Wino i destylaty

Jasci & Marchesani Pecorino Histonium IGT

Jasci & Marchesani Pecorino Histonium IGT
Jasci & Marchesani Pecorino Histonium IGT
Napisał Blurppp
Jasci & Marchesani Pecorino Histonium IGT

Jasci & Marchesani Pecorino Histonium IGT

Biorąc do ręki butelkę Jasci & Marchesani Pecorino Histonium IGT przypomniało mi się takie zdarzenie z młodości.

Dwadzieścia lat z okładem temu spacerowałem przez targ owocowo-warzywny w niemieckim Mainz. Lubiłem te spacery, u nas banany były z pod lady, o ile w ogóle były, a pomarańcze pojawiały się w okolicach Gwiazdki, jeżeli statek z bratniej Kuby dopłynął na czas. A tam piętrzyły się skrzynki pełne mandarynek, pomarańczy i innych owoców. Wtedy też pierwszy raz zobaczyłem, że mandarynki są w gatunkach. Jedne są większe, błyszczące i z wyglądu apetyczne ale i drogie, inne średnie i jak by bardziej matowe ale za to tańsze. Jeszcze inne są całkiem malutkie, matowe i zupełnie pomarszczone. Jakież było moje zdziwienie kiedy okazało się, że to właśnie one są najdroższe. Wyjaśnieniem tej ceny, pięciokrotnie wyższej od tych najpiękniejszych, miał stanowić niewielki napis na kawałku kartonu. Brzmiał on ökologisch albo organisch, sprzedawcy nie byli tu jednomyślni. Z wtedy niezrozumiałych dla mnie powodów większość klientów wybierało właśnie te, z pozoru mało atrakcyjne owoce. Dla mnie biednego studenta z za Żelaznej Kurtyny ich cena była zaporowa. Nigdy ich nie spróbowałem. Nie wiem czy były bardziej słodkie, bardziej aromatyczne od pozostałych. Zresztą tylko to się liczyło, smak. Pojęcia o postawach ekologicznych, o szacunku dla Ziemi, o byciu „green” wówczas nie miałem.

Tamto pytanie o smak zostało mi do dziś. Zawsze kiedy czytam na butelce słowa klucze jak biologiczne, naturalne, ekologiczne, biodynamiczne, organiczne czy co tam jeszcze producenci nadrukują na etykietach to z jakiegoś powodu nie myślę o szacunku dla matki Ziemi a o smaku wina. Czy te wszystkie pracochłonne i drogie działania winoogrodnika a potem winemakera miały na celu stworzenie lepszego wina czy jedynie wpasowanie się w coraz modniejszy trend. Marzy mi się sytuacja, kiedy któryś z winiarzy podzieli swoja działkę na dwie równe połowy, identyczne pod względem siedliska. Jedna potraktuje zgodnie ze wszystkimi certyfikatami ekologicznymi, druga potraktowaną tak by wino było jak najlepsze. Potem analogicznie potraktować powinien sam proces winifikacji. Raz by być „bio” raz by wino było dobre. Potem wystawić wina w tej samej cenie na rynek. Niech klienci zdecydują. Ciekawe jak by to wyszło.

Proszę nie mówcie mi to, że nie jestem „green”. Że nie myślę o konsekwencjach dla planety, wyjałowieni ziemi i dbałości o środowisko. Więcej dla środowiska zrobicie kupując wino bez certyfikatu, ale jadąc na zakupy rowerem a nie autem. Widzicie więc, że do win oznaczonych przymiotnikiem „bio” czy dowolnym jego synonimem mam podejście mocno wycofane. Tak jak w wypadku tamtych mandarynek, dla mnie najważniejsza jest estetyka wina, jego smak. Uczciwie powiem, moje niewielkie dotychczasowe doświadczenie z winami organicznymi pokazały jasno, większość była zbyt droga w stosunku do jakości, a część była wręcz niesmaczna.

Dziś kolejna szansa na zmianę mojego podejścia do tego typu win ma Jasci & Marchesani Pecorino Histonium IGT. Tu organiczność nie jest ortodoksyjna i dotyczy jedynie winogradu. Wino przefiltrowano i stabilizowano siarczynami. Zobaczmy czy jest smaczne.

W kolorze wino wygląda zachęcająco, ma kolor polerowanego jasnego złota. W nosie bardzo owocowe, o wyraźnie cytrusowych aromatach. W ustach przyjemne, bez nachalnej kwasowości o ładnie zarysowanym owocu ale i pojawiającej się a trudnej do zidentyfikowania nucie ziołowo-korzennej do tego jak by prażone migdały. Posmak długi, troszkę korzenny z lekka goryczką. Jest smaczniejsze niż się spodziewałem. To wino broni się samo, kupił bym je.  Zastanawiam się tylko czy z powodu napisu Eco czy pomimo napisu Eco na etykiecie.

W tej chwili jest dostępne w promocji cenowej i kosztuje 41 zł, do kupienia w sklepie salute.pl.

Nazwa: Jasci & Marchesani Pecorino Histonium IGT

Rocznik: 2010

Producent: Jasci & Marchesani

Kraj: Włochy

Region: Abruzja

Apelacja: IGP Histonium

Typ wina: spokojne

Kolor wina: białe

Smak: wytrawne

Klasyfikacja: regionalne

Szczepy: 100% pecorino

Temp. Podawania: lekko schłodzone 12-14 stopni

Podawać do: przystawki, dania z ryb

Do kupienia w: sklep internetowy salute.pl

Cena: 41 zł ( w promocji, cena standardowa 47 zł)

Ocena 0-6: 4,5

Jednym zdaniem: długi posmak i przyjemne korzenno-ziołowe tony

Wino otrzymałem od importera

Moja lokalizacja
Znajdź drogę

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl