Wino i destylaty

Chateau de Gorrichon z Biedronki

Chateau de Gorrichon
Chateau de Gorrichon
Napisał Blurppp
Chateau de Gorrichon

Chateau de Gorrichon

W kraju nad Wisłą denerwuje mnie wiele, na szczęście sporo z tego ulega powolnej zmianie. Jedna z nich pozostaje jednak pewna i raczej tak szybko się nie zmieni. Tym czymś jest pogoda. Kilka dni temu 35 stopni a teraz 13. A tym co nie mają kalendarza przypominam, jest końcówka czerwca. Trzeba wiec zapomnieć o białych świeżych i sięgnąć po czerwień. Ciągle mam kilka butelek podesłanych przez Biedronke. Na dzisiejszy wieczór, do filmu i kanapek wybrałem Chateau de Gorrichon. Zrodzone w południowo zachodniej Francji czyli w regionie klimatem bardzo zbliżonym do tego znad Żyrondy. Zresztą geograficznie też, Cotes de Duras leży trochę bardziej na wschód, czyli w głąb kontynentu i graniczy z malowniczym Saussignac, dla przypomnienia to region wybrany i pięknie opisany przez Patrycję Atkinson. Uprawia się tam typowe dla sławnego sąsiada szczepy. Warto również wspomnieć, że czasami te regiony nazywa się Bordeaux klasy B.

Sięgając po butelkę miałem lekki lęk, że trafi mi się po prostu budżetowa podróbka win znad Żyrondy, tata co to chce dorównać ale jej się nie udaje. Pierwszy rzut oka nie rozwiał jeszcze wątpliwości. Kolor jak by jaśniejszy, rubinowe refleksy jaśniejsze , wino zdaje się być transparentnym. Natomiast nos przyniósł odpowiedź , wino pachnie ziołami i owocami leśnymi w sposób typowy dla dalekiego południa. W ustach niestety częściowo lęki się potwierdziły. Po pierwsze jest za mało wina w winie, jest zbyt lekkie, próbuje udawać bordoszczaka, jest kwasowe i taniczne ale kwasu jak by zbyt wiele, taniny OK ale alkohol zbyt silnie wyczuwalny a owocu tyle co kot napłakał. Z drugiej strony jest tam jakaś taka zwiewność. Do mojej kanapki(czarny chleb, pastrami i lekko ostra pasta paprykowa) co to mi żona zrobiła pasuje. Choć pewnie do solidnego rostbefu było by zbyt delikatne. Fajnie tez smakuje samo, pod warunkiem, że lubisz wyraziste taniny. Da się polubić, tylko nie doszukujmy się w nim żadnych połączeń z winami od słynnego sąsiada. Z resztą sąsiad za 15 zł, a tyle to wino kosztuje, nic dobrego nie może zaoferować.

Nazwa: Chateau de Gorrichon

Rocznik: 2011

Producent: G.A.E.C Ragot

Kraj: Francja

Region: Cotes de Duras

Apelacja: Cotes de Duras

Typ wina: spokojne

Kolor wina: czerwone

Smak: wytrawne

Klasyfikacja: regionalne

Szczepy: Nieznane

Temp. podawania: temperatura pokojowa 16-18 stopni

Podawać do: lekki stek z cielęciny, zupa gulaszowa, paprykarz wieprzowy

Pojemność:0,7 l

Do kupienia w: Biedronka

Cena: 14,99 zł

Ocena 0-6: 4,0

Jednym zdaniem: Da się polubić i broni się o ile nie szuka się w nim cech wina znad Żyrondy

Wino otrzymałem od importera

 

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl