Pół żartem Wino i destylaty

Kurs kiperski i degustacja piwa. Jak to wygląda i czy warto.

Napisał Blurppp

Powiem nieskromnie, coś tam o winach wiem. Ale nie samym winem człowiek żyje, od jakiegoś czasu zacząłem odczuwać wyraźny brak wiedzy w dziedzinie piwa. Ile się dało poczytałem na ten temat, potem w ramach ćwiczeń praktycznych w domu uwarzyłem kilka warek. I co prawda jest to świetna zabawa a potem dużo fajnego piwa, ale wciąż brakowało mi czegoś, co usystematyzowałoby moją wiedzę.  I tu pojawiła się szansa pod postacią udziału w komentowanej degustacji połączonej z kursem kiperskim, a dostępnej w ramach katalogu serwisu Prezent Marzeń. Oczywiście skorzystałem.

Kurs organizowany jest w kilkunastu lokalizacjach w Polsce, ja oczywiście wybrałem Kraków. Udział wziąłem w jedna z lipcowych sobót. Kurs trwa około 6 godzin rozdzielonych trzydziestominutową przerwą na dwie sesje. W moim wypadku prowadzącym był znany w polskim światku piwnym uznany sędzia konkursowy Michał Kopeć.

degustacja piwa

Program spotkania obejmował cześć teoretyczną, którą z grubsza można podzielić na trzy grupy zagadnień. Pierwszą można umownie nazwać wprowadzeniem do świata piwa. Ta grupa tematów skupina była na powstawaniu piwa, jego historii, różnorodności i czynników kształtujących jego ostateczny smak. Druga część skupiona była na różnorodności piwa, na tym że piwo to nie zawsze jest złoty napój z pianka.  Pracowaliśmy w oparciu o zestawienie stylów piwnych sporządzone przez Beer Judge Certification Program (BJCP), i towarzyszące mu zestawy pomocy jak tabela barw, tabela goryczki czy klarowności. I wreszcie część trzecia to praca w oparciu o klasyczny arkusz konkursowy piwa, a innymi słowy jak oceniać piwo i jego zgodność ze stylem oraz najczęstszych wad.  

Część praktyczna obejmowała ocenę 8 piw pod kontem ich zgodności ze stylem ale też pod względem ewentualnych wad. Pośród degustowanych próbek było piwo z wadą, należało tę wadę wykryć i opisać. Przy tym ćwiczeniu trenowaliśmy podstawowe techniki degustacyjne jak rozcieranie piany na nadgarstku czy kręcenie szklanką z przykryciem i bez. Wreszcie dostaliśmy solidną dawkę wiedzy, na temat tego którą wadę ujawnia która technika.   

Degustacja piwa

Zaś sama degustacja pokazał nam piwa z różnych półek i oczywiście w różnych stylach. Jako, że program degustacyjny nie jest stały i zmienia się z kursu na kurs nie będę tu wymieniał wszystkich spróbowanych butelek. Ale przeszliśmy prawie całe spektrum od piw pszenicznych, przez lagery, IPA, piwa trapistów aż po porter bałtycki. Słowem był to pokaz, że piwo nie jedno ma oblicze.

Całość skończyła się imiennymi certyfikatami dla każdego z uczestników.   

Tyle o tym jak wygląda kursu kiperski i degustacja piwa . Teraz kilka odczuć. Po pierwsze świetnie się przez cały czas szkolenia bawiłem. Prowadzący Michał Kopeć ma dar „sprzedawania wiedzy” i nawet trudniejsze zagadnienia potrafi wyjaśnić w sposób zrozumiały a przy tym lekki a nie raz i zabawny.

Po drugie pomimo lekkiej i niezobowiązującej formy szkolenie daje dużo wiedzy, głownie na temat sensoryki i wad. Słowem bardziej wędkę niż rybę. Nie dowiemy się z tego szkolenia jakie piwo jest dobre, ale dowiemy się jak piwo ocenić. Sprawdzić czy jest zgodne ze stylem i czy nie ma wad.  Z pozoru dość długie, bo sześciogodzinne szkolenia mija bardzo szybko, ale na szczęście nie pozostawia uczucia niedosytu.

degustacja piwa

I na koniec pytanie dla kogo ten kurs. Właściwie to dla wszystkich lubiących piwo i chcących pić go w sposób świadomy. Czyli dla tych co zamiast czterech tanich a mocnych butelek z dolnej półki wolą wypić jedno a dobre. I nie ma przy tym znaczenia czy to kobieta czy facet, stary czy młody byle chciał o piwie wiedzieć więcej niż szkodliwy stereotyp o złotym napoju z pianką.

Kurs jest dostępny pod postacią vouchera w serwisie https://prezentmarzen.com/ i jest wart swojej ceny. Warto kupić komuś kto chce wiedzieć o piwie więcej.

Wpis opowiadający ja wygląda degustacja piwa i kurs kiperski powstał we współpracy z serwisem Prezent Marzeń

#marzymisie

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl