Zarejestruj się jako konsultantka AVON i kupuj z rabatem

Recenzje

Jakub Kuza „Krótka historia jednego zdjęcia”

Napisał Blurppp

Obraz znaczy więcej niż 1000 słow. Dlatego też fotografia stała się nieodłącznym elementem prasy i magazynów informacyjno-opiniotwórczych. I to stała się dawno temu, jeszcze w XIX wieku. Przez ten czas powstały miliony zdjęć prasowo-reportażowych. Kilka z nich dorobiło się statusu zdjęć ikon kształtujących nasze postrzeganie świata. Większość z nich przedstawia sceny dziś obecne w podręcznikach historii. Ale są też zdjęcia, za którymi stoi pewna opowieść. I właśnie o tych opowieściach traktuje „Krótka historia jednego zdjęcia” Jakuba Kuzy.

Jakub Kuza „Krótka historia jednego zdjęcia”Autor jest osoba w świecie miłośników fotografii doskonale znaną. Od wielu lat prowadzi na Facebooku profil o, jakże mogło by być inaczej, nazwie „Krótka historia jednego zdjęcia”. Dziś obserwuje go blisko 140 tysięcy osób. Prezentuje tam właśnie prasowe i reporterskie zdjęcia a każde z ich obdarowuje komentarzem. Czy może zgrabniej napisać przedstawia jego historie.  I nie da się ukryć, że jest to jedno z najbardziej interesujących miejsc polskiego Facebooka.

Jakub Kuza pisze zgrabnie, zwięźle, z pazurem. Zaś selekcja zdjęć, jest różnorodna a przy tym bardzo nieoczywista.  I w tym jest największa siła profilu, autor potrafi zaskoczyć, wygrzebać coś o czego istnieniu nie masz pojęcia, a za chwilę przedstawić zdjęcie, które widziałeś setki razy, ale opatrzyć je zaskakującym, pełnym ciekawostek komentarzem.

Przy tym potrafi zbudować znakomitą narrację na temat bohaterów fotografii. Czasami osób ze świecznika a czasem przeciętnych dzieci swojej epoki unieśmiertelnionych przez swoją obecność w kadrze. Słowem przegląda się to pysznie.  

I nie da się ukryć, że książka „Krótka historia jednego zdjęcia” w wydaniu książkowym to przełożenie tej internetowej działalności na formę książkową niemalże w relacji 1 do 1. Autor wybrał 130 zdjęć, z czego najstarsze ma prawie 200 lat, wykonano je w 1826 roku, a najnowsze pochodzi z roku 2017. Ile z nich pokrywa się z tymi pokazanymi na profilu nie wiem.  Każde oczywiście jest opatrzone krótką opowieścią o scenie oraz o bohaterach i miejscach z fotografii.

Każda z tych, jak sugeruje tytuł, krótkich opowieści jest miniaturową perełką. Top też czyta się to bardzo szybko i z wielką przyjemnością. Jedynym co odrobine psuje przyjemność to co po najwyżej średnia jakość reprodukcji. Takie pozycje wymagają jednak błyszczącego kredowego papieru i większej staranności przy samym druku. Nie jest bardzo źle, ale jesteśmy bardzo daleko od jakości albumowej. Trochę szkoda, bo przecież obrazek w tej publikacji jest równie ważny jak sam tekst.

To też „Krótka historia jednego zdjęcia” jest książką bardziej do czytania a mniej do oglądania. I w tym kontekście jeszcze bardziej cieszy dopracowanie warstwy literackiej. Te mini opowiastki świetnie się czyta, i to nie tylko przez ich zawartość merytoryczną, ale i przez ich formę. Zwięzłość, pewien dowcip i co ważne lekkość. Bliżej tu do anegdoty, dykteryjki niż wykładu z historii fotografii. To też czyta się to z wielką przyjemnością.

Książka spodoba się zarówno miłośnikom szeroko rozumianej historii, bo sporo mówi o czasach minionych jak i miłośnikom fotografii. A mnie jako miłośnikowi obydwu dziedzin nie pozostaje nic innego jak POLECAM.

Autor: Jakub Kuzablurppp poleca

Tytuł: „Krótka historia jednego zdjęcia”

Wydawca: Wydawnictwo Znak

Rok wydania: 2019

Stron: 282

Okładka: twarda

Cena okładkowa: 49,90 zł

Książkę znalazłem pod choinką

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl