Wino i destylaty

Corcova Reserve Chardonnay

Corcova Reserve Chardonnay
Corcova Reserve Chardonnay
Napisał Blurppp
Corcova Reserve Chardonnay

Corcova Reserve Chardonnay

Kiedy firma Osram wchodziła na polski rynek zrobiła poważne badania nad odbiorem nazwy. Nie da się ukryć, że nazwa w naszym kraju wywoływała drobne kontrowersje i raczej mało przyjemne skojarzenia. Specjaliści po przeanalizowaniu wyników przygotowali zalecenia, a właściwie zalecenie. Brzmiało ono mniej więcej tak: ,,Nie robimy nic, nazwa będzie wywoływać uśmiech przez kilka pierwszych miesięcy, potem jej pejoratywny wydźwięk stanie się transparentny. Klienci przywykną.”

Dziś po blisko ćwierćwieczu Osram to po prostu dostawca wysokiej jakości źródeł światła. Owa mało przyjemna część ich nazwy stała się zupełnie przeźroczysta i z pewnością nie wywołuje najmniejszych negatywnych skojarzeń. Trochę jak ze przydomkiem „Gruby”. Nadany przed laty miał być lekko obraźliwy, bo dekadach kiedy wszyscy przywykli, nie niesie już ze sobą żadnego niemiłego przesłania.

Pieszą o tym, bo na moim stole stoi pusta butelka po winie Corcova Reserve Chardonay 2011. I wiem, że nazwa producenta raczej kojarzy się źle, przynajmniej  w naszej strefie językowej. Najlepszym tego dowodem były żarty jakie słyszałem odwiedzając na EnoExpo stoisko Salonu Win Karpackich importującego wina z Corcovej. Najczęściej zadawany m pytaniem było oczywiście a czy te wina są korkowe? Do tego Corcova ma pod górę podwójnie. Po pierwsze nazwa, po drugie jest z Rumunii. W naszej klatce stereotypów nie wiadomo co gorsze.

W moim świecie wina z Rumuni są jak wszystkie inne wina świata, czyli są po śród nich wina dobre, złe wybitne i niepijalne. Z tym, że w tamtą stronę patrzę z większą ciekawością, bo jest bardziej zaskakująca. Dlatego bardzo mnie dziwi, że często zestawia się ja z sąsiednią Bułgarią. Zupełnie nie słusznie. W ostatnich latach te kraje wybrały inne drogi rozwoju winiarstwa. Bułgaria, z nielicznymi wyjątkami, to kombinaty winiarskie i nowe nasadzenia szczepów międzynarodowych z czerwieni merlot, z bieli chardonnay. Rumunia to raczej średnie gospodarstwa winiarskie, a oprócz szczepów francuskich z roku na rok coraz więcej uwagi poświęca się odmianą lokalnym. Druga różnica to filozofia produkcji. Gdybym wam dziś kazał kupić wino w sklepie na rogu to pewnie większość wróci z bułgarską sofią albo kadarką. Od pewnego czasu wina rumuńskie właściwie nie są dostępne, bo tam powstają wina ambitniejsze, przez to droższe, rzadko do trzech dych to i szukać ich trzeba przede wszystkim w sklepach specjalistycznych albo w marketach. Ale warto szukać, najlepszym przykładem jest właśnie dzisiejsza etykieta.

Corcova Reserve Chardonay to ambitne beczkowe białe wino, mające w sobie wszystko to czego od takiego wina oczekujecie. Jedyne co mu zarzucam to odrobinę zbyt duża fascynacja Francją, wino jest supersmaczne ale gdybym podczas degustacji w ciemno powiedział wam, że to wino z Burgundii to pewnie większość by uwierzyła. Podkreśla to burgundzka butelka. Żeby było jasne, to nie jest zarzut, ale taka luźna uwaga na boku. Ciut więcej lokalnego piętna by z całą pewnością temu winu nie zaszkodziło. Ale jak widać ten producent, pewnie przez skalę, bo lokuje się gdzieś pomiędzy kombinatem a sporym producentem (mają 55 hektarów winogradu), wybrał drogę bezpieczniejszą czyli drogę szczepów francuskich z których produkuje jakościowe wina o międzynarodowym charakterze. I choć w ofercie są też wina odmianowe feteasca neagra i muscat ottonel, to trzon katalogu opiera się o szczepy ogólnie znane. Nie jestem pewien czy to najlepsza droga, ale jednego jestem pewien, swoją politykę realizują dobrze, co w tym przypadku oznacza robią dobre wina. Przynajmniej te o które miałem okazję spróbować. Najlepszym przykładem jest Corcova Reserve Chardonay 2011. Prezentujące się tak:

[stextbox id=”info”]W barwie intensywnie słomkowe. W nosie cytrusy pokryte masłem i posypane migdałami. Usta oleiste, skoncentrowane, wręcz ciężkie i korespondujące z nosem. Mamy powtórzone cytrusy i mleczko migdałowe, gdzieś w tle wałęsa się kawałek szlachetnego drewna. Kwasowość trzymana pod silna kontrolą i raczej uzupełniająca niż wybijająca się na przód. Posmak długi. Wino raczej gastronomiczne niż tarasowe. Piłem do wigilii, trochę do kapusty, trochę do dokładki karpia. Sprawdziło się. Poza wigilia też się sprawdzi jest naprawdę bardzo dobre dlatego dostaje 5.0.[/stextbox]

Zapamiętajcie wiec nazwę Corcova, łatwo zapamiętać bo się kojarzy. I wam tez niech się kojarzy z dobrym, rumuńskim winem które jest bardzo nie rumuńskie w smaku a nawiązuje do najlepszych wzorców w wybranym stylu. Do win z Corcovej w najbliższym czasie będę wracał.

 

Nazwa Corcova Reserve Chardonnay
Rocznik 2011
Producent Corcova
Kraj Rumunia
Region Oltenia
Apelacja D.O.C Mehedinti
Typ wina spokojne
Kolor wina białe
Smak wytrawne
Klasyfikacja jakościowe
Szczepy chardonnay
Temp. podawania schłodzone  8-10 stopni
Podawać do Drób w białym sosie, ryby
Do kupienia w Salon Win Karpackich
Cena 69 zł
Pojemność 0,75l
Ocena 0-6 5,0
Jednym zdaniem Rumuńskie wariacje o białych burgundach  
Wino otrzymałem Salonu Win Karpackich   

 

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl