Wino i destylaty

Dudek na ciężką środę

Napisał Blurppp

Znacie te dni kiedy świat wydaje się miejscem szorstkim i nieprzyjemnym. Najpierw pobudka z bólem głowy, potem praca. W ten dzień bardziej przypominająca piekielne męki niż codzienne i doskonale znane zajęcia. Wreszcie wkurzony i zmęczony wsiada człowiek do auta. Powrót zamiast 30 minut zajmuje 90, bo ktoś postanowił o kolejnym remoncie, choć stare ciągle nieukończone. Ale przecież jeszcze nie wszystko stracone.

Najpierw trzeba coś zjeść, spóźniony powrót przenosi zaplanowaną wątróbkę drobiową na liściach sałaty podana z sosem z redukowanego Porto w bliżej nieokreśloną przyszłość. Trzeba zjeść natychmiast coś sytego i szybkiego, bo uczucie głodu zostało już dawno zastąpione bolesnymi skurczami żołądka. Dzięki Bogu gdzieś z tyłu szafki stoi gotowy sos do makaronu. I cóż, że z Biedronki. Na szczęście mięso mielone w mikrofali rozmraża się naprawdę błyskawicznie. Nim woda na makaron zawrze, mięso rumieni się w rondelku. Szast-prast i trafia do niego sos a potem makaron. Jeszcze tylko kilka wiórek startego sera, nie tym razem nie będzie to Parmigiano-Reggiano, a nasz swojski Bursztyn. Tylko on był w lodówce. Właściwie można zacząć jeść. W pokoju przy stole, na jedzenie na balkonie wciąż za zimno. Choć lato zarówno klimatyczne jak i astronomiczne trwa w najlepsze, za oknem jest tylko 19 stopni. I wieje.

Znam kraje gdzie wczesna wiosna jest cieplejsza. To skojarzenie z wiosną przypomina mi, że w gabinecie obok biurka stoi butelka wina. Hiszpańskiego, o etykiecie udekorowanej wizerunkiem dudka. Ten ptaszek w Katalonii i Walencji jest symbolem wiosny. Znaczy w środku powinno być wiosenne wino, czyli takie w sam raz na dzisiejszą pogodę. Napełniam kieliszki obficie. Pół butelki na dwa i siadamy do jedzenia. Sos, choć ze słoika smakuje wybornie, ale kto pamięta z podstawówki wierszyk Igora Sikirycki „Baśń o najlepszym kucharzu” ten wie. Kto nie pamięta temu przypomnę.

„Pozbawić ciebie złud
Ja, królu, się odważę :
Po prostu głód i tylko głód
Najlepszym jest kucharzem.”

Na szczęście wino broni się samo i nie potrzebuje literackiego wsparcia. Talerz i kieliszki, w tej dokładnie kolejności stają się puste. Jeszcze spacer do zmywarki i można chwilę odpocząć. Włączam U2 „The Joshua Tree”. Resztą wina znów napełniam kieliszki, zapadam się w fotelu. Jeszcze nie wszystko stracone, ten dzień może jeszcze skończyć się nie najgorzej. Rozmawiamy, pełne brzuchy i kojąca zawartość kieliszków rozleniwiają. Kiedy mam ochotę sięgnąć po książkę, żona wydaje zdecydowane polecenie: „Idź i kup dobry wędzony boczek, ugotuję żurek na jutro. Po powrocie wystarczy podgrzać, nie będzie nerwówki. Do książki siądziesz później. Jak wrócisz to wyprowadź psa”. Nim pokornie wyszedłem do sklepu, zdążyłem jeszcze pomyśleć „wino też już się skończyło”. Niektóre dni są naprawdę ciężkie.

dudek-1

Piłem Bodega Les Useres L’Alcalaten 2013 (kupaż tempranillo i cabernet sauvignon). Młode wino dojrzewające przez 6 miesięcy w beczkach z amerykańskiego dębu, co miało zdecydowany wpływ na jego smaki i aromaty. Wino zaczyna się od beczki, dominującej w nosie pod postacią tonów przyprawowych i na beczce kończy. Posmak to lekko zarumienione tosty. W środku jest trochę tonów balsamicznych, sporo dojrzałych czerwonych owoców, umiarkowana kwasowość i wyraziste, lekko chropowate garbniki. Jest też bardzo dużo pijalności. Dudek jest lekki, ale nie wodnisty, codzienny i taki wiosenno-letni. Podstawowe ale smaczne wino, choć beczki jest ciut za wiele. Tylko albo aż tyle. Do picia a nie do medytacji. W sam raz na kiepska środę.  Kupicie za 32 zł w Szlachetnym Gąsiorku który to wino importuje. Moja ocena 4.0 – dobre.

Otrzymałem do oceny od importera.      

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl