Wino i destylaty

Jeruzalem Ormoz Sauvignon Blanc Pinot Grigio z Biedronki

Jeruzalem Ormoz Sauvignon Blanc Pinot Grigio
Jeruzalem Ormoz Sauvignon Blanc Pinot Grigio
Napisał Blurppp
Jeruzalem Ormoz Sauvignon Blanc Pinot Grigio

Jeruzalem Ormoz Sauvignon Blanc Pinot Grigio

W książce „Jadąc do Babadag”  jest rozdział „Kraj, w którym zaczęła się wojna”, autor opisuje tam swoje refleksje z wizyty w najbardziej na zachód wysuniętym przyczółku słowiańszczyzny czyli ze Słowenii. Niestety jest to przyczółek który zdradził, który zapomniał o cudownie autodestrukcyjnych ciągotkach Europy Centralnej, zapomniał też o chaosie Bałkanów. Odwrócił się od Serbii, Chorwacji, Bośni patrząc w stronę Triestu i Wenecji.

Nie zmienia tego nawet fakt, że to tutaj rozpoczęła się ostatnia wojna na Bałkanach. Trwająca jedynie 10 dni i kosztująca życie sześćdziesięciu sześciu ludzi. Jak na wojnę to naprawdę niewiele, tym bardziej, że liczba 66 obejmuje ofiary z obu stron konfliktu. O dziwo skończyła się nie dlatego, że poddała się Słowenia a dlatego, że wycofała się Serbia. Oto jak to dziwne zakończenie konfliktu tłumaczy Stasiuk.

„Bardzo możliwe, że jugosłowiańska armia wycofała się tak prędko, ponieważ Serbowie poczuli, że znajdują się w kraju naprawdę obcym. Nie mieli tutaj swoich grobów, nie mieli wspomnień, więc musieli do­świadczyć swoistej deprywacji. Ekspansja małych, pery­feryjnych narodów z konieczności jest prowincjonalna. Pochłania terytoria, które w jakiś sposób przypomina­ją rodzinny dom albo ojczystą wieś. Odmienność i ob­cość są zbyt wielkim wyzwaniem dla zdobywcy, ponie­waż zagrażają jego tożsamości. Mała Słowenia okazała się zbyt duża dla Wielkiej Serbii. Co w końcu mieliby robić Serbowie w tym uładzonym, uporządkowanym kraju, który przypominał habsburski sen o cywilizacyj­nej misji Cesarstwa? Wojna potrzebuje przecież wspól­nego języka, wspólnego sensu, i krwawe czyny w tym są podobne do wszystkich innych, że nie mogą istnieć w próżni.”

Kilka linijek dalej Stasik opisuje raz jeszcze stosunek Słowenii do słowiańszczyzny i szerzej do środkowoeuropejskiego dziedzictwa.

„Przywiozłem do domu folder zgarnięty z jakiegoś przydrożnego zajazdu niedaleko chorwackiej granicy. W kolorowej broszurze prócz reklam knajpek, hoteli i kempingów jest również niewielka mapka Europy. Hi­szpania ma swój Madryt, Francja — Paryż, Szwajcaria — Zurych, Austria — Wiedeń itd. Na wschód i południe od Pragi i Budapesztu zaczyna się coś w rodzaju terra incognita: Państwa nie mają stolic, a niektóre po prostu nie istnieją. Nie ma Słowacji, Mołdawia, Ukraina i Bia­łoruś rozpływają się w wyschniętym morzu dawnego imperium. Mapa jest jednak całkiem nowa, bo skrupu­latnie zaznaczono granice państw postjugosłowiańskich. Natomiast jedynym miastem, które ocalało na enigma­tycznych terytoriach południowego wschodu, są Ateny, prawdopodobnie wystarczająco stare, by wziąć na siebie rolę historycznej skamienieliny. Sofia, Bukareszt, Bel­grad, Warszawa czy Bratysława po prostu przepadły. Pochłonęła je pierwotna bezforemna przestrzeń, którą można wprawdzie zaznaczyć, lecz trudno nazwać i opi­sać. To całkiem zrozumiałe, bo cóż poza chaosem albo zmianami pogody może nadejść z tamtego świata? Na­zwy wcale go nie porządkują, ponieważ brakuje im sta­rych, stałych i sprawdzonych znaczeń.”

Ja na Słowenii byłem krótko, właściwie tylko przejazdem i odniosłem bardzo wrażenie bardzo podobne do tego o którym mówi Stasiuk. Wrażenie wyparcia i odcięcia się od korzeni z jednej strony i zachluśnięcia tym nowym, lepszym, uporządkowanym z drugiej. Tyle tylko że ten porządek i poukładanie są tam nie na miejscu, widać po nim, że są sztuczne. Że Słowenia to trochę taki kraj na pokaz.

Piszę o tym i przytaczam te wszystkie cytaty, bo kiedy otwarłem butelkę Jeruzalem Ormoz Sauvignon Blanc Pinot Grigio 2013 z obecnej, środkowoeuropejskiej gazetki Biedronki to mi się ten Stasiukowy esej przypomniał. Wszystko dlatego, że to słoweńskie wino jest jak Słowenia z opowieści czyli tez na pokaz. Z pozoru wszystko w nim jest fajne, począwszy od owalnej etykiety przez wyraźna informację o ręcznym zbiorze po organoleptyczne cechy wina. W barwie jasno słomkowe, nos wyrazisty i efektowny a może nawet efekciarski o wyraźnie cytrusowym pokroju, z którego w tle przebijają się porzeczki i zielone nuty trawiaste. Niestety ale za tym nosem nie stoi nic więcej, Jeruzalem Ormoz Sauvignon Blanc Pinot Grigio 2013 w budowie jest bardzo oszczędne, szczupłe wręcz, ot trochę owocu, trochę kwasu. Do tego wino ginie w ustach szybciej niż z głowy wspomnienie przejazdu obwodnicą Mariboru. To wino jest tak ugłaskane, tak na pokaz, tak efekciarskie i tak pozbawione głębi jak dzisiejsza Słowenia. Zarówno kraj jak i wino mają tą samą wadę, brak im bałkańskiego ognia, czy może charakteru. Mnie to wino nie oczarowało, nie dałem się nabrać na tą nowoczesność, na ten styl. Oceniam na 3.0 czyli dostatecznie. Szukajcie win prawdziwych, to jest jak by udawane.

Nazwa: Jeruzalem Ormoz Sauvignon Blanc Pinot Grigio

Rocznik: 2013

Producent: Jeruzalem Ormoz

Kraj: Słowenia

Region: Wschodnia Słowenia

Apelacja:

Typ wina: spokojne

Kolor wina: białe

Smak: wytrawne

Klasyfikacja: jakościowe

Szczepy: sauvignon blanc i pinot grigio

Temp. podawania: schłodzone

Podawać do: lekkie , letnie sałatki o umiarkowanie intensywnych sosach

Do kupienia w: Biedronka

Cena: 17,99 zł

Pojemność: 0,75l

Ocena 0-6: 3,0

Jednym zdaniem: Poprawne ale nie ciekawe, jak Słowenia

Wino otrzymałem od Biedronki

Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Jadąc do Babadag” Andrzeja Stasiuka, Wydawnictwo Czarne

Tym razem dokładna lokalizacja parceli, producent z niezwykłą na Słowian precyzją podał współrzędne geograficzne działki.

Moja lokalizacja
Znajdź drogę

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl