Recenzje

Lee Child „Bez litości” – audiobook

Napisał Blurppp

Jakiś czas minął już od ostatniej wizyty Jacka Reachera na blogu. Od tego czasu, w ramach adaptacji serii na audiobooki, pojawiły się dwie nowe pozycje. Właśnie skończyłem słuchać pierwszej z nich, a dziesiątej jeżeli chodzi o kolejność cyklu. I pora powiedzieć jak dziś w uszach brzmi „Bez litości”. Ważnym jest to stwierdzenie dziś, bo powieść ma już 14 lat, jej premiera miała miejsce w 2006 roku.

„Bez litości”Zaczyna się jak wiele tomów tej serii od kawy. Jack pije popołudniową kawę w jednej z nowojorskich kawiarni. Przy tym jest świadkiem wydaje się, że kradzieży. Nie poświecą jej zbyt wile uwagi. Kiedy jednak wraca w to samo miejsce następnego dnia okazuje się, że jest ważnym świadkiem. Zaś to, co wziął za kradzież auta, było przekazaniem okupu za porwaną kobietę i jej dziecko.

Jack trafia przed oblicze Edwarda Lane’a prywatnie męża porwanej, a zawodowo szefa firmy zrzeszającej najemników, co do jednego byłych żołnierzy sił specjalnych. Reacher dostaje propozycje nie do odrzucenia, ma wytropić porwana kobietę. Tak w wielkim skrócie prezentuje się zarys fabuły.

Nim upewnimy się że kobieta zostanie odnaleziona, bo że zostanie odnaleziona wiadomo od pierwszej strony. Przecież szuka jej Jack Reacher, a ten wszystko za co się bierze doprowadza do szczęśliwego końca, będzie się wiele działo. Akcja będzie meandrować, pojawia sią nowi przyjaciele i nowi wrogowie. Do tego będzie jak to u Lee Childa szybko, mięsiście i gęsto. Kilka szczęk zostanie złamanych, kilka pocisków rozerwie tkanki miękkie.

Ale „Bez litości” prócz samych scen akcji jest też dość dużo roboty czysto śledczej. Jack prócz rąk i różnego rodzaju broni będzie korzystał też z głowy. I opis procesu wnioskowania, łączenia przesłanek, analizy zachowania jest jedną z lepszych części powieści. Do tego świetnie to się przekłada z bardzo dynamicznymi scenami, to też nie ma nudy czy znużenia.

Są w „Bez litości” też dwa dodatkowe elementy, na które chcę zwrócić wasza uwagę. Pierwszym, jako że gro akcji dzieje się w Nowym Jorku, jest wciąż wyczuwalna delikatna trauma jaka zostawiły zamachy z jedenastego września. A przypomnę, że autor mieszka i pracuje właśnie w Nowym Jorku. Widać pięć lat po tych tragicznych wydarzeniach i cień wciąż był mocno wyczuwalny.

Drugim to świetnie zasygnalizowany problem operacji najemniczych a Afryce, i tego jak wiele z tamtych krajów tak naprawdę zostało zepchniętych na absolutny margines zainteresowania światowej opinii publicznej. Co doprowadziło do bezkarności tamtejszych kacyków, a z czasem do gigantycznego wzrostu przemocy i okrucieństwa. Bogaty zachód patrzy na nie tylko wtedy gdy widzi tam możliwość zarobku. Często w sposób daleki od akceptowalnych norm.

Ale wszystkie te uwago to tylko taka wisienka na torcie, i w żaden sposób nie zmienia ona ogólnego charakteru powieści. „Bez litości” pozostaje dynamiczną, szybka, zaskakującą powieścią akcji z elementem sensacji i kryminału. Słowem jest to kawał mięsistej „męskiej literatury”.

Tyle o treści i o ogólnych wrażeniach. Co do adaptacji do wersji audio, to właściwie nie mam uwag. Tu interpretacji znów podjął się Andrzej Hausner, tym samym stał się dominującym lektorem całego cyklu. I dobrze, tym bardziej, że z tomu na tom coraz lepiej udaje mu się oddać klimat opowieści z tej serii. To jak czyta „samo gęste” czyli mordobicia, strzelaniny i inne sceny akcji nie pozostawia pola do uwag. Nie inaczej jest w scenach wymagających budowy napięcia. Jest bardzo dobrze. To też ponad 12 i pół godziny nagrania mija jak z bicza strzelił. Czego cieć więcej.

Autor: Lee Child

Tytuł: „Bez litości”

Czyta: Andrzej Hausner

Rok wydania audiobooka: 2020

Czas: 12 godzin i 38 minuty

Cena: 39,90 zł

Kupicie w EmpikGo

Audiobooka wysłuchałem w ramach abonamentu w Empik GO

Sponsorem mojego abonamentu jest Empik Go

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl