Recenzje

Harlan Coben „W głębi lasu” – recenzja przedserialowa

Napisał Blurppp

„W głębi lasu” Harlana Cobena to nie jest nowość. Książka swoją premierę miała w 2007 roku a teraz powraca w nowej filmowej okładce. Przeżywa przy tym swoja drugą młodość, spowodowaną adaptacją na serial wyprodukowany przez Netflix i zapowiedziany na najbliższy piątek czyli 12.06.2020. Adaptacja będzie pewnie dość daleka od oryginału, choćby przez to, że jej akcje osadzono w Polsce. Dlatego zdecydowałem się na lekturę nim oglądnę adaptację.

Harlan Coben „W głębi lasu”

Harlan Coben „W głębi lasu”

Oczywiście w tej recenzji nie padnie słowo o porównaniu z serialem. Jak większość z was nie miałem okazji widzieć nic poza dwuminutowym zwiastunem. Za to z całych sił, będę Was namawiał, byście „W głębi lasu” przeczytali, to naprawdę świetna pozycja.

Paul Copeland, prokurator okręgowy w jednym z hrabstw w stanie New Jersey z jednej strony jest szczęściarzem. Jego kariera rozwija się bardzo szybko i to pomimo tego że jest synem imigrantów z Rosji. Z drugiej nie układa mu się w życiu prywatnym. Od kilku lat jest wdowcem, zona odeszła na raka a on życie zawodowe musi łączyć z opieką nad kilkuletnią córeczką. Do tego ma on za sobą bardzo traumatyczne doświadczenie. Będąc nastolatkiem pracował jako pomocnik opiekuna na obozie letnim. Podczas jego służby doszło tam do niewyobrażalnej zbrodni. Psychopata zamordował czworo dzieciaków, pośród nich jego siostrę. Ciał części z nich, w tym ciała dziewczyny z nich nigdy nie odnaleziono.         

Kiedy Paul decyduje się oskarżyć dwoje bogatych studentów o gwałt na czarnoskórej striptizerce ktoś zaczyna szukać w jego przeszłości. I nagle, z pozoru uporządkowany, świat Copelanda staje w płomieniach. Z długiego snu budzą się uśpione demony a przeszłość boleśnie upomina się o swoje. Nic nie wydaje się być tym czym jest, nic już nie jest pewne. Niespodziewanie pojawia się osoba wiele lat temu uznana za zmarłą. Pojawia się też nadzieja, że siostra Paula jednak żyje. Trzeba jednak na nowo rozwiązać zapomniane zagadki, a odpowiedzi wcale nie okażą się przyjemne.

Wierzcie mi ten przydługi opis fabuły to żaden spojler, wszystko to co tu napisałem to raptem kilka pierwszych stron, a potem będzie działo się dużo i szybko. Opowieść w „W głębi lasu” jest bowiem wyjątkowo gęsta i pogmatwana. W typowy dla Cobena sposób nic tu nie jest tym czym być się zdaje. Tropy się mieszają, meandrują, kluczą i zwodzą. Tempo wydarzeń może też jest na więcej niż przyzwoitym poziomie. To też powieść trudno przerwać, i bez problemu pochłania się ją w dwa popołudnia.

Ale dobra powieść to nie tylko zawiła i mądrze skonstruowana intryga, to też bohaterowie. A jak wiadomo Coben jest mistrzem konstruowania bohaterów. Z pozoru to zwykli ludzie, często z klasy średniej, słowem trzon amerykańskiego, wielkomiejskiego społeczeństwa. Z pozoru nie wyróżnia ich nic specjalnego, ale w chwili gdy los postawi ich w nietypowych okolicznościach potrafią sobie poradzić. Do tego zawsze mają w swoim otoczeniu kogoś, o nadzwyczajnych zdolnościach lub kontaktach.

Nie inaczej jest w wypadku „W głębokim lesie”. Tu taką osobą jest inspektor śledcza Muse. Szalenie świetnie napisana postać. To ona jest swoistym deus ex machina całej opowieści. Będziecie czekali na sceny z jej udziałem, bo każda jej ingerencja do olbrzymi krok ku rozwiązaniu zagadek, a tych nie brakuje. Swoja drogą to tej postaci jestem najbardziej ciekawy w serialu, mam nadzieję, że nie została z niego usunięta.

Zresztą czekam na ten serial z wypiekami na twarzy, równymi tym jakie dała mi sama lektura. I po cichu liczę, że będzie to równie pasjonująca i wciągająca rozrywka jak ta jaką dała mi książka. Ale podobno książka zawsze jest lepsza od filmu. Tak przynajmniej 35 lat temu mawiał mój profesor od polskiego. I wiecie co, czas pokazał, że ma rację. Choć chyba tak dobrego materiału wyjściowego jak „W głębi lasu” nie da się zepsuć, ale na wszelki wypadek i tak najpierw przeczytajcie książkę, którą zdecydowanie wam POLECAM.

Autor: Harlan Cobenblurppp poleca

Tytuł: „W głębi lasu”

Stron: 426

Okładka: miękka

Ilustracje: brak

Cena okładkowa: 39,90 zł

Wydawca: Wydawnictwo Albatros

Książkę otrzymałem od wydawcy

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl