Wino i destylaty

Gavi Primi Grappoli

Gavi Primi Grappoli
Gavi Primi Grappoli
Napisał Blurppp
Gavi Primi Grappoli

Gavi Primi Grappoli

Podobno dziś był ostatni tak ciepły dzień roku. Temperatury powyżej 20 stopni, dziewczyny w wyzywająco krótkich kieckach spacerujące ulicami i białe wina trzeba będzie na jakiś czas odłożyć. Dlatego w drodze do domu postanowiłem otworzyć dziś Primi Grappoli, ostatnia z butelek piemonckiego Gavi jaką miałem w lodówce.

I choć to środek tygodnia zdecydowałem sobie coś fajnego pod to Gavi zrobić do jedzenie. Jedna z zasad łączenia wina i jedzenia mówi, że idealne połączenie możliwe jest tylko wtedy gdy wino i danie pochodzą z tego samego rejonu. Chwilowo nic nie miałem z Piemontu, no prawie nic. Miałem piemoncką oliwę truflową. Poprzednio pite przeze mnie Gavi piłem właśnie do grzybów, a że trufla to grzyb poszedłem właśnie tym tropem. Postanowiłem zrobić sobie prostą sałatkę. Zielona sałata, gotowana fasolka szparagowa, czerwona papryka, kilka filecików anchois, grzanki, kropla białego balsamico i oliwa truflowa. Wariacje na temat sałatki nicejskiej. Takie letnie jedzenie na koniec października co nam prawie letnią pogodę zaoferował. A do tego Gavi Primi Grappoli. Sałatka z winem smakowała znakomicie, a jak zaprezentowało się samo wino.

W kolorze intensywne, słomkowe. W nosie typowe dla szczepu cortese nuty kwiatowe, tu dodatkowo podparte tonem prażonych migdałów i melona. W ustach bardzo kwasowe i wyraźnie mineralne i w tej swojej zimnej kamienności w jakiś elegancki czysty sposób eleganckie. Harmonijne choć kompletnie pozbawione tonów owocowych. Od czasu węgierskich win z Solmo nie piłem czegoś tak mineralnego. Przy sałatce było to ok, nie rozmywało ulotnego smaku trufli, jako aperitif może być zbyt chude. Dość długie, w końcówce kwasowe. Bardzo gastronomiczne i raczej trudne w odbiorze, miłośnicy nut cytrusowych czy soczystości nie będą z niego zadowoleni, ale poszukiwacze harmonii i jasności smaku jak najbardziej. Smaczne wino, ale nie dla każdego i nie na każdą okazję.

Ten przykład pokazuje jak ważnym jest właściwe zestawienie wina i jedzenia, tu kropla octu balsamicznego zrównoważyła silną kwasowość wina, a samo wino, właśnie przez to, że oszczędne w smaku nie zagłuszyło tonami owocowymi ulotnego aromatu czarnego skarbu Piemontu. Po raz kolejny 1+1 dało 3.

Nazwa: Gavi Primi Grappoli

Rocznik: 2012

Producent: Produttori del Gavi

Kraj: Włochy

Region: Piemont

Apelacja: DOCG Gavi

Typ wina: spokojne

Kolor wina: białe

Smak: wytrawne

Klasyfikacja: jakościowe

Szczepy: cortese

Temp. podawania: schłodzone 7-8C

Podawać do: delikatnych a zdecydowanie kwaśnych dań.

Do kupienia w: www.wineandyou.pl i w sklepach importera: Milanówek; ul. Piasta 18a oraz

Warszawa; ul. Malczewskiego 6

Cena: 39 złotych

Ocena 0-6: 4,0

Jednym zdaniem: Czyste i eleganckie, ale trudne w odbiorze.

Wino otrzymałem od importera

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl