Recenzje

Lee Child „Czas przeszły” – audiobook

W która stronę podąży Jack?
Napisał Blurppp

Lee Child przez całe lata był dla mnie autorem po którego sięgałem w miarę możliwości w dzień premiery. A potem przyszedł słabszy okres i przygody Jacka Reachera przestały wzbudzać mój zachwyt.  Niby wciąż bawiłem się przy lekturze ale już bez ochów i achów. Nie zmienia to faktu, ze kiedy w Audiotece zobaczyłem „Czas przeszły” czyli 23 tom opowiadający o byłym żandarmie natychmiast wrzuciłem go do koszyka. Ufny, że autor wrócił do formy.

 Lee Child „Czas przeszły”

Lee Child „Czas przeszły”

Bez trzymania was w niepewności – wrócił ale częściowo. „Czas przeszły” lokuje się gdzieś w dolnej połowie stawki cyklu jeżeli chodzi o dostarczanie frajdy. Dla równowagi warto dodać, że w powieści jest przynajmniej jeden ważny i nowy zabieg stylistyczny. Jest też odrobinę mniej „znacie to posłuchajcie”, co z kolei nie przysłużyło się powieści. Ale po kolei.

Tym co mnie zdziwiło najbardziej to niespotykane dotychczas u autora bardzo wyraziste rozdzielenie fabuły. Z jednej strony mamy Jacka, który tym razem trafia do Laconi – rodzinnego miasteczka swojego ojca. Gdzie jak zwykle udaje mu się nadeptać na kilka odcisków. W efekcie staje się celem dla kilku opryszków. Jest też wątek z przeszłości, ale brak mu głębi. Mało to pasjonujące, widać, że dla autora też było to zbyt mało bo wprowadził drugi właściwie samodzielny motyw fabularny.

Para szukających lepszego jutra młodych kanadyjskich farmerów trafia do tajemniczego motelu. Tam wszystko zdaje się być nie tak. Więcej wam nie zdradzę, ale jest to materiał na osobną mini powieść i to bez udziału Jacka. Przez prawie 90% książki te dwie opowieści istnieją właściwie równolegle, a ich połączanie jest odrobinę na siłę. Sądzę, że po dopracowaniu, wzbogaceniu i lekkim przemodelowaniu  każda z nich mogła by zaistnieć jako samodzielny byt.

A tak dostaliśmy właściwie dwie opowieści, z tym że ta główna mam wrażenie, że na tym ucierpiała. Zamiast jednej świetnej i przemyślanej od a do zet opowieści mamy dwie przeciętne.  Do tego pozbawione „mięsa”.  Pewnie nie jestem jedynym, który po powieści Lee Childa sięga by poczytać o bijatykach, pościgach i strzelaninach, z naciskiem na to pierwsze. Tymczasem „Czas przeszły” przynosi mam tego zbyt mało. Czekamy też na „złote myśli” Jacka i opisy tego jak to trzeba umieć sobie radzić. I mi nie przeszkadza, że to wtórne i że często pochodzi z worka z napisem „znacie to posłuchajcie”.

W którą stronę podaży Jack?

A tu tego jest bardzo mało, na tyle mało, że traci to swój unikalny styl, za jaki polubiłem powieści Lee Childa. Panie autor, nie tak się umawialiśmy. Jako przykład tego, że „Czas przeszły” idzie w odrobinę inną stronę niech posłuży fakt, że tym razem Reacher odpuszcza i nie próbuje znaleźć i ukarać zleceniodawcy owych zbirów z Bostonu. Czyżby autor sugerował, że bohater się zmienia, by nie powiedzieć starzej.

Bez zmian pozostaje specyficzny styl narracji, jak zawsze jest sporo powtórzeń – co lubię i tradycyjnie jest motyw przewodni tła. W  tym tomie padło na ptaki, z tym że autor bardzo pobieżnie podszedł do tematu.

Słowem „Czas przeszły”  to nie jest pozycją, która pozwala mi na nowo się zachwycić twórczością Lee Childa. Może uda się następnym razem, więc znając tempo autora za niecały rok. A ja pewnie znów po ten tytuł sięgnę,   

Teraz dobra wiadomość, powieść ukazała się w wersji słuchowiska równocześnie z premierą wydania klasycznego. Co może jest bardziej sygnałem wzrostu wagi rynku audiobooków. Przypomnę, że wiele powieści Lee Childa na polskim rynku nie ukazało się w wersji audio, a większość z dużym względem papieru opóźnieniem.   

Na plus też sama interpretacja, Tomasz Sobczak zdecydowanie stanął na wysokości zadania i odczytał tekst w sposób godny. Tam gdzie trzeba potrafił zbudować napięcie, w innych momentach oddać dynamikę scen. Duzy plus też za umiejętność przekazania głosem unikalnego dystansu z jakim w wewnętrznych monologach Reacher komentuje rzeczywistość.  

Jako, że udało się uniknąć zmory adoptowanych na audiobooki serii, jaka jest częsta zmiana lektorów  to „Czas przeszły” jest już trzecią pozycją Childa jaką interpretuje Tomasz Sobczak.  Zaczynam jego tembr głosu kojarzyć z tym cyklem i jak do tych czas są to tylko dobre skojarzenia. To też czekam na kolejne odcinki serialu, koniecznie w interpretacji pana Sobczaka. I nieodmiennie apeluję o wydanie w wersji audio starszych pozycji.

Autor: Lee Child

Tytuł: „Czas przeszły”

Czyta: Tomasz Sobczak

Czas: 11 godziny i 59 minut

Cena: 39,90 zł

Kupicie w Audioteka.pl

Audiobooka otrzymałem od Audioteki

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl