Wino i destylaty

Cztery porto tawny od Vasques de Carvalho pokazane na Enoexpo

Vasques de Carvalho
Vasques de Carvalho
Napisał Blurppp

Tegoroczną relacje z targów EnoExpo będzie miała inny charakter niż dotychczas przeze mnie publikowane. Zamiast bardzo ogólnego wstępu oddającego atmosferę targów, postanowiłem przygotować kilka szerszych wpisów prezentujących co ciekawszych producentów. Sytuacja taka to w znacznej mierze wymuszona jest przez bardzo nieznaczne zmiany jakie na samej imprezie targowej następują. Mówiąc najprościej pod względem wielkości, ilości wystawców czy wspomnianej już atmosfery nie zmienia się na EnoExpo właściwie nic. To też zamiast o imprezie napisze o wystawcach. Na pierwszy ogień wybrałem Vasques de Carvalho.

Win od tego rodzinnego, działającego od połowy XIX wieku producenta nie dało się nie zauważyć. Każdy kto przechodził obok usytuowanego przy samym wejściu stoiska Iberia Products musiał zahaczyć okiem o cztery ustawione w rządu butelki w charakterystycznych krępych butelkach ozdobionych liczbami od 10 do 40.  I gwarantuje wam, że nikt kogo ten widok skusił i przekonał do degustacji nie odchodził od stoiska niezadowolony.

Każda z butelek zawierała Porto Tawny odpowiedni od dziesięcioletniego do czterdziestoletniego.  Oczywiście spróbowałem wszystkich z nich i jestem więcej niż pod wrażeniem.

Dziesieciolatek czyli Vasques de Carvalho 10 Years Tawny – na tle starszego rodzeństwa dzieciak jeszcze, ale już mający sporo do zaoferowania. O bogatym, pełnym kandyzowanych owoców i rodzynek przeplatanych z typowymi dla tawny tonami orzechowymi nosie. W ustach pełne, owocowo-rodzynkowo-orzechowe, o zdecydowanej ale utrzymanej w ryzach kwasowości świetnie balansującej wysoką słodycz. Idealne do sączenia w zimowe i późnojesienne wieczory.  

Dwudziestolatek czyli Vasques de Carvalho 10 Years Tawny – w stosunku do młodszego brata wino o bardziej korzenno-przyprawowym charakterze, tu w nosie suszone owoce (rodzynki, daktyle) mają wyraźną waniliowo-cynamonową posypkę. W ustach do tego wszystkiego co ma dziesięciolatek dochodzi bardziej wyrazista korzenna końcówka. Wino jest też intensywniejsze, bardziej skoncentrowane.

Trzydziestolatek czyli Vasques de Carvalho 30 Years Tawny – to zdecydowanie mój ulubieniec. Jego nos atakuje tonami herbacianej esencji, spadziowego miodu, rodzynek i orzechów a gdzieś na drugim planie kakao i czekolady. W ustach zaskakująco wysoka kwasowość, sprawiająca, że wino jest bardzo rześkie, i każdy łyk aż prosi się o kolejny. W ustach pełne, bardzo złożone, intensywne i pełne smaku. Wielowymiarowe w sposób typowy dla win medytacyjnych a przy tym bardzo, ale to bardzo pijalne. Prawdziwy majstersztyk.

Czterdziestolatek czyli Vasques de Carvalho 40 Years Tawny – najbardziej karmelowy i najbardziej złożony z całego rodzeństwa. Najstarszy z rodzeństwa to już wino prawdziwie medytacyjne. Nos przynosi tony jakich się nie spodziewamy, i do tradycyjne owocowo-orzechowych tonów dochodzi właśnie karmel, ale też jodyna, zapach cygar, odrobina drewna cydrowego, a nawet wyprawionej skóry. A wszystkie te tony na są bardzo wyraziste. W ustach wino jest gęste niczym syrop, zrównoważone, choć mniej rześkie niż o dziesięć lat młodszy brat. Słodkie i pełne. Raczej do sączenia niż picia kieliszek za kieliszkiem, a może do wąchania, bo nos ma taki, że można się w nim zapaść na całe kwadranse odnajdując coraz to nowe intrygujące nuty i skojarzenia.

Czy w takim razie te wina maja jakieś wady. Niestety maja, i to jedną wspólną. Jest nią cena. Kosztują odpowiednio na rynku portugalskim w detali za 10 latka zapłacicie 52 euro, dwudziestolatek to 96 euro, trzydziestolatek 163 euro i czterdziestolatek 288 euro. Jak widać nie są to wina na jakie można sobie pozwolić zbyt często. To też cieszę się, ze dane mi było je spróbować przy okazji EnoExpo 2019

Dodam jeszcze tylko, że Vasques de Carvalho tworzy również porto w innych stylach ( ruby, LBV) oraz wina konwencjonalne Doliny Douro. Ale to opowieść na inną okazje.

Na sam koniec przepraszam za brak zdjęć kolejnych etykiet, ale wino zrobił na mnie takie wrażenie, że zapomniałem je wykonać. Bloger też człowiek.  

W targach Enoexpo 2019 brałem udział na zaproszenie organizatorów.

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl