Wino i destylaty

Cidre de la France z Aldiego. Słodki i wytrawny.

Cidre de la France z Aldiego. Słodki i wytrawny, doux i sec
Cidre de la France z Aldiego. Słodki i wytrawny, doux i sec
Napisał Blurppp
Cidre de la France z Aldiego. Słodki i wytrawny, doux i sec

Cidre de la France z Aldiego. Słodki i wytrawny, doux i sec

Dyskusja o jakości polskich cydrów trwa, wielu mówi, że ciągle jesteśmy bardzo daleko od OK. Pewnie trudno się z tym nie zgodzić, zwłaszcza gdy chodzi o cydry przemysłowe. Postarajmy się jednak znaleźć jakiś odnośnik, niech to będzie tani, przemysłowy francuski cydr, warto tu dodać, że francuski w tym kontekście najczęściej znaczy normandzki. Jako że w najbliższym czasie nie będzie mi dane być we Francji postanowiłem kupić taki cydr w Polsce. W tym celu wybrałem się do sklepu sieci Aldi, którego oferta w znacznej części pokrywa się z ofertą bliźniaczej sieci w Niemczech. W tym wypadku oznacza to, że ten sam francuski cydr kupimy Krakowie i w Berlinie.

Wybrałem się więc na zakupy i na półce znalazłem Cidre de la France zapakowane w butelki 0,75 zakręcane na zakrętki. Butelki „ozdobiono” kiczowatymi, przekoloryzowanymi etykietami wyglądające jak ilustracje z elementarza z połowy lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Cydr jest dostępny w dwóch wersjach wytrawnej (zielona etykieta) i słodkiej (czerwona etykieta). Wersja słodka ma 2% alkoholu, wytrawna ma go więcej 4,5%. Oba powstały w Górnej Normandii w miasteczku Anneville-sur-Scie.

Oba tez są klarowne czyli filtrowane, no i sztucznie nasycane dwutlenkiem węgla. Jest to jawny dowód przemysłowego pochodzenia cydrów. Producenci masowi zawsze filtrują i pasteryzują swoje produkty, mali producenci (fermiers) butelkują cydr mętny, niefiltrowany.

Teraz pytanie jak owe francuskie, masowe cydry, robione z myślą o niemieckim odbiorcy smakują.

Wytrawny ma kolor ciemnego miodu, po przelaniu do szklanki pojawia się obfita pianka. Zapach bardzo umiarkowany, i oczywiście jabłkowy. W smaku bardziej gorzkawy niż kwaśny, o piwnej niemal goryczce,  w smaku jabłko bardziej pląta się pomiędzy innymi tonami niż jest czyste i ładnie wyczuwalne. Jest jednak w nim jakaś fajna podskórna świeżość która kiedy cydr jest  nieźle schłodzony sprawia, że pije się go bez przykrości.

Co do wersji słodkiej czyli doux. Po pierwsze nie jest on słodki, przynajmniej na polskie warunki a raczej półwytrawny, kwasowość , przyjemna kwasowość lekko niedojrzałych jabłek jest w nim wyraźna, zaś cukier nie zamula a podbija tony owocowe. Bałem się, ze będzie to ulepek, tymczasem jest to rześki, świeży napój. Wspomniana przy cydrze wytrawnym nutka piwnej goryczki jest i tutaj, przy czym jej intensywność jest dużo niższa. Podoba mi się jabłkowa, bardzo miła dla podniebienia owocowość.

Z tej pary znacznie bardziej zasmakowała mi wersja słodka, jest radosna, soczysta i po prostu jabłkowa, wersja wytrawna w pierwszym łyku przypomina kiepskie piwo do którego ktoś dodał jabłkowych aromatów identycznych z naturalnymi.

Jeżeli polska produkcja przemysłowa pójdzie w tym kierunku nie będzie źle, choć mówiąc szczerze przepaści jakościowej nie ma już dziś. Przy czym trzeba pamiętać, że Francję reprezentują najtańsze, dyskontowe produkty.

Na koniec jedna uwaga, Polacy, w swojej większości nie lubią wytrawnych win, i wątpię by w przewidywalnej przyszłości polubili mocno wytrawne cydry, dlatego chyba chwilowo drogą dla masowego producenta powinien być właśnie cydr zbliżony smakiem do wersji słodkiej. Tylko czy rodacy zaakceptują alkohol na poziomie 2%

Wytrawny oceniam na 3,5 słodki na 4,0. Oba kosztują 5,99zł za butelkę 0,75l

Nazwa: Cidre de la France

Rocznik: Nie rocznikowane

Producent: F-76590

Kraj: Francja

Region: Normandia

Temp. podawania: schłodzone

Do kupienia w: Aldi

Cena: 6,99 zł

Pojemność: 0,75l

Ocena 0-6: Wytrawny 3,5 , słodki 4,0

Jednym zdaniem: niedrogie orzeźwienie

Cydry to zakup własny autora. 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl