Wino i destylaty

Kevin Zraly „Kurs wiedzy o winie”

Napisał Blurppp

Bardzo często na zakończenie prowadzonych degustacji dostaję pytania jak systematyzować winną wiedzę. Sporo też dostaję zapytań mailowych o takiej tematyce. Nie inaczej jest na blogowym fanpageu. Zawsze odpowiadam tak samo. Po pierwsze degustuj jak najwięcej i rób przy tym notatki, po drugie czytaj winiarskie serwisy i blogi w sieci. A na końcu proponuje zakup dobrej książki – podręcznika. Tych na rynku nie ma wiele, a te co są nie rzadko są źle przetłumaczone i pełne błędów. Dlatego od jakiegoś czasu polecam najnowsze polskie wydanie jaką niewątpliwie jest „Kurs wiedzy o winie” Kevina Zraly.

Kevin Zraly „Kurs wiedzy o winie”  Ta wydana jesienią zeszłego roku jest czwartą polska edycją tej niezwykle cenionej pozycji, i drugą jaka mam. Poprzednia edycja nosiła tytuł „Wino. Kurs wiedzy” i bazowała na jubileuszowym, dwudziestym piątym wydaniu, obecna bazuje na tekście z 2018 roku. Jak jesteśmy przy sprawach metryczkowych to warto jeszcze dodać, że opiekę merytoryczną nad tą pozycja sprawował Wojciech Bońkowski, wydawca miesięcznika serwisu Winicjatywa i periodyku „Ferment”. Niekwestionowany autorytet w polskim świecie wina. Warto też dodać, że jest on autorem dodatku obecnego tylko w polskiej edycji tego tytułu, a opowiadającego po winie polskim.

A teraz już do meritum. Już pierwszy kontakt z ta pozycja pokazuję edytorską staranność. Książka jest dobrze złożona i świetnie zilustrowana. I nie mówię tu tylko o estetyce materiału graficznego ale o jego poziomie merytorycznym. O tych niezliczonych mapach, diagramach, przykładowych etykietach, tabelach listach i wykresach. Każdy tam jest po coś, i zawsze jest to coś ważnego.

Druga to poziom merytoryczny, a ten w stosunku do poprzedniego jest znacznie rozszerzony, przeredagowani i w jakiś sposób przemyślany na nowo. Choćby dodano podrozdział o białych winach z Alzacji, którego wyraźnie brakowało. A to jedna z bardzo wielu zmian.

Do tego „Kurs wiedzy o winie”, jak zresztą jasno sugeruje to tytuł jest pomyślana jako podręcznik do samodzielnego odbycia kursu. Stąd nie brakuje tu ćwiczeń, propozycji degustacyjnych pozwalających odkryć i zrozumieć klasyczne stylistyki. Są nawet quizy pozwalające na autoocenę postępów.

Sam materiał podzielono na kilka części. Pierwszym jest coś w rodzaju propedeutyki wina. Kursant odnajdzie tu informacje wprowadzające, coś w rodzaju lekcji organizacyjnej. Jak degustować, jak czytać etykiety i odnaleźć na nich ważne informacje, wreszcie jak działa sensoryka człowieka.   

Kolejna, najbardziej obszerny fragment, to rozpisana na trzynaście lekcji geografia świata wina z podziałem na kraje i regiony. Każdej z lekcji towarzyszy propozycja win, jakie warto zdegustować by teorii towarzyszyły ćwiczenia praktyczne.

Całość kończy rozdział będący czymś w rodzaju wskazówek na przyszłość. Dowiemy się z niego jak zacząć przygodę z paringiem, gdzie szukać dodatkowych informacji, jakie pisma prenumerować itd.

Do tego dobrze zrobiony indeks rzeczowy i wspomniany dodatek o polskim winie. Słowem dobrze napisany, amerykański w formie podręcznik. I tu zaczyna się drobny kłopot, przynajmniej dla mnie.

Kevin Zraly „Kurs wiedzy o winie”  

Przykładowa strona podręcznika

Kevin Zraly jest Amerykaninem, i dla Amerykanów pisze. Co siłą rzeczy powoduje różne od europejskiego rozłożenie akcentów. Czasami tak skrajnie różne, że aż boli. Bo czy łatwo można zaakceptować, że Grecji czy Węgrom jako krajom winiarskim przypadło tyle samo miejsca co Kanadzie. Że na kartach podręcznika nie istnieją Morawy, za to mamy sporo o winach z Teksasu albo znad jezior Michigan.

Do tego mam wrażenie, że autor ma lekkie skrzywienie frankofilskie. Dla przykładu piszą o czerwonych pinotach zdaje się zupełnie zapominać o niemieckich spatburgunderach. Ba, nawet pisząc o ciekawych winach do 30$ zdaje się nie zauważać czerwonych win z Niemiec.  Z kolei przy winach z Grecji wymienia jedynie dwie etykiety, obie od dużych producentów, a całe butikowe winiarstwo zdaje się być dla niego nie zauważalne.  Myślę, że może to być spowodowane kiepską ofertą win greckich na amerykańskim rynku, ale my tu w Europie musimy na to patrzeć inaczej. 

Dla równowagi na duży plus zamieszczenie informacji o winach wzmacnianych, choć ich popularność maleje, to wciąż warto o nich coś wiedzieć.

Jak widać to co jest największą siłą „Kurs wiedzy o winie” Kevina Zraly czyli typowa dla amerykańskich podręczników zwięzłość, kompetencja, jasność i przejrzystość jest też jest jej największą wadą. Amerykocentryczność bijąca z tej pozycji, choć zrozumiała czasami bywa irytująca.

Pomimo tego niewątpliwego mankamentu jest to dziś prawdopodobnie najlepsza dostępna obecnie na księgarskich półkach książka pozwalająca usystematyzować winną wiedzę. Jest też świetna na rozpoczęcie winnej przygody. Warto natomiast świadomie z tej pozycji korzystać, i więcej czasu poświecić winom z naszej części świata. Bo na dziś wina z Teksasu są słabo reprezentowane w naszych sklepach. I chyba szybko się to nie zmieni, a pinot z Niemiec jeszcze długo będzie łatwiej dostępny od tego z Oregonu.

Pomimo tego i tak POLECAM uwadze winopijców i to zarówno tych zaawansowanych jak i zaczynających swoją winną przygodę.  Dla tych pierwszych to świetne narzędzie do usystematyzowania wiedzy, a dla drugich doskonały przewodnik w pierwszych krokach na winnych ścieżkach.

Autor: Kevin Zralyblurppp poleca

Dodatek o winie polskim: Wojciech Bońkowski

Tytuł: „Kurs wiedzy o winie”  

Rok wydania: 2019

Stron: 448

Ilustracje: wielokolorowe, wysokiej jakości

Stron: 640

Cena okładkowa: 129 zł

Wydawca: Wydawnictwo Explanator

Książkę otrzymałem od wydawcy

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl