Pół żartem Recenzje

Grażyna Bober-Bruijn „Pyszne do pudelka”

Napisał Blurppp

Od lat ze zmiennym szczęściem walczę z nadwaga. Mój rekord życiowy to 113 kilo. Tak wiem, żaden to powód do dumy. Teraz oscyluję w okolicach stówki, a trend jest wyraźnie zniżkowy. Bardzo pomogło mi w tym pudełko na lunch. Inspiracje znalazłem w „Pyszne do pudełka” Grażyny Bober-Bruijn.

pyszne-do-pudełkaPewnie większość z was tak ma. Wstajecie odrobinę odrobine za późno, potem niedbale potraktowane śniadanie. Praca do szesnastej, częściej bez luchu niż z nim, bo przecież jest tyle pilnych obowiązków.  Wreszcie piekielnie głodni wracacie do domu i o 17.00 zjadacie potrójną porcję obiadu, o 20.00 do telewizora kolejny mega sycący posiłek czyli kolacja. Jest na tyle duża, że rano wstaniecie najedzeni i znowu wyruszycie do pracy bez śniadania. Dwa stany: totalny głód albo totalne przejedzenie. Żyłem tak 20 lat, przytyłem w tym czasie 40 kilo. Jak rujnujące to dla zdrowia chyba mówić nie muszę. Od kilkunastu tygodni staram się zmienić złe nawyki żywieniowe. Jako miłośnik jedzenia zacząłem nie od drastycznej zmiany diety a od zmiany ilości i wagi posiłków. Dziś jadam 5 razy dziennie, co trzy godziny. Po pierwsze nie wychodzę z domu, jeżeli nie zjem rozsądnego śniadania. Po drugie codziennie zjadam syte drugie śniadanie które przygotowuję sam do pudełka. Dzięki czemu do domu nie wracam mega głodny, obiad ma normalny rozmiar, potem jest podwieczorek i lekka kolacja. W osiem  tygodni straciłem ponad 10 kilo. Da się? Da.

Początkowo najtrudniejsze było znalezienie pomysłu na zawartość pudełka śniadaniowego. Kanapki nie wchodziły w grę. Napychanie się chlebem, dla kogoś kto chce stracić na wadze to nie jest najlepszy pomysł. Wtedy w ręce wpadła mi książka „Pyszne z pudełka” i wszystko stało się prostsze. Odnalazłem tam około stu prostych i szybkich przepisów na dania idealny na wynos. Część jest dietetyczna, inne wręcz przeciwnie. Ale nie o zawartość kalorii chodzi a o regularność posiłków. Wszystkie które wypróbowałem są smaczne. Każdy z przepisów jest poprzedzony wstępem charakteryzującym danie. Lubię to, zwłaszcza, że dania pochodzą z kilkunastu różnych kuchni. O ile taka sałatka waldorf to danie o którym wcześniej przynajmniej słyszałem, to z aloo gobi spotkałem się pierwszy raz. Na plus trzeba też zaliczyć jasne określenie szacunkowego czasu na przygotowanie jedzonka i jasny podział na kategorie. Trochę szkoda, że zabrakło wartości kalorycznych porcji.

pyszne-do-pudełka-1

W „Pyszne z pudełka” wszystkie przepisy przedstawiono w formie zwięzłych, ale precyzyjnych, punktów pokazujących kolejne kroki przygotowania. Większość dań jest szybka i łatwa. Nawet taki „męski” kucharz jak ja jest w stanie je przygotować i to bladym świtem, kilka minut po wyjściu z łózka. Część z nich można przygotować wieczorem. To bardzo ważne, bo lwia cześć dań to z założenia drugie śniadania, choć trafiają się też „obiady na wynos”. Na co dzień z tych obiadowych przepisów nie korzystam, ale na wycieczkę czy piknik będą jak znalazł. Za to rozdział z dodatkami ma już przerobiony w całości. Jak widać dla każdego coś miłego.

Na kilka osobnych zdań zasługuje szata graficzna książki. Wiadomo, je się oczami. Wszystkie potrawy sfotografowano w sposób wywołujący ślinotok od pierwszego spojrzenia. Dodatkowo w postprodukcji nadano im modny, lekko hipsterski sznyt. Ogląda się to bardzo przyjemnie. No i chce się to zrobić i zjeść, a przecież o to w fotografii kulinarnej chodzi.

pyszne-do-pudełka-3

To jedna z tych książek kucharskich które powinny trafić do każdego kto chce się odżywiać racjonalnie. Szczególnej uwadze polecam ja mamą. Najwyższa pora by zapychające kanapki w plecakach waszych dzieci zastąpić czymś zdrowszym i smaczniejszym. Pudełko z drugim śniadaniem jest lepszym rozwiązaniem. Pamiętajcie czym skorupka za młodu… Inaczej wasze pociechy w wieku 30 lat będą miały ten sam problem z nadwagą co ja. Polecam nie tylko walczącym o zbicie wagi.

Wydawca: Wydawnictwo Muza

Tytuł: „Pyszne do pudełka”

Autor: Grażyna Bober-Bruijn

Rok wydania: 2015

Stron: 192

Okładka: miękka

Ilustracje: kolorowe

Cena: 39,90 zł

Książkę otrzymałem od wydawcy

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl