Wino i destylaty

Co z Lidla na Wielkanoc

Napisał Blurppp

To była degustacja inne niż wszystkie degustacje oferty Lidla w jakich brałem udział. Do tych czas zawsze wiązało się to wprowadzeniem nowych etykiet na półki lub do oferty sieciowej. Tym razem z myślą o blogerach przygotowano degustacje przekrojowa. Setlista objęła 19 etykiet dostępnych w Winnicy Lidla. Ja zaś wybrałem z niej 4 butelki w mojej ocenie najbardziej godne waszej uwagi.

Wina pochodzą z różnych krajów, reprezentują różne style i stoją na różnych półkach cenowych. Natomiast łączy je to, że warto je kupić i to nie tylko w kontekście nadchodzącej Wielkanocy.

Castell Sant Antoni Gran Reserva  Brut Nature Cava 2010

Nie tania jak na Lidla, bo kosztująca aż 80 zł (bez grosza) cava. Ale wino jest warte tych pieniędzy. Ta etykieta bardzo odbiega od lekkich tarasowych musiaków z jakimi często kojarzymy tańsze cavy. Tu jest poważnie i godnie. Usta piekarskie, z wyraźnymi nutami drożdżowymi pod którymi czają się cytrusy i jabłko. W ustach zdecydowana wytrawność, dość ostra kwasowość i podbijające to uczucie ruchliwe musowanie.

Cellier de Saint Jean Comte d’Ardiereres AOC Sancerre 2017

Solidna pozycja do cielęciny. Jak na sauvignon blanc przystało ma aromatycznie i dość zielono w nosie (agrest, skoszona trawa, świeże zioła). W ustach równie zielono, za owoc w pierwszej linii odpowiada agrest w delikatnej otulinie z liści czarnej porzeczki. Kwasu wystarczy do każdego dania od delikatnego kurczaka po tłustego halibuta. Tylko cena 60 zł ( znów bez grosza) sprawia, ze nie namawiam do kupowania kartonami.

Balla Geza Kadarka 2016

Kadarka to bardzo szlachetny szczep, pamiętajcie o tym, choć wiem patrząc na to jakie dziś znaczenie ma słowo „kadarka” trudno w to uwierzyć. W rękach dobrego winiarza daje świetne wina. Tak jak to wino z Rumunii. Nos bardzo owocowy ( wiśnie, trochę śliwek, jeżyny) a wszystko podbite delikatnie tonami słodkich przypraw i kawy.  W ustach potoczyste, rześkie, owocowe ( beczki prawie nie czuć). Dość wysoka kwasowość i lekko nieuczesane garbniki sprawiają, że polecę wam to wino do świątecznej pieczeni. Warto! I cena korzystna 34,99 zł

Royal Tokaji Aszu 6 Puttonyos 2013

Cena 125 zł sprawie, że takie wina niestety pijamy rzadziej niż byśmy chcieli. Ale że idą święta, to jak nie teraz to kiedy. Tak, że jak szukacie wina do sernika czy kutii to dalej nie szukajcie. Ten tokajski słodziak nada się idealnie. Jego złożony pełen nut suszonych moreli, galaretki pigwowej, miodu współgra z lekkim powiewem grzybowym. W ustach dużo słodyczy, jeszcze więcej kwasu by to zbilansować, dużo kandyzowanych owoców (morele, owoce tropikalne, mieszanka keksowa) i lekko ciepły alkohol sprawiają, ze to wino można sączyć czy pić łyżeczkami pod jasne wypieki.  Zdecydowanie warto.

W bonusie jeszcze pozycja piąta. Niezmiennie podoba mi się Laertes Rey Graciano 2016, ale o nim sporo było w poprzednich wpisach.

W degustacji brałem udział w ramach 6 Zlotu Blogosfery Winniarskiej, której Lidl był sponsorem.  

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl