Wino i destylaty

Hiszpańskie klasyki – degustacja komentowana on line

Napisał Blurppp

Nie wiem, czy da się jasno odpowiedzieć czym jest charyzma, wiem za to, że nie trzeba tej wiedzy, by kogoś nią obdarzonego natychmiast rozpoznać. I niewątpliwie taką osobą jest Ferran Centelles. Po raz kolejny udowodnił to prowadząc w iście brawurowy sposób kolejną zdalną degustacje z serii Degusta Espana. Tematem był z pozoru sztampowy i wszystkim znany – typowe, wręcz klasyczne dla Hiszpanii, ale selekcja i sama prezentacja sprawiły, że była to jedna z najciekawszych zdalnych degustacji sezonu.

Nim o winie kilka słów o samym prowadzącym, choć osobom głębiej siedzących w winnym światku pewnie Ferran Centelles jest pewnie doskonale znany. Jest znany głownie z długoletniej funkcji sommelier w legendarnej trzygwiazdkowej restauracji El Bulli na Costa Brava. Prócz tego jest też sędzia w kilku prestiżowych konkursach winiarskich edukatorem i autorem książek enotematycznych. Jest też doskonałym mówcą, o czym mieliśmy okazje przekonać się podczas samej, prowadzonej z wielkim pazurem prezentacji.     

Opowieść była rozpisana na sześć etykiet reprezentujących różne, ale typowe dla Hiszpanii style. Towarzyszył jej też dość szczegółowy wykład, dlaczego wino hiszpańskie jest tak różnorodne. Jakie warunki klimatyczne, geologiczne i geograficzne sprawiają, że Hiszpania ma tak wiele i tak różnych win do zaoferowania. Bo choć w obiegowej opinii Hiszpania kojarzy nam się przez obrazki z turystycznych katalogów, czyli jako jedna wielka upalna plaża to prawda jest zupełnie inna i dużo bardziej złożona.

Bez wchodzenia w szczegóły na terenie Półwyspu Iberyjskiego funkcjonują trzy strefy klimatyczne i setki mikroklimatycznych. Do tego, o czym często zapominamy, Hiszpania to drugi pod Szwajcarii najbardziej górzysty kraj Europy. O bogactwie i złożoności budowy geologicznej nie wspominając. Co oznacza, że w Hiszpanii można odnaleźć niebywałą wręcz wielorakość odmian, siedlisk, a więc i stylów win.

To też z tej wielości wybrać sześć win i nadać im tytuł klasycznych pewnie było olbrzymią pracą, na szczęście się udało. I tam mieliśmy okazje spróbować następujących klasyków.

Bodegas Cuatro Rayas Verdejo Organic D.O. Rueda 2019

Delikatna, lekka ekspresja verdejo. Dominują tutaj tony białych owoców, ale jest też siano, lekka cytrynowa kwasowość, delikatna ziołowa goryczka i sporo świeżej mineralności. Wino na taras w upalne dni a zimą do karnawałowych tańców, lekkich sałatek i owoców morza. Nic wielkiego, ale z pewną klasą i pazurem. Ładnie pokazuje charakter szczepu i jest bezpretensjonalnie smaczne.

Bodegas Losada Vinos de Finca Godello D.O. Bierzo 2019

Jedyne białe wino w katalogu tego bardzo cenionego producenta win teruastycznych z Bierzo. Wino powstaje jako blend wspólnie fermentowanych gron z dwóch parceli: San Lorenzo i San Esteban de Valdueza. Po wstępnej fermentacji dojrzewa na osadzie przez 6 miesięcy. Większość wina dojrzewa w inoksie, ale 20% trafia do dużych beczek.

W efekcie powstaje wino dużo bardziej poważne i złożone niż skupiony na owocowości poprzednik. W nosie do tonu białych owoców (gruszka, biała brzoskwinia) dochodzi wyraźnie obecna nuta lukrecji i świeżo ściętych letnich polnych kwiatów. W ustach gęstą, prawie oleista tekstura, wyrazisty owoc i nadspodziewanie wysoka kwasowość. Wino bardzo pijalne, można parować pod rozmowę, ale prawdziwy charakter pokaże, gdy zestawimy go z pieczoną ryba albo daniem z królika.

Cooperativa Vinicola San Valero Particular Garnacha Old Vine D.O. Carinena 2016

To powstające z nie młodszych niż 30 lat krzewów wino ma w sobie wszystko to czego oczekuję po winie na środę czy piątek. Mozę nie wzbudzi olbrzymich emocji, ale za to da kupę frajdy. W nosie ładnie naszkicowane ciemne owoce (czarna porzeczka, borówka, ale i delikatna malina) a na to odrobina przypraw korzennych – wino spędziło 6 miesięcy w beczkach typu bordoskiego. W ustach znakomita koncentracja, czuć, że wino powstało z owoców najlepszego sortu, świetna owocowość i charakterny garbnik ładnie współistniejący z doskonale wywarzoną kwasowością. Wino w Polsce nie jest dostępne, a szkoda, bo przy zachowaniu rozsądnej ceny świetnie by zaistniało na średniej półce.

Bodegas Ochoa 8A La Foto de 1938’ Crianza DO Navarra 2016

O Nawarze mówi się, że to miejsce, gdzie Rioja miesza się z Bordeaux. I niewątpliwie coś w tym powiedzeniu jest. A ta etykieta świetnie to pokazuje. Wystarczy spojrzeć na skład kupażu. Ultrahiszpańskie tempranillo, graciano, garnacha pomieszano tu z typowym dla Bordeaux choć dziś międzynarodowym merlotem. Wina bazowe zaś poddano dojrzewaniu przez 9 miesięcy w miksie beczek z dębu amerykańskiego (typowymi dla Riojy) i francuskiego (Bordeaux).

Powstałe wino nawiązuje do obu regionów, w nosie owoce leśne, wiśnie i sporo tonów słodkich przypraw, kawy, czekolady i leśnej ściółki. W ustach sporo materii, wyrazisty garbnik i rześka, świeża kwasowość do tego czysty owoc i słodko-korzenna końcówka. Złożone korzenne wino na chłodny dzień albo do gulaszu.   

Bodega Vivanco Reserva D.O.C Rioja 2014

Nie ma hiszpańskiego winiarstwa bez Riojy, i choć tamtejszy styl zdaje się być dziś odrobinę out of fashion to jak niżej podpisany to wciąż są tacy, co mają do niego słabość. Tak, lubię miękkie, przymilne, korzenne, słodkawe tamtejsze wina. Choć dziś to podobno obciach.

To też to dojrzewająca przez 24 miesiące w beczkach francuskich i amerykańskich (wino przelewano co 6 miesięcy) wino mi smakuje. Jest szalenie bogate w nosie w ten dziś lekko odlskoolowy sposób. Jest tu całą szuflada babcinych przypraw do piernika, jest trochę dżemu, trochę dymu, trochę suszonych śliwek, grenadyna i powiew polskiego kompotu wigilijnego. W ustach bardzo słodki ciemny owoc (odczuwalność słodyczy na poziomie półwytrawności), do tego mięciutkie, wypolerowane garbniki i delikatnie narysowana kwasowość. Pomimo 14% alkoholu wino zachowuje pewną lekkość co przy tak słodkim owocu i tylu nutach korzennych nie jest łatwe. Bardzo pluszowe, delikatne, ale z charakterem.   

Vina Pedrosa Crianza D.O Ribera del Duero 2016

Prawdziwy mocarz I to w wersji premium. Ręcznie zbierane grona kwalifikowano w stali, a potem przez półtora roku wino leżakowało w połowie w beczkach z dębu amerykańskiego a w połowie z francuskiego.

Wino jest szalenie aromatyczne w nosie z wyraźnym przechyłem w stronę nut korzenno-dymno-cedrowych, za którymi w rządku stoją czarne owoce (aronia, jeżyna, porzeczka). W ustach wszystkiego jest dużo, koncentracji, garbnika, kwasowości, likierowego owocu. Wino jest szalenie intensywne i szczodre a przy tym, pomimo całego tego przeładowania udało się utrzymać harmonie i balans. Dodajmy do tego intrygującą gorzkawą końcówkę wieńcząca całość i długi posmak i otrzymamy wino ciekawe, wciągające, zdecydowanie ponadprzeciętne. Choć trochę z poza dzisiejszego mainstreamu.

Jak jasno pokazały degustowane etykiety winiarstwo Hiszpanii oferuje nam wina o olbrzymiej rozpiętości stylistycznej, od lekkich win tarasowych po złożone wina korzenne. Dla każdego podług potrzeb i gustu. Warto po wina z Hiszpanii sięgać, a wybór jest ogromny.

W degustacji brałem udział na zaproszenie Degusta Espana

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl