Krótko

Ewa Cielesz „Pochyłe niebo. Pajęczyna”, kontynuacja „Ćmy” premiera 24 maja

Małe, zgubione w górach miasteczko, w którym rozgrywają się dalsze losy głównej bohaterki miało być dla niej chwilowym, niechcianym przystankiem bez perspektyw. W jego dusznej atmosferze pełnej niedopowiedzeń i zagadek, Anita wbrew sobie buduje nowe relacje i więzy. Czy oplątana nićmi własnych i cudzych spraw odnajdzie w tym hermetycznym światku miejsce dla siebie? Nastrojowa opowieść spowija nas jak pajęczyna i nie pozwala oderwać się od książki aż do ostatnich stron.

„Słońce nad lasem podejmowało nieudolną próbę zaistnienia ponad unoszącą się poranną mgłą. Na wpół ogołocone drzewa chyba przestały już wierzyć w łaskawość natury. W dreszczach od chłodnego wiatru strząsały zrudziałe liście, wyścielając drogę wiodącą między dawno uprzątniętymi polami a zdziczałym sadem. Brnęliśmy w milczeniu przez kępy pożółkłej, pokrytej rosą trawy ocalałej spod kół nielicznie przejeżdżających tędy ciągników i furmanek. Nigdy wcześniej nie słyszałam o Kozinkach, miejscu ukrytym wśród łagodnych wzniesień beskidzkich gór. Szłam pierwsza, prowadząc za rękę moją sześcioletnią córkę Sonię. Tuż za plecami słyszałam ciężki oddech męża i turkot kółek drewnianego wózka, który Michał ciągnął z wysiłkiem. Dawniej pojazd ten służył do przewożenia drewna, teraz mieścił się na nim cały nasz dobytek. Zza wzgórza wyłoniły się pierwsze zabudowania, budząc nadzieję na rychły odpoczynek. Sonia powłóczyła nogami ze zmęczenia, potykała się o liczne bruzdy, ale nie marudziła. Trzeba przyznać, że po całonocnej podróży pociągiem, zerwana skoro świt do dalszej wędrówki, była niezwykle dzielna. Michał szedł krok w krok za nami, wsłuchując się w każdy dźwięk. Ostrzegałam go przed przeszkodami na drodze, żeby nie potknął się i nie przewrócił. Wędrowaliśmy do miejsca, którym jako dziecko był zauroczony, teraz jednak, ze względu na utratę wzroku, nie dane mu było go oglądać. Mimo to był szczęśliwy, że zamieszka w starym domu po dziadkach. Ja natomiast bałam się zmian, które nas czekały.”

Ewa Cielesz jest autorką poczytnej trylogii Córka Cieni (t. 1 Siedem szmacianych dat, t. 2 Obce matki, t. 3 Burza przed ciszą) oraz powieści Niskie drzewa, a także serii Słońce umiera i tańczy oraz Szepty stepowe. Urodzona w Piasecznie, jest absolwentką Uniwersytetu Wrocławskiego (Wydział Nauk Historycznych i Pedagogicznych) a także krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej (Filia Wrocław, Wydział Reżyserii). Zafascynowana teatrem i poezją pisze scenariusze, opowiadania, wiersze dla dzieci i dorosłych. Jest instruktorem teatralnym, reżyserką. Aktualnie mieszka w Konstancinie pod Warszawą.

O autorze

Informacja prasowa

Tak oznaczone wpisy powstają na podstawie informacji prasowych, maja charakter informacyjny i nie zawsze reprezentują poglądy blurpppa