Zarejestruj się jako konsultantka AVON i kupuj z rabatem

Przepisy

Kiszone mirabelki

Napisał Blurppp

Rosną wszędzie. Przy drodze, w polach, parkach a nawet na skwerkach między blokami, gdzie są koszmarem dozorców. Wdarły się nawet do polityki. Dzisiejsze starszaki dziećmi będąc się nimi zajadały, sam pamiętam ich smak zawsze kojarzący mi się z końcem wakacji i początkiem roku szkolnego. Dziś nie jada ich prawie nikt a większość wręcz traktuje pogardliwie. Mowa o mirabelkach, które niebawem dojrzewać ale wciąż są delikatnie twarde czyli są w chwili kiedy idealnie nadają się na jedna z moich ulubionych przekąsek – kiszone mirabelki.

Kiedy pierwszy raz podano mi je na jakiejś imprezie myślałem, że to oliwki. Małe, połyskujące okrągłe i zdecydowanie wytrawne w smaku. Jakież było moje zdziwienie, kiedy dowiedziałem się, że to nasze polskie poczciwe polne mirabelki, ale zakiszone. Podano je delikatnie oprószone posiekanym marynowanym czosnkiem, suszonym estragonem i pocięta w kostkę papryką. I powiem wam, że pod kieliszeczek polskiej schłodzonej podchodziły jak nic. Idealnie pasowały też do wędlin i śledzi. Słowem pasują tam gdzie potrzebujemy czegoś delikatnie wytrawnego a przy tym słono kwaśnego w ten specyficzny sposób. No i dzięki przyprawom bardzo aromatycznego. Jak widzicie od pierwszego kontaktu kiszone mirabelki skradły moje serce.

Dodajcie do tego, że dziś gdy w social mediach pokarze zdjęcie, że właśnie robię kiszone mirabelki prawie natychmiast mam prv od znajomych z prośbą o przepis. Jak widać to nietypowe podejście do tych pospolitych  śliwek rozbudza wyobraźnie.  I mnie to tak naprawdę wcale nie dziwi.

No to teraz specjalnie dla was przepis na kiszone mirabelki. Tym bardziej, ze właśnie teraz jest najlepszy moment by te owoce kisić. Owoce są już delikatnie żółte ale jeszcze twarde, nie w pełni dojrzałe. Właśnie takich potrzebujemy.

Kiszone mirabelki

Kiszone mirabelki przepis  

Przepis jest na 8 słoików 0,5 litra

Potrzebujemy

  • 2 kg wciąż nie do końca dojrzałych mirabelek, już żółtych ale wciąż twardych.
  • 3 litry wody
  • 16 ziaren ziela angielskiego (po dwa na słoik)
  • Około 40 ziaren kolorowego lub zielonego pieprz (po 5 na słoik)
  • 2 łyżki stołowe gorczycy (po ćwierć łyżki na słoik)
  • 8 kwiatostanów kopru (po jednym na słoik)
  • 8 dużych ząbków czosnku (po jednym na słoik)
  • 3 łyżki stołowe soli kuchennej niejodowanej

Kiszone mirabelki

Przygotowanie

  1. Śliwki umyć i przebrać, odrzucić owoce z czarnymi kropkami lub inaczej uszkodzone. Odrzucamy już owoce wyraźnie miękkie, już dojrzałe.
  2. Zagotować wodę z solą.
  3. Na dno słoika wkładamy przyprawy, przecięty na pół ząbek czosnku i koper.
  4. Na to układamy śliwki. Słoik powinien być pełen. Nic nie powinno wystawać ponad poziom płynu.
  5. Zalewamy delikatnie przestudzoną, tak do 80 stopni, solanką.
  6. Zamykamy szczelni i pozostawiamy do ostygnięcia.
  7. Przez pierwsze 4-5 dni przechowujemy w temperaturze pokojowej by przyspieszyć kiszenie. Po tym czasie można przenieść do chłodniejszej piwnicy, ale nie ma konieczności,. W szafce też jest OK.
  8. Kiszonka nadaje się do jedzenia po około 2 tygodniach, ale śmiało można ja przechowywać przez rok.
  9. Jemy same lub jako dodatek do potraw czy sałatek. Smacznego

To nie koniec moich tegorocznych zmagań z mirabelkami, mam ich bardzo dużo w dzikiej alei niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Jak już w pełni dojrzeją wrócę do was z przepisem na zimny mirabelkowy lekko pikantny sos do mięs odrobinę wzorowany na indyjskich chutneyach.   

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl