Wino i destylaty

Hort Veltlinske Zelene

Hort Veltlinske Zelene
Hort Veltlinske Zelene
Napisał Blurppp
Hort Veltlinske Zelene

Hort Veltlinske Zelene

Pomimo dwóch tygodni jakie upłynęły od rozpoczęcia środkowoeuropejskiej promocji w Biedronce wciąż nie pogodziłem się z pominięciem w niej win morawskich. Uważam to za jeden z największych błędów Owada, od czasu jak poważnie zajął się sprzedażą win. Przecież to właśnie Morawy w ostatnich latach zrobiły największy skok jakościowy. Od półsłodkich sikaczy, o których mawia się, że źle podróżują do win europejskiej klasy wygrywających międzynarodowe konkursy. Nie przez przypadek, amerykańscy krytycy najlepszym podczas International Wine Competition 2011 w San Francisco za najlepsze sauvignon świata uznano właśnie wino z Moraw. Skoro mogą wina od naszego sąsiada cenić za oceanem, to chyba i my powinniśmy zacząć cenić je. Najwyższy czas by przestać myśleć o winach z Czech i Moraw jako o czymś gorszym, czymś czym można się podchmielić podczas wakacji i tyle i zacząć traktować te wina jako wina naprawdę poważne.

Tym bardziej, że za sprawą małych importerów, jak dla przykładu www.winozmoraw.pl trafia na nasz rynek cała masa naprawdę znakomitych win w bardzo rozsądnych cenach. Jednym z nich jest Hort Veltlinské Zelene 2013. Wino tworzone przez miłośnika i pasjonata win, Jirego Horta dla miłośników win. Nie przez biznesmena nastawionego na zysk i zadowolenie akcjonariuszy, ale przez jednego człowieka, który wkłada w wino całe serce. Swój winny biznes rozpoczął w 1999 roku we wsi Dobsice, w pobliżu Znojmo. Od samego początku, pomimo technicznego wykształcenia, inżynier Hort określił filozofię swojej produkcji jako równy rozdział uwagi na winograd i piwnicę. O ile jednak w winogradzie jest konserwatysta o tyle w piwnicy eksperymentuje i wprowadza wiele innowacji. Jego konikiem są złożone wina dojrzewające na osadzie, co na Morawach jest techniką stosunkowo rzadko stosowaną. Kolejną nowością, i to chyba nie tylko na skale Moraw jest stosowanie szklanego, uszczelnianego tworzywem szklanego korka.  Pierwszy raz spotkałem się z takim rozwiązaniem. Właśnie tak zamknięta była butelka Hort Veltlinské Zelene 2013. Trochę boję się, co się stanie, kiedy jakiś mocno rozbawiony miłośni wina machinalnie będzie chciał wbić korkociąg. Zostawmy jednak te czarne scenariusze i zajmijmy się winem.

Hort Veltlinske Zelene

Szklany korek , o co chodzi?

W kolorze jasno słomkowe, nos bardzo intensywny, początkowo mamy owoce tropikalne, po chwili nos lekko przygasa i z całej sałatki zostaje mangio i aromaty marynowanego zielonego pieprzu, bardzo typowe dla gruner veltlinera (niemiecka nazwa szczepu veltlinske zelene). Usta oleiste, silnie kwasowe, o dobrym, rześkim owocu i wyraźnych powtórzonych z nosa pikantnych nutach zielonego pieprzu. Drugi łyk ujawnia nuty mineralne zmierzające do słonawego posmaku. Wbrew obiegowej opinii o winach morawskich, Hort Veltlinské Zelene 2013 to nie wino na taras, ale solidne, złożone wino gastronomiczne wymagające powiedzmy dobrej, tłustej ryby. Podane z wędzonym czy dusznym halibutem zaspokoi nawet najbardziej wymagające gusta. Mnie bardzo smakowało i oceniam je na 5.0 czyli jako bardzo dobre. Na koniec jedna uwaga, jeżeli chcecie tego wina spróbować, musicie się spieszyć, powstało go jedynie 2917 butelek. Produkcja ręczna, miłośnik i pasjonat wina robi wino dla innych miłośników i pasjonatów, żadna tam masowa produkcja.

Nazwa: Hort Veltlinske Zelene

Rocznik: 2013

Producent: Vino Hort

Kraj: Czechy

Region: Morawy /Znojmo

Apelacja: brak

Typ wina: spokojne

Kolor wina: białe

Smak: wytrawne

Klasyfikacja: jakościowe z wyróżnikiem

Szczepy: veltlinske zelene

Temp. podawania: schłodzone

Podawać do: tłuste ryby, np. halibut

Do kupienia w: www.winozmoraw.pl

Cena: 41,99 zł

Pojemność: 0,75l

Ocena 0-6: 5,5 zł

Jednym zdaniem: Gastronomiczne, pełne klasy złożone wino do tłustej ryby

Wino otrzymałem Wino z Moraw

Moja lokalizacja
Znajdź drogę

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl