Recenzje

Grzegorz Kalinowski „Śmierć z ogłoszenia”

Napisał Blurppp

Kalinowski nie zawiódł, „Śmierć z ogłoszenia”, trzecia cześć bestselerowego cyklu kryminałów retro zachwyca, choć nie od początku. Ten tom opowieści o śledztwach Strasburgera jest jak ta lokomotywa z wiersza Tuwima. Zaczyna się nie spiesznie a potem z każdą stroną, z każdym zdaniem jest już tylko gęściej i intensywniej a finał to już prawdziwy rollercaster.

„Śmierć z ogłoszenia”Autor ponownie zabiera nas do Warszawy, tym razem początku lat trzydziestych. A ta właśnie oszalała na punkcie lotnictwa i dwojga asów przestworzy Żwirki i Wigury. Ale jak każde wydarzenie w takiej metropolii jak Warszawa to tylko chwila. Po niej miasto wraca na swoje utarte tory i do swoich sprawdzonych rozrywek. A tym co ostatnio bawi Warszawiaków  scena, estrada i ekran. Co z elity bywają w teatrach i operze, średniaki podziewają kabarety i słuchają jazzu a wszyscy bawią się na seansach kinowych. Słowem kultura, w tym również ta popularna kwitnie.

I właśnie w ten świat filmowej produkcji, teatralnych kuluarów, w świat gwiazd i gwiazdeczek staje się sceną głównego wątku fabularnego. Pisze głównego bo jest też kilka uzupełniających. Autor jak zawsze zbudował powieść rozbudowaną, szczodra, gęsto zasiedloną wyrazistymi bohaterami. Do tego przemieszał postaci historyczne jak Kiepura, Bodo z tymi fikcyjnymi. I zrobił top na tyle dobrze, że nie raz łapałem się na tym że miałem problem rozpoznać czy dana persona istniała czy jest jedynie wytworem wyobraźni.

Ale o tym, że autor potrafi krwiste postaci kreować wiemy od dawna. Podobnie jak to że doskonale zna realia miejsc które opisuje. I to z nich, łącząc je z wydarzeniami tak prawdziwymi jak i wykreowanymi na potrzeby książki tka tło opowieści. I nie ma znaczenia czy to apartament w luksusowym hotelu czy zapowiedź powstającej właśnie produkcji filmowej. To też już po chwili czytelnik zapada się w tamten świat i nie potrafi rozróżnić fikcji od tego co historycznie potwierdzone.

I choć można by sądzić, że Kalinowski się w tych swoich opowieściach skupia jedynie na przeszłości to nie traci kontaktu z teraźniejszością. I to na kilka sposobów. Po pierwsze uważny czytelnik odnajdzie sporo odniesień do rzeczywistości AD 2019. Tu trafi się jakieś jasno kojarzące się nazwisko komendanta policji, tam odwołanie do medialnej akcji made in Hollywood. I to pomimo kilkukrotnego auto żartu „tylko bez polityki poproszę”.   

Kolejna nowoczesna warstwa to styl prowadzenia narracji. „Śmierć z ogłoszenia” choć jest powieścią ubraną w historyczny kostium ma absolutnie współczesne tempo, nie ma tu archaizacji języka, choć jest kilka żartów słownych, nie ma spowalniających opisów. Czyli nie ma tego wszystkiego co dziś nam przeszkadza w klasycznych powieściach i co zwykle określamy jako trącące myszką.

Zamiast tego jest fajnie skonstruowana intryga, więcej niż jedna kulminacja, jest mylenie tropów. I jest to co w kryminałach najważniejsze jest nieprzewidywalność. Jest też pewien rozmach, akcja bez przerwy zmienia miejsce. Raz jesteśmy w Warszawie, by już po chwili znaleźć się we Lwowie czy w Drohobyczu o innych lokalizacjach nie wspominając. Ładnie to współgra z podskórnym przekazem, pokazującym jak coraz lepsze środki transportu czynią świat mniejszym.  A w bonusie jest retro anturaż i bardzo fajny lekko nostalgiczny ale i pełen napięcia klimat. Zaś miłośnicy kolei czy awiacji znajdą nie jedna ciekawostkę. Podobni jak badacze mediów.

„Śmierć z ogłoszenia” to kolejny ważny krok w rozwoju Kalinowskiego jako pisarza. W mojej ocenie cały cykl Strasburgera sprawił, że autor trafił do czołówki polskich pisarzy retro kryminałów wypychając stamtąd powtarzającego się i z powieści na powieść słabszego Krajewskiego. Dziś to przedwojenna Warszawa a nie Wrocław czy Lwów powinny być na ustach miłośników tej stylistyki. Przekonajcie się o tym sami a ja was na to namawiam a „Śmierć z ogłoszenia” zdecydowanie POLECAM  

P.S. I tak poza konkursem to marzy mi się by w kolejnych tomach na dłużej zaistniał pewien krakowski policjant. I by jego umiejętności były wciąż równie pomocne jak te przy organizacji transportu. No i dzięki Grześku!   

Tytuł: „Śmierć z ogłoszenia”blurppp poleca

Autor: Grzegorz Kalinowski

Rok wydania: 2019

Stron: 478

Cena okładkowa 39,90 zł

Wydawca: Wydawnictwo Muza S.A.

Książka otrzymałem od wydawcy

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl