Podróże Recenzje

Już w domku

Polska powitała nas ubrana na biało jak panna młoda. Kontrast kolorystyczny tu i tam jest tym większy. Nim opowiem więcej muszę przeprosić. Miałem pisać codziennie. Niestety nic z tego nie wyszło. Po prostu czas mijał tak intensywnie że wieczorem nie miałem już siły na tę godzinę czy więcej by przygotować jakieś rozsądne foty i napisać coś sensownego. Przepraszam.  Oprócz tego co za oknem będę oczywiście wracał. Raz dwa razy w tygodniu znajdziecie tu zdjęcia z szerszym komentarzem.

Ciągle jestem bardzo zmęczony. 7 godzin na lotnisku w Paryżu to był koszmar. Olbrzymie lotnisko wielkiej europejskiej stolicy o 22.00 poszło spać. My wylądowaliśmy o 23.30. Nawet Mc Donalds był zamknięty. Nie udało się w ta zimną deszczową noc znaleźć miejsca gdzie można by wypić kubek kawy czy herbaty. Były jedynie automaty wrzutowe a ja miałem jedynie banknoty. Prawie 2 godziny zajęło mi i Oli znalezienia kogoś kto by rozmienił. Nie była to przyjemna noc w Paryżu.

Próbuje zorientować się co dzieje się w polityce, podobno Tusk nie będzie kandydował na prezydenta. Nie wie i chyba do jutra jeszcze mnie to nie interesuje. Bardziej interesują mnie gorące jeszcze wspomnienia. Przeglądniecie 4672 zdjęć które zrobiłem podczas pobytu. Musze poczytać czy prawdą jest powrót Niedźwiedzia do Trójki. Jak ma się Radio pod nowym zarządem. Trzeba pomóc przy rozpakowywaniu, poukładać kabelki, wyczyścić obiektywy. Polityka poczeka.

W podróży miałem ze sobą niezwykłą książkę David duChemin „W kadrze. Rozważania na temat wyobraźni  fotografa” Mam nadzieję na lepsze zdjęcia. Książka mówi jak przestać robić pocztówki a zacząć pokazywać  świat jak widzimy go poprzez własną wrażliwość, jak spojrzeć głębiej.  Czy się udało. Zobaczymy. Książkę w każdym razie bardzo polecam.

Szybka uwaga na gorąco. Ten wyjazd nauczył nas kilku spraw. Po pierwsze plany są nie do zrealizowania i im szybciej się z tym pogodzisz tym lepiej, po drugie zawsze warto mieć złodziejkę, szczególnie kiedy masz kilka urządzeń do naładowania i tylko jedną noc, po trzecie nigdy nie zapomnij doładować konta skype przed wyjazdem jeżeli twoja karta jest chroniona przez 3d secure. Takie drobiazgi, a bardzo ułatwiają życie. Znikam odespać

A i jeszcze w ten  zimny zimowy polski wieczór zapraszam na szklankę gorącej berberyjskiej herbaty z miętą. Na rozgrzanie.Na ochłodę też sie sprawdza.

Przepis chyba zna każdy ale jak by nie to:

  • Spora łyżka stołowa zielonej herbaty
  • Troszkę mięty, może być suszona
  • 5 łyżeczek cukru

tak tak ma być słodka jak ulepek i mocna jak esencja

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl