Wino i destylaty

Cunha Martins Tinto z Biedronki

Cunha Martins Tinto
Cunha Martins Tinto
Napisał Blurppp
Cunha Martins Tinto

Cunha Martins Tinto

„Kupuj wino po jabłku, sprzedawaj po serze”. Tak mówi jedno ze starych francuskich przysłów. Jabłkiem w tym przysłowiu zajmę się innym razem, dziś wyjaśnię skąd tam ten ser. Chodzi o taniny czyli zawarte w czerwonym winie garbniki. Mają one silne powinowactwo do białek, wiążąc je. Również te zawarte w naszych ustach, odczuwamy to jako suchość, chropowatość na języku i podniebieniu oraz jako ściąganie policzków, a właściwie błon śluzowych którymi są pokryte. Im więcej w winie garbników, tym odczuwanie silniejsze. A gdyby tak winu w ustach dać białka, na przykład z tłustego sera. Który nie dość, że cienkim tłustym filmem pokryje nasze usta, zapcha nadwrażliwe kubki smakowe, to jeszcze zwiąże większość tanin. W takim wypadku wino będziemy odczuwać jako łagodniejsze. Bardzo podobnie działa białko zawarte w niewysmażonym mięsie czyli w krwistym steku. Dlatego do tej potrawy lubimy charakterne wino. Nauka z przysłowia taka, jak wino zbyt taniczne podaj je z białkiem czyli serem albo stekiem. Dlaczego o tym pisze, a no z tego powodu, że na dzisiejsze popołudnie otwarłem podesłane przez Biedronkę czerwone wino regionalne z Dao – Cunha Martins Tinto. Okazało się ono być taninowym mocarzem. Co oczywiście nie znaczy, że jest winem złym.

Prezentuje się godnie, ma głęboki prawie czarny kolor z filuterną czerwoną obwódką. Nos jest owocowo-alkoholowy z wyczuwalną wiśnią, trochę zbyt intensywny ten alkohol. W ustach dużo ekstraktu, wspomniane już taniny i wyrazista kwasowość. Pod tym wszystkim trudne do odszukania nuty jeżyn i czarnych porzeczek. W posmaku wyraziste, pikantne ale i suche. Dlatego bardzo zyskuje gdy przedstawić go plasterkowi sera.

Na koniec jedna uwaga, kiedy patrzyłem w biedronkowej gazetce co o nim napisali, ze zdziwieniem odkryłem, że taniczność oceniono w nim na 3 kropki, wyraźnie jej nie doszacowując. Z drugiej strony zestawione je z roladkami z papryki z kozim serem, co jest rozsądna propozycją parowania. Zaś rysunek przy butelce sugeruje by podać je z rybą. Jakoś tego nie potrafię sobie wyobrazić, nie wiem jak by ta ryba miała być przyrządzona. Z całą pewnością nie może to być filet w panierce który pamiętam ze szkolnej stołówki i który w formie koszmaru czasami nawiedza mnie w piątkowe noce.

Nazwa: Cunha Martins Tinto

Rocznik: 2011

Producent: Uniao Comercial de Beira

Kraj: Portugalia

Region: Dao

Apelacja: VR Beiras

Typ wina: spokojne

Kolor wina: czerwone

Smak: wytrawne

Klasyfikacja: regionalne

Szczepy: trincadeira

Temp. podawania: temperatura pokojowa 16-18C

Podawać do: sery pleśniowe, krwiste steki, tłuste sery twarde

Pojemność:0,7 l

Do kupienia w: Biedronka

Cena: 14,99 złotych

Ocena 0-6: 4,0

Jednym zdaniem: wino gastronomiczne, ale z charakterem. Wymaga dobrze dobranego posiłku.

Wino otrzymałem od Biedronki

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl