Zarejestruj się jako konsultantka AVON i kupuj z rabatem

Recenzje

Harlan Coben „Bez pożegnania”

Napisał Blurppp

Jak zapewne wiecie, za jakieś gigantyczne pieniądze Netflix kupił prawa do adaptacji filmowych kilkunastu powieści Harlena Cobena. W wyniku tego co jakiś czas pojawiają się nie tylko nowe seriale, o czym pod koniec recenzji, ale i nowe wydania powieści. Oczywiście nieodmiennie w serialowych okładkach. Kilka dni temu na platformę trafiło „Bez pożegnania” a na półki kolejne wydanie, tej klasycznej już dla mistrza fabularnych twistów powieści.

Harlan Coben „Bez pożegnania”

Harlan Coben „Bez pożegnania”

Jak wspomniałem to wznowienie.  „Bez pożegnania” swoją premierę miało w roku 2002 i to w tamtych czasach jest obsadzone. Nie ma tu dominacji mediów elektronicznych, nie ma wszechobecnych social mediów za to są wyidealizowane przedmieścia ciągnące się kilometrami w około amerykańskich miast. Na jednym z nich dorastał Will Klein, dziś pracownik fundacji pomagającej trudnej i zagubionej młodzieży. Kocha swoja pracę i ma w niej bliskich przyjaciół. Wiedzie przy tym ustabilizowane życie, ma piękną i szalenie zakochaną w nim narzeczoną.

Przychodzi jednak tydzień, który zmienia wszystka a przeszłość upomina się o swoje. Umiera jego matka, a przed śmiercią informuje go, że jego brat – przed laty oskarżony o morderstwo, jednak żyje. Kilka godzin po tym znika jego narzeczona. Jak sugeruje tytuł robi to „Bez pożegnania”. Will wspierany przez przyjaciela o szemranej przeszłości rozpoczyna poszukiwanie, ale nie szuka jej sam. Szuka jej również FBI, jest bowiem oskarżona o wielokrotne zabójstwo. Co łączy zaginięcie narzeczonej i jego brata.

Z każdym krokiem pojawia się więcej zagadek. Znikąd nagle na scenę wchodzą dawno zapomniani towarzysze dzieciństwa a samo sielankowe przedmieście okazuje się mieć wiele mrocznych sekretów. Nic nie wydaje się być tym czym było, a każdy ma coś do ukrycia. Ci najbliżsi też.  

I tak przez ponad 400 ekscytujących stron.  Ale do tego mistrz Coben nas już przyzwyczaił i właśnie tego po jego książkach oczekujemy. I w tej pozycji się nie zawiedziemy. Jest tu jak zawsze charakterny bohater, z pozoru szary przedstawiciel klasy średniej, ale przyciśnięty przez los potrafiący pokazać siłę i determinacje. Są świetnie narysowane postacie drugiego i trzeciego planu no i jest zakręcona, nieprzewidywalna, zakończona wielkim twistem fabuła.    

Czyta się to lekko, szybko i z wypiekami. Dla mnie to kolejny doskonały thriller autora. Sięgnijcie koniecznie w deszczowe popołudnie. „Bez pożegnania” to rozrywka na najwyższym poziomie, zdecydowanie POLECAM. I to koniczynie sięgnijcie nim oglądniecie serial. Sięgnijcie też, by przekonać się, że przedmieścia sielskie są tylko z pozoru.

A teraz już o samych serialach. Do tej pory ukazały się cztery z kilku zapowiedzianych. Każdy przygotowany przez lokalne oddziały Netflixa. Miedzy nimi zrobiony w Polsce „W głębi lasu”. I powiem wam szczerze, każda z tych adaptacji była dla mnie wielkim rozczarowaniem i to z kilku przynajmniej powodów.

Pierwszym jest właśnie ich lokalizowanie. Powieści Cobena są mocno osadzone w amerykańskich realiach. Tymczasem przenoszenie ich akcji do Polski, Francji czy Hiszpanii odziera je z charakteru, ze smaczków. Do tego siłą rzeczy każda adaptacja to uproszczenie, rezygnacja z wątków pobocznych. Niestety ale w tych wypadkach jest to właściwie kastracja a nie przycięcie. Choćby cały wątek KGB w sfilmowanym „W głębi lasu”. Tak ważny dla powieści w serialu nie istnieje.

No i wreszcie sama forma. Powieści Cobena to klasyczne opowieści, a jedyna fanaberią stylistyczną są tam retrospekcje. Tymczasem wszystkie seriale powstałe na ich podstawie to wizualnie jeden wielki eksperyment formalny plus teledyskowy montaż.

Żadna z tych produkcji mnie nie przekonała.  I o ile w wypadku „The Strenglers” oglądanie dało mi odrobinę przyjemności to pozostałe były zwyczajnie męczące. Choć mam świadomość tego, ze osoby nieznające książek mogą się przy tych serialach nieźle bawić. Ja jednak pozostaje w swoim świecie powieści i czekam na kolejne powieści Harlana Cobena.

Autor: Harlan Cobenblurppp poleca

Tytuł: „Bez pożegnania”

Stron: 416

Okładka: miękka

Ilustracje: brak

Cena okładkowa: 39,90 zł

Wydawca: Wydawnictwo Albatros

Książkę otrzymałem od wydawcy

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl