Recenzje

Frederick Forsyth „Fox” – audiobook

Napisał Blurppp

Ta recenzja powinna nosić tytuł „wszystko jest względne”. Bo jak ocenić pozycję, która na tle szeroko rozumianej półki z pozycjami z gatunku powieść szpiegowska wygląda nie najgorzej, ale w zestawieniu z innymi powieściami autora nie da się jej określić inaczej jak słabizna. Chyba jedynym rozwiązaniem jest stwierdzić, iż „Fox” nie sprostał oczekiwaniom. Ale tak to jest gdy na okładce widnieje nazwisko tak wielkie jak Frederick Forsyth.

„Fox”Do prozy tego autor mam podejście niemalże mistyczne. Wszystko zaczęło się na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. To wtedy wpadł mi w ręce wydany w drugim obieg „Dzień szakala”. Do dziś pamiętam tamte emocje i to jak ta książka wciągała od pierwszej strony. Potem, już po polskim przełomie, właściwie pochłaniałem kolejne powieści autora. Do dziś w kolekcji mam „Akta Odessy”, „Czwarty protokół” czy „Negocjatora” w charakterystycznych, ascetycznych okładkach o gładkich tłach.

I to tamte powieści sprawiły, że Frederick Forsyth obok Toma Clancy trafił na mój parnas autorów thrillera szpiegowskiego. Niestety potem było już tylko gorzej. Ewidentnie koniec zimnej wojny i zmiany geopolityczne sprawiły, że autor stracił bazę o która opierał swoje powieści. Brak jawnego konfliktu mocarstw zaowocował dużo słabszymi pozycjami jak „Kobra”, „Afgańczyk” czy „Czarna lista”. Zaś samo pisarstwo autora skręciło w stronę powieści akcji, ze wszystkimi tego konsekwencjami. 

Proza Forsytha zaczęła bazować na szybkości fabuły zamiast na jej komplikacji. Postacie stały się mniej prawdopodobne, znacznie bardziej papierowe a momentami wręcz westernowo czarno-białe. Ceną za kolejną strzelaninę czy dynamiczny opis nalotu stała się przewidywalność zakończeń, infantylność części rozwiązań fabularnych, uproszczenie. I to co najważniejsze, te powieści straciły swoją prawdopodobność.

Komputery, dziś to nimi a nie czołgami wygrywa się wojny.

Kumulacją tej zmiany jest właśnie „Fox”. Powieść niezwykle dynamiczna, szybka, z dużą ilością akcji ale przy tym wszystkim bardzo nijaka. Tak naprawdę to kontakt z nią przypomina oglądanie serialu sensacyjnego klasy B. Jest tu motyw przewodni, którym jest pojedynek dwojga podstarzałych szpiegów na kierowniczych stanowiskach.  Do tego kilka właściwie samodzielnych epizodów, z których można by stworzyć scenariusz na odcinek serialu.

Do tego dochodzą więcej niż kartonowe czarno białe, nawet nie szare postacie, i prawdopodobieństwo że opisane wydarzenia zdarzą się w rzeczywistości zbliżone do zera. Dodajmy jeszcze niemalże nadnaturalne umiejętności kilku ludzi w mundurach i zrozumiecie dlaczego „Fox” rozczarowuje. Zamiast złożonej powieści o skomplikowanej, zaskakującej fabule jakie kiedyś pisywał Frederick Forsyth dostajemy naiwne czytadełko do wydania w miękkiej oprawie i ustawieniu na jednej z setek półek księgarskich na dworcu czy lotnisku. Nie tego się po tym autorze spodziewałem.

I choć to zdecydowanie najsłabsza pozycja, w co by nie mówić, imponującym dorobku tego autora to należy się też kilka dobrych słów. Otóż ta dość naiwna, ale za to pełna akcji opowieść świetnie sprawdza się w formie audiobooka. To jak przeczytał ją Janusz Zadura sprawiło, że „Fox” stał się idealnym „czasoumilaczem” na zakorkowane drogi, zbyt długą samotną podróż autem czy przejazd pociągiem z Krakowa do Warszawy.            

Lektor bardzo dobrze uwypuklił dynamikę i szybkość fabuły, czyli to co w tej powieści jest najlepszego. Równocześnie udało mu się za tą kurtyną sprytnie ukryć pewną infantylność i prostotę całej intrygi. Dzięki temu jeżeli to liczące osiem i pół godziny nagranie będziemy sobie dawkować w powiedzmy 45 minutowych dawkach to wszystko jest jak najbardziej OK. Oderwie nas to od rzeczywistości a równocześnie nie pozwoli zauważyć tego co w tej powieści jest niedoróbkami. „Fox” gdy popatrzeć na niego jako przedstawiciela kategorii „relax ze słuchawkami na uszach” jest OK. Ale po pozycji podpisanej Frederick Forsyth oczekiwałem więcej.  

I choć „Fox” jest dla mnie w jakimś stopniu rozczarowaniem, głównie przez odniesienia do poprzednich powieści autora, to patrząc na to poprzez to czym dziś jest zalewana księgarska półka książka zasługuje na ocenę dobra z dużym minusem.   

Autor: Frederick Forsyth

Tytuł: „Fox”

Czyta: Janusz Zadura

Rok wydania: 2019

Czas: 8 godzin 35 minut

Cena: 39,90 zł

Kupicie w Audioteka.pl

Audiobooka otrzymałem od Audioteki

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl