Wino i destylaty

Cockburn’s Special Reserva z Biedronki

Napisał Blurppp

Biedronka, ja co roku zresztą, pokazała jak mało istotnym asortymentem jest dla niej wino. Któryś raz z rzędu na okres świąteczny przygotowała gazetkę alkoholową. Tym razem pod hucznym tytułem „Alkohole na wyjątkowe okazje” . Pierwsze skrzypce grają w niej destylaty.  Wina w niej tyle co kot napłakał. Do tego w większości spady po innych promocjach. W mojej ocenie na uwagę zasługuje jedna etykiety – porto Cockburn’s Special Reserva.

Zresztą jakoś nie bardzo mnie taka postawa Owada dziwi. Dla Jeronimo Martins ważne są liczby, to korporacja handlowa i jak w każdej innej korporacji rządza tam księgowi. Dla nich najważniejszy jest zysk, obrót i wszystkie te inne liczby pracowicie wklepywane w arkusze kalkulacyjne. Z tych zaś niezbicie wynika, grudzień to najważniejszy pod względem utargów miesiąc w roku. Wiadomo też, Polak na święta alkohol kupi i w  wypadku przygniatającej większości będzie to wódka albo inny destylat. Ważne żeby miało około 40% alkoholu.  Statystyka jest nieubłagana, konsumpcja wina na poziomie 5 litrów per capita jest tu jedyna odpowiedzią. Wino kupi kilku maniaków, a o nich nie warto kruszyć kopii. Sytuacja jest po prostu identyczna jak w starym dowcipie:

Nastolatka pyta starszej siostry czy torebka pasuje jej do butów. W odpowiedzi słyszy: jeżeli ubierzesz odpowiedni krótka kieckę, a do tego z dużym dekoltem i tak prawie żaden facet nie zwróci uwagi na kolor twojej torebki, a tymi dwoma czy trzema homoseksualistami nie ma sensu się przejmować.

No i czy wam się to szanowni winni czytelnicy podoba czy nie , wszyscy co do jednego, ze mną włącznie znaleźliśmy się w roli owych homoseksualistów którymi nie warto się przejmować. Dlatego gro miejsca na półkach zajęły wódki, brandy i rumy i giny. Na wino zabrakło miejsca. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że za rok będzie identycznie, a może nawet gorzej. Zadziała mechanizm samospełniającej się przepowiedni. W tym roku obrót na winie będzie żaden, bo poza wymienionym w lidzie  Cockburn’s Special Reserva tam naprawdę nie ma nic godnego uwagi. Zauważcie przy tym, że pisze to winny bloger, a jak powszechnie wiadomo , kto jak kto, ale winni blogerzy są znani z chodzenia na pasku dyskontów. W tym roku nie będzie sprzedaży, to i za rok nikt się do oferty nie przyłoży bo i po co, wszak Polacy na wino w święta nie są chętni. O tym , że po prostu nie był co kupić, nikt nie będzie pamiętał.

Dlatego trochę wbrew sobie wybrałem jednak butelkę, zdecydowałem się na porto.

Cockburn’s Special Reserva

Cockburn’s Special Reserva

Cockburn’s Special Reserva

Pierwszym co świadczy na korzyść tej etykiety, to fakt że jest to butelka katalogowa, a nie lanie na zamówienie butelkowe, co prawda najniższa pólka ale zawsze. Producent też nie najgorszy, do tego z 200 letnią tradycją. No i sama butelka elegancka, do tego zapakowana w kartonik. Od biedy mogła by być nawet na mikołajkowy albo gwiazdkowy prezent dla winomaniaka. No ale wino w końcu się pije a nie ogląda, na szczęście nie jest źle. W barwie  ciemna przykurzona czerwień. W nosie, jak na 20% alkoholu przystało, w końcu to porto dominuje alkohol, a pod nim nalewka wiśniowa i tony kwiatowe.  W ustach silnie słodkie, wiśniowe ( przywodzi na myśl smak nadzienia znakomitych wiśni w likierze firmy Kras), jest odrobina balansującej kwasowości, lekki ton pikantny i delikatne, ale wyczuwalne garbniki. W posmaku pojawia się odrobina goryczki. Fajne wino do sączenie, tak podczas popołudniowo wieczornych rozmów jak i solo do książki. Myślę, że z makowcem też się dogada. W mojej ocenie dobre plus czyli 4,5 –  za 34,99 zł warto. No i to pudełko J

Wino to mój własny zakup.     

 

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl