Codzienność

Dość policyjno-urzędniczej bezkarności

Napisał Blurppp

Są takie dni kiedy nie da się napisać nic rozsądnego, szczególnie gdy planuje się komentarz do codzienności. Nie będę pisał o Radiu Maryja, ustawie aborcyjnej, pośle Brudzińskim. Właściwie dzień jak co dzień. Polska szara codzienność. Serwisy informacyjne przyniosły tylko jedna naprawdę interesująca wiadomość. Niestety jak bardzo typową dla Polski. Parę dni temu policja pochwaliła się sukcesem w sprawie zamknięcia fabryczki amfetaminy w jednym z podwarszawskich miast. Był sukces, był film w telewizji itd. Dziś okazało się, że sukcesowi towarzyszyła porażka. Nim znaleźli rzeczoną fabryczkę przeciągnęli przez podwórko blisko 90 letniego dziadka. Nie potraktowali go łagodnie, mimo wieku, ma kilka szwów i ogólnie jest zmaltretowany. Jego żonę, również staruszkę skuli w łóżku. Dziadek był niewinny, przeleżał jednak godzinę na betonie. Załóżmy nawet, że dziadek był winny, to i tak wiek wymusza inne traktowanie.

Czy policja przeprosiła? Broń Boże. Pewnie niebawem będą musieli, może nawet zapłaci jakieś odszkodowanie. Znaczy my zapłacimy, my podatnicy. Policja przecież jest finansowana z naszych środków. Wczorajszy dzień z kolei przyniósł informację o odszkodowaniu dla byłego JTT. Sporym odszkodowaniu 30 parę milionów złotych (wliczając odsetki). Znowu zapłacimy my czyli podatnicy.

Ja wczoraj na skutek korków spóźniłem sie na spotkanie z klientem. Czekała na mnie informacja, że klient nie ma czasu czekać i zlecenie dostanie ktoś inny. Trudno takie życie, popełniłem błąd zapłaciłem za niego. Jednak w tym kontekście chciałem zapytać dlaczego przedsiębiorca czy pracownik w strefie prywatnej za swoje błędy płaci a urzędas państwowy nie?

Popatrzmy na dwa powyższe przykłady. Nie mówię by karać antyterrorystów, ale szefa operacji czemu by nie ? Nie przygotował akcji właściwie, czyli albo nie zna się na swojej robocie albo chciał sabotować akcję. Może pracuje dla drugiej strony ? Kiedyś już za takie pomyłki ludzie zapłacili życiem, kto nie pamięta radze poszukać w googlach słynną akcję w Magdalence.

Czy pracownicy UKS który naliczyli błędnie VAT dla JTT to dyletanci czy idioci. Tak debile nieudacznicy kretyni. Jak chcą mnie podać do sądu służę. No chyba że są super inteligentni, tylko dostali pod stołem naprawdę dużą kopertę. Zapytacie za co ? A no za wykończenie konkurencji dla właśnie wchodzącej na rynek innej firmy z tego sektora. Teoria spiskowa ale albo są debilami , w takim razie co robią w UKS albo sabotażystami. Innego wyjścia nie ma.

Chcecie bym przestał obrażać urzędników, to sprawcie by odpowiadali za swoje czyny. I do tego całym swoim majątkiem, tak jak osoba prowadząca działalność gospodarczą.

Mam dość świętych krów. Chcę by fakt pracy dla administracji rządowej nie stawiał ponad innymi. Przecież każdy może się ubezpieczyć od odpowiedzialności , bo każdy może popełnić błąd. Nie może jednak chować się za państwem. Ono jest dla wszystkich.

Urzędnicza hydra jest za mocna, podobno nawet Premier sobie z nią nie poradził. Tak przynajmniej powiedział. Moim zdaniem, nie chciał z nimi iść na wojnę, bo to przecież wyborcy. Do tego wyborcy mający rodziny, a to już dużo głosów.

Na koniec taka analogia, trawę by była zdrowa trzeba przycinać inaczej zdziczeje. Nie wiem czemu ale słowo zdziczeje dziwnie mi do tej opowieści pasuje.

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl