recenzją. Nim to zrobię dwie uwagi o całym cyklu., Przy odpowiem na dwa pytania jakie często w kontekście tych recenzji zadajecie. Pierwsze to czy mi się nie znudził. Nie, zupełnie nie, za chwilę wrzucam na uszy kolejną część. I drugie pytanie dlaczego w tym cyklu wybrałem formę audiobooka. Tu odpowiedź jest równie krótka i równie prosta, bo tego się dobrze i w bardzo niezobowiązujący sposób słucha nawet w mało przyjemnych okolicznościach, np. w komunikacji miejskiej czy w korku.  

„Nic do straceniaTym razem Jack zwiedziony nazwami trafia do sąsiadujących ze sobą miast Nadzieja i Rozpacz przycupniętych gdzieś na prawie niezamieszkanych pustynnych terenach Kolorado. I o ile w Nadziei nie spotyka go nic złego, o tyle w Rozpaczy go nie chcą. I to pomimo tego, że jedynie chciał wypić tam kubek kawy.  

Ale Jack nie lubi gdy mu każą, i to nawet każą dobitnie łącząc to z zatrzymaniem i oskarżeniem o włóczęgostwo. Dlatego pomimo banicji Jack do Rozpaczy wróci, bo musi się dowiedzieć co takiego sprawia, że go tam nie chcą. I będzie troszkę jak w Kubusiu Puchatku, im bardziej go nie będą chcieli, tym on bardziej tam będzie.

Oczywiście przy okazji zdobędzie sojusznika ale i narobi sobie kilku poważnych wrogów. Będzie musiał też kilka razy wdać się w poważne bójki, wykazać się lisim sprytem i rozwiązać kilka łamigłówek o różnych stopniach trudności. Słowem będzie tak jak w wypadku tego cyklu być powinno.

Ale „Nic do stracenia” niesie, przynajmniej dla mnie jeszcze jeden dodatkowy element, i o dziwo jest to element objaśniający. Pierwszy raz podczas lektury spotkałem się z czymś takim jak miasto korporacyjne. Czyli niewielkie, z pozoru normalnie funkcjonujące miasteczko żyjące w całości z jednego dużego zakładu zatrudniającego znaczącą większość mieszkańców. A reszta pracuje przy ich obsłudze. Czyli de facto jest to miasteczko zredukowane do roli osiedla przyzakładowego o silnie zintegrowanej zamkniętej społeczności.

Kolejnym zaskakującym elementem w „Nic do stracenia” jest bardzo silny wydźwięk antywojenny. I choć wydawać się to może dziwacznym by pełna przemocy książka z byłym oficerem jako centralna postacią miała właśnie taki przekaz to tak jest. I to wyraźnie zarysowany, choć ukryty pomiędzy wierszami.

„Nic do stracenia

Pustynia Kolorado

Ukryte bo w rdzeniu i to zarówno fabularnym jak i stylistycznym „Nic do stracenia” pozostaje rasową powieścią akcji z elementami opowieści sensacyjnej. I to bardzo wiernej gatunkowym nakazom. To też mamy tu dość jasny, westernowo czarno biały podział na tych dobrych i tych złych Nikt nie doszukuje się tutaj pogłębionej konstrukcji psychologicznej bohaterów, choć autor podejmuje taka próbę w wypadku wspierającej Jacka policjantki Vaughan.

Dla równowagi dzieje się tu dużo, klimat jest gęsty a cała akcja bardzo dynamiczna, a zakończenie jest więcej niż spektakularne. Nie jest to kryminał czy thriller to tez nie ma wielkiego meandrowania famuły, niespodziewanych zwrotów czy nieoczywistego suspensu. Tu ma być szybko i z przytupem. Bo taki jest cały cykl, i za to lubią go czytelnicy i słuchacze.

Co do adaptacji na audiobook, to podobnie jak przy poprzednich tomach jest bardzo dobrze. „Nic do stracenia” interpretuje Andrzej Hausner, dla którego to już siódme spotkanie z Jackiem Reacherem. I znów robi to bardzo dobrze, a może nawet z tomu na tom  lepiej. Z każdym nowym tytułem bardziej oddaje pewien sarkazm i ironie obecna w tym cyklu. Łatwo to zauważyć słuchając zgryźliwych uwag Jacka o drobiazgach (w tym tomie są to filiżanki do kawy), a przede wszystkim monologów wewnętrznych poprzedzających bijatyki. Miłośnicy serii docenią te smaczki.

Tom dwunasty w dalszym ciągu trzyma poziom do jakiego przyzwyczaił nas autor i jak poprzednie części przynosi znakomitą rozrywkę. Jeżeli tego właśnie szukasz w audiobooku, to to pozycja dla ciebie. Nic tak nie umili samotnej podróży czy godzin w miejskich korkach. Miłośnikom gatunku POLECAM.

Autor: Lee Child

Tytuł: „Nic do stracenia”

Czyta: Andrzej Hausner

Rok wydania audiobooka: 2020

Czas: 14 godzin i 31 minuty

Cena: 38,90 zł   

Kupicie w Empiku

Audiobooka wysłuchałem w ramach abonamentu w Empik GO

Sponsorem mojego abonamentu jest Empik Go

 

 

   

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl