Wino i destylaty

Fleur de Roche Sauvignon Gascogne

Napisał Blurppp

Grupony, Grupery i inne Mydeale to zło wcielone lub polscy przedsiębiorcy nie potrafią tworzyć ofert sprzedawanych na tym portalu. Chyba wszyscy mamy jeszcze w uszach komunikaty o odwołanych wycieczkach, kolejkach na winnych degustacjach itd. Dlatego z zakupów grupowych nie korzystam, co wcale nie znaczy, że przez nie cierpię. W ostatnia niedzielę, po pośpiewaniu wraz Lochem Camelot na Krakowskim Rynku postanowiłem zabrać rodzinę do knajpki na późny obiad. Wybrałem dobrze mi zananą i serwującą przyzwoite jedzenie w rozsądnych pieniądzach knajpkę. Nazwę przez miłe wspomnienia i sentyment dla uroczej barmanki przemilczę. Najpierw miałem poważny problem by znaleźć miejsce, ok. pomyślałem, śpiewy na rynku, Święto Narodowe, może po prostu więcej niż zwykle osób zdecydowało się na obiad na mieście. Potem nieprzyzwoicie długo musiałem czekać na obsługę i równie nieprzyzwoicie długo na jedzenie. To co otrzymałem było pomyłka, tam gdzie miały być borowiki podano mi maślaki, tam gdzie miała być szlachetna ryba była panga a miast grillowanych krewetek tygrysich podano mi koktajlowe trociny. Do tego skończyło się wino domowe i proponowano mi tylko kiepskie butelki w zawrotnych cenach. Mocno zniesmaczony zostawiając pół porcji na talerzu poprosiłem o rachunek. Przy wyjściu zapytałem znanego z widzenia kelnera co się stało, czy nowy kucharz czy zmiana właściciela. Nic z tych rzeczy, restaurator postanowił sprzedać kilkaset posiłków na jednym z serwisów zakupów grupowych, do tego chyba z 80% rabatem czyli tak naprawdę wydać je za darmo, bo jeszcze prowizja organizatora. Przy takich warunkach trzeba było coś tam przyoszczędzić czy wręcz oszukać. Przeciętny klient z internetowym kuponem nie rozróżni czy sos jest z borowików czy z innych grzybów leśnych (borowiki po ugotowaniu są jasne!!!!). Jak się ryby dość mocno utapla w sosie to zabije to smak podłoty czyli pangi a krewetki to krewetki, choć jak grillować te koktajlowe?

Do domu wróciłem głodny, poprosiłem żonę o sałatkę ze smażonych krewetek w sosie maślanym na bazie Pesto, potem otwarłem butelkę Fleur de Roche Sauvignon Gascogne 2011 i poczułem się lepiej. Krewetki były pyszne, kto chce przepis niech pisze na prv, jest bardzo prosty. Winu zaś poświęcę kolejny akapit.

Po nalaniu kieliszek wypełnia się słomkową cieczą o zielonkawej nucie nos to bardzo intensywne nuty zielonych jabłek i owoców cytrusowych. W ustach gładziutka teksturka o lekko oleistym charakterze i delikatnych bąbelkach. Wyraźnie owocowe z pięknie zarysowanym jabłkiem i brzoskwinią na tle przyjemniej świeżej kwasowości. Posmak to zielone trawiaste nuty i elementy mineralne. Bardzo się zdziwiłem że wino pochodzące z tak mało popularnego winiarsko regionu, kojarzącego się raczej z armaniakiem niż dobrym winem, tak bardzo przypomina dużo droższe SB z Nowej Zelandii, a może mnie się tylko tak wydaje? Tak czy owak do sałatki z krewetek pasuje wspaniale. Po wychyleniu 2 kieliszków spłynęła ze mnie cała złość. Jaki z tego morał, po pierwsze przed zajęciem stolika w restauracji, zawsze najpierw zapytaj czy nie realizują właśnie oferty kuponowej, po drugie miej zawsze w domu coś fajnego na ząb i dobre wino do tego pasujące.

Nazwa: Fleur de Roche Sauvignon Gascogne

Producent: Domaine de Juglaron

Rocznik: 2011

Kraj: Francja

Region: Gaskonia

Apelacja: VdP Gascogne

Kolor wina: białe

Smak: wytrawne

Klasyfikacja: regionalne

Szczep: 100% sauvignon blanc

Temp. podawania: 8-10 stopni

Podawać do: owoce morza, sałaty, zapiekane i gotowane warzywa.

Pojemność:0,7 l

Miejsce zakupu: winotekadomowa.pl

Cena: 18,50 zł (uśredniona) – skąd się wzięła cena uśredniona  

Ocena 0-6: 5

Jednym zdaniem: W typie nowozelandzkim.

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl