Przepisy Wino i destylaty

Funnel cake z malinami. Letni comfort food

Napisał Blurppp

Dziś funnel cake czyli trzecia, i obiecuję, że na jakiś czas ostatni, słodka propozycja. Oczywiście jest to również propozycja podwieczorkowa, w ramach mojej akcji „przywróćmy podwieczorki”. Zapraszam na deser co prawda troszkę spoza naszej tradycji kulinarnej, ale o wielu cechach pozwalających zakwalifikować tę propozycję do grupy potraw comfort food, a właśnie takich potrzebujemy latem.

A przecież desery smażone na głębokim tłuszczu to comfort food jakiego mało. Ta propozycja spodoba się każdemu miłośnikowi gofrów, faworków, czy pączków. Słodkość cukru, chrupkość usmażonej skórki i kontrastujące, najczęściej owocowe dodatki to przepis na radość na talerzu.

Do tego jest to ciacho, które nie powstaje w piekarniku a w głębokim tłuszczu, co oznacza, że można je zrobić nie nagrzewając całego domu. No i można je zrobić na wyjeździe, na tak zwanych „domkach”, gdzie najczęściej nie ma piekarnika. Nawiążemy tym zresztą do okoliczności w jakich funnel cake powstał.

Funnel cake z malinami

Jego początki sięgają wczesnego średniowiecza i terenów ówczesnej Persji. To tam któryś z podróżujących za armią rzemieślników wpadł na pomysł by delikatnie dosłodzić i rozrzedzić ciasto chlebowe, a potem usmażyć je w zawieszonym nad ogniskiem wypełnionym tłuszczu. I tak wydajniejsze smażenie zamiast pieczenia trafiło również do świata dań słodkich.

Koncept smażenia ciasta z czasem rozlał się po całej Europie, ale też po Azji. Na naszym kontynencie ewoluował w różnych kierunkach. Jednym z nich stały się nasze karnawałowe pączki i chrusty zwane też faworkami. Jednak prawdziwą popularność zyskał w Dani. Gdzie niemalże jeden do jeden odwzorowywał pomysł perskiego rzemieślnika.

Prawdziwą gwiazdą stał się jednak nie w Europie a w USA. Trafił tam za sprawą osiadłych w Pensylwanii duńskich imigrantów. Z tym że początkowo było to danie bardzo tradycyjne czyli jako drechderkuche – smażone prawie płynne lekko słodkie ciasto drożdżowe. A trzeba pamiętać, że w tamtych czasach bazowano nie na drożdżach z kostki, jakie dziś znamy, a na zakwasach i mikroorganizmach żyjących w załomach drewnianych dzieży. Słowem na drożdżach dzikich, a te bywają kapryśne. To tez przegotowanie wspomnianego drechderkuche wcale nie było proste, a samo danie bardzo dalekie od tego co dziś nazwalibyśmy comfort food.

Prawdziwy przełom nastąpił w 1879 roku za sprawą Ebena Nortona Horsforda, który stworzył proszek do pieczenia. Pomysł podchwycił bostoński sklepikarz Ludwig Clamor Marquart i w swoim sklepie zaczął go sprzedawać na miarki. Zaś niemiecki aptekarz August Oetker jako pierwszy podzielił go na porcje wyliczone na funt mąki, popakował w torebki i zaczął sprzedawać w całej Europie, czym rozpoczął działanie firmy Dr. Oetker. Proszek do pieczenia trafił pod strzechy i w drechderkuche zastąpił drożdże. Tak narodził się funnel cake. I tak stał się daniem comfort food czyli prostym, smacznym, tanim i nie wymagającym wielkiego nakładu pracy.

Funnel cake z malinami

Funnel cake to przecież nic innego jak smażone lane ciasto, któremu puszystość nadaje proszek do pieczenia. Zaś to co będzie dodatkiem, to już limituje tylko nasza wyobraźnia. W sezonie mogą to być świeże owoce, a poza nimi owoce z puszki, najlepiej w formie musu.  Oczywiście, można też podać z lodami, bitą śmietaną czy nawet powidłem albo dżemem. Słowem, z czym lubicie.

Składniki (6 porcji)

  • 2 jajka
  • 200 ml mleka
  • 2 szklanki mąki
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka cukru waniliowego
  • 2 łyżka cukru
  • szklanka wody gazowanej
  • szczypta soli
  • opcjonalnie: łyżka spirytusu lub dwie łyżki czystej wódki

 

Ponadto:

Funnel cake z malinami

Przygotowanie

  1. Białka oddzielić od żółtek.
  2. Żółtka z cukrem i cukrem waniliowym utrzeć na jasną masę.
  3. Dodać mąkę, mleko, alkohol, proszek do pieczenia i tyle wody by ciasto było dość płynne.
  4. Wszystkie składniki muszą być połączone na jednolitą masę.
  5. Białka ubić na piane i delikatnie połączyć z ciastem.
  6. Olej rozgrzać w 180 stopni.
  7. Na rozgrzany olej wylewać spiralnymi ruchami ciasto.
  8. Smażyć z każdej strony do zarumienienia
  9. Przełożyć na ręcznik papierowy, odsączyć z nadmiaru tłuszczu.
  10. Oprószyć cukrem pudrem, podać w towarzystwie odsączonych zblendowanych malin.

Firriato L’Ocra Moscato 2016

Do takiego podwieczorkowego dania proponuję po małym kieliszku bardzo specjalnego wina. Wina, które zwodzi. Zacznijmy od nazwy, pada w niej określenie Moscato, tymczasem szybki rzut na kontretykietę może nas doprowadzić do konfuzji. Bo niby czemu umieszczono tam informację, że wino powstało ze szczepu zibbibo i to w stu procentach. O muskacie nie ma tam ani słowa. Jest jeszcze informacja, że wino jest z Sycylii.

I właśnie ta informacja o sycylijskim pochodzeniu wina stanowi odpowiedź. Zibibbo to sycylijska nazwa na jednego z przedstawicieli rodziny muskatów, jakim jest muskat aleksandryjski. Czyli ten sam szczep z którego powstaje wiele win słodkich ciepłego klimatu, np. słynne portugalskie moscatel de setubal. Przy okazji warto dodać, że to z tego szczepu powstają w Kalifornii jedne z najwyżej cenionych rodzynek.     

Wszystko dla tego, że ten szczep ma niezwykła zdolność kumulowania cukru. To też można z niego tworzyć wina naturalnie słodkie, jak wspomniane Firriato L’Ocra Moscato 2016.

Jak takie wina powstają, i jak udaje się zachować aż tak dużo cukru pisałem opisując starszego brata dzisiejszego wina czyli Firriato L’Ecru Passito IGT Terre Siciliane 2017. Tu metoda jest bardzo podobna, z tym, że tu grona są jedynie suszone na krzewach, bez podsuszania na matach.

Funnel cake z malinami

I jeszcze drobne wyjaśnienie. Przez zwrot „starszy brat” określam wino poważniejsze, lokowane jeden szczebelek drabiny produktowej wyżej, a nie wino z rocznika starszego.

W efekcie dostajemy wino naturalnie słodkie, które przy odrobinie dobrej woli można potraktować jako deser sam w sobie. Wino będące kwintesencją smaku spalonych sycylijskim słońcem winogron, takie bardziej do sączenia niż do picia na kieliszki. Wino do przełykania kropla po kropli.

Barwa to zamknięte w szkle promienie słoneczne, nos z kolei natychmiast budzi skojarzenia z wakacjami na południu Europy. Wino pachnie suszonymi figami, brzoskwiniami, miodem i świeżym winogronem. Do tego dochodzi wyraźny ton kandyzowanej skórki pomarańczowej. A gdzieś po bokach odnajdziemy nuty kwiatowe.

W ustach jest słodko, ale jest też sporo cytrusowej kwasowości. Do tego bardzo dużo owocu. Wino jest lżejsze niż oczekiwałem. Jest dość okrągłe i bezpretensjonalne. Bardzo typowe dla lepszych słodziaków z wypalonego słońcem południa Europy. 

Swoją wyrazistością, owocowością i słodyczą idealnie uzupełnia proponowany dziś funnel cake, ale świetnie sprawdzi się też przy serach z niebieską pleśnią, jak choćby nasz polski Lazur. Bardzo udana pozycja.   

Wina z sycylijskiej winnicy Firriato można kupić (również wysyłkowo) w firmie Kasol z Białegostoku.

Wpis przedstawiający przepis na funnel cake z malinami powstał we współpracy z marką Leśne Skarby.

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl