Wino i destylaty

Comte de Plasy AOC Buzet z Biedronki

Comte de Plasy
Comte de Plasy
Napisał Blurppp
Comte de Plasy

Comte de Plasy

Podobno lepszy pieniądz wypiera ( zastępuje) gorszy, a jako że w Biedronce mocno nieudaną ofertę środkowoeuropejską właśnie zastępuje oferta francuska jest szansa, że będzie bardziej interesująca. Biedronka podesłała mi 6 win, z czego 4 to wina białe a 2 czerwone, wiec kilka następnych wpisów, choć pewnie z jakimś przerywnikiem będzie dedykowane właśnie jej. Prócz win na owadzich półkach znajda się również sery, co mnie bardzo cieszy. Oferta będzie dostępna od czwartku, czwartego września czyli od jutra.

Wbrew wszystkim zasadą degustacji, ja zacznę od wina czerwonego, od Comte de Plasy AOC Buzet. Pod tą nazwą ukryty jest produkt największej kooperatywy apelacji czyli Les Vignerons de Buzet. Nie jest to też pierwsze wino od tego producenta które zagościło w Biedronce. Pamiętacie „medalową” gazetkę? W jej ramach dostępne był nieźle odebrany przez winopijców Mosaic Buzet od tego samego wytwórcy. Tamto wino kosztowało bez grosza 20 zł i oceniłem je jako dobre czyli na 4,0 sugerując, że przy dobry parowaniu jest szansa na 4,5. Odsyłam was do tamtego wpisu, gdzie dodatkowo znajdziecie historię apelacji AOC Buzet.

Teraz jednak wróćmy do Comte de Plasy AOC Buzet. Wino jest kupażem bordoskich szczepów: merlot i cabernet w dwóch odsłonach franc i sauvignon . Oba są bardzo typowe dla apelacji, bo choć formalnie region zaliczany jest do obszaru Sud-Ouest, tak naprawdę jest głęboką peryferiom Bordeaux. Wystarczy rzut oka na mapę żeby zdać sobie sprawę z podobieństw do słynnego sąsiada. Nic więc dziwnego, że najlepsze wina, produkowane z tych samych odmian co na północy i użyciem tych samych technologii często są z bordoszczakami porównywane. Takie porównanie ma wiele sensu, pod warunkiem, że po stronie sąsiada z północy staną wina z ogólnych apelacji jak AOC Bordeaux  czy Bordeaux Supérieur. Ba często porównania wypadają na korzyść Buzet, które nie mając za sobą potężnej marki musi się bronić jakością, do tego jakością w rozsądnej cenie.

Sud-Ouest

Na południe od Bordeaux czyli Sud-Ouest
Mapę o większej rozdzielczości znajdziecie w galerii pod wpisem

Czy obroni się  Comte de Plasy AOC Buzet, pora to sprawdzić. Oko wiśniowe, błyszczące ale z pojawiającym się po bokach tonem rudawym. Nos początkowo daje alkoholem który znika po paru minutach, zostaje ton owocowy, z wysuniętymi na pierwszy plan nutami dojrzałych wiśni. Jest też beczkowa wanilia i przyprawy. Usta po bardzo fajnym nosie lekko rozczarowują, wino jest lekkie, brak mu ciała, za szybko przepływa przez usta, sprawia wrażenie lekko rozwodnionego, przynajmniej na tle win bordoskich. Szkoda bo usta dość ciekawe, owoc, choć momentami zalatujący szypułką jest przyjemny, taniny ładnie spinają policzki (o ile to się lubi). Kwasowość w sam raz, posmak też. Wino ma już swoje lata a dokładnie 6 i mam wrażenie, że jest na krzywej spadkowej. Ciągle warto się go napić, ale szybko, bo z każdym miesiącem będzie tracić. (Dziwi mnie informacja w gazetce o możliwości przechowywaniu przez kolejne 3 lata). Trochę zaskakujący jest też tak silny poziom garbników w tym nie młodym winie.

Wino nie było przykre, ale też nie zachwyciło, jest mniej ciekawe od medalowego Mosaic Buzet, co może być pochodną wieku, tam mieliśmy odczynienia z winem stosunkowo młodym. Tamto oceniłem na 4 to oceniam na 3,5 czyli dostateczne z plusem. To i tak lepiej niż wiele marketowych bordoszczaków dostępnych w tej cenie a stylistyka bardzo podobna.

Nazwa: Comte de Plasy AOC Buzet

Rocznik: 2008

Producent: Vignerons de Buzet

Kraj: Francja

Region: Sud-Ouest

Apelacja: AOC Buzet

Typ wina: spokojne

Kolor wina: czerwone

Smak: wytrawne

Klasyfikacja: jakościowe

Szczepy: merlot, cabernet sauvignon i cabernet franc

Temp. podawania: temperatura pokojowa czyli około 18

Podawać do: miękkie sery, mięsa w sosach

Do kupienia w: Biedronka

Cena: 17,99 zł

Pojemność: 0,75l

Ocena 0-6: 3,5

Jednym zdaniem: Nie najgorsze, choć najlepszy czas ma już za sobą  

Wino otrzymałem od Biedronki

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl