Przepisy Wino i destylaty

Camembert z grilla i Firrato Soria Frapatto DOC Sicilia 2015

Napisał Blurppp

Dzisiejszy przepis będzie tak łatwy i na swój sposób banalny, że długo zastanawialiśmy się z Leśnymi Skarbami czy powinien trafić do tej serii. Tym co przeważyło była scenka, której byłem świadkiem tuż przed majówką. Jak wszyscy udałem się na zakupy. Pomimo nie najlepszych prognoz widziałem dziesiątki ludzi robiących zakupy „grillowe”. Pakowali do koszyków kiełbasy, kaszanki, karkówkę i boczki. Ale nie widziałem nikogo kto wrzuciłby do koszyka ser typu camembert. I to pomimo okazyjnej ceny i specjalnych trzy i czteropaków, które producenci przygotowali z myślą o grillowaniu.  

Dziwi mnie to bardzo, bo przecież pieczone, smażone czy w inny sposób poddawane obróbce cieplnej sery często goszczą na naszych talerzach. Przecież nie ma pizzy, tosta, czy słynnej zapiekanki bez roztopionego sera u góry. Wiem też, ze rodacy odwiedzając naszych sąsiadów Czechów więcej niż często zamawiają prażony ser jako danie obiadowe. Dlaczego w takim razie nie wziąć sera na grilla. Sery typy camembert zdają się być wręcz do tego stworzone.

W przeciwieństwie do swojego starszego kuzyna, sera Brie, maja bardzo wygodną do grillowania postać. Nie są aż tak duże jak ich protoplaści, ich średnica to zwykle waha się w przedziale 10-12 centymetrów, co daje idealną porcje dla jednej osoby.

Camembert z grilla

Nim jednak opowiem jak taki camembert przygotować ,kilka słów o okolicznościach jego narodzin. Zgodnie z legenda pewnej zimnej jesiennej nocy Roku Pańskiego 1790, do domu wdowy Marie Harel zapukał zziębnięty i wygłodzony wędrowiec. Ta nie dość, że go nakarmiła i pozwoliła się ogrzać to zaoferowała mu nocleg. Wędrowcem okazał się być  uciekający przed rewolucyjnym zapałem ksiądz z miejscowości Chateau-Thierry. Kiedy wyjawił swojej dobrodziejce kim jest, ta postanowiła go ocalić i ukrywała go aż do roku 1799, kiedy to rewolucja wygasła, a władze przejął Napoleon Bonaparte.  

Ten zaś w podzięce za lata opieki wyjawił jej sekret serów Brie. Wystarczy spojrzeć na mapę by zobaczyć, że Chateau-Thierry leży w samym sercu rejonu gdzie te sery produkują. I tak w normandzkiej wiosce Camembert zaczęto zaprawiać sery pleśnią z gatunku Penicillium candidum. I ten miraż normandzkiego mleka i pleśni z okolic Paryża i Reims dał ser o niezwykłym smaku.

Najpierw zachwycili się nim miejscowi, ale już w kilka dekad później, gdy w roku 1862 ukończono linię kolejową łącząca niedalekie Alencon z Paryżem sery trafiły i do stolicy, a z stamtąd na cały świat. I choć do dziś prawdziwe sery Camembert powstają tylko w Normandii, to ich odpowiedniki czyli sery typu camembert produkuje bardzo wielu producentów. Również w Polsce. I na potrzeby grilla sery typu camembert w zupełni wystarczą.

Grillowany camembert z żurawiną.

Sam przepis jest tak łatwy, że właściwie nie wiem czy zasługuje na miano przepisu. Raczej jest to opis przygotowania.

Składniki

  • 1 serek na osobę
  • Żurawina Leśne Skarby
  • Liście bazylii

Przygotowanie

  1. Na kratkę grillowa położyć złożony na cztery arkusz foli aluminiowej
  2. Na foli ułożyć serki, piec aż pod palcem przez skórkę poczujemy że są płynne. Trzeba uważać, by nie przerwać skórki.
  3. Podawać z łyżką żurawiny i listkiem bazylii na wierzchu.
  4. Najlepiej smakują z lekkim czerwonym winem.

Firrato Soria Frapatto DOC Sicilia 2015

Z winami Firrato pierwszy raz spotkałem się na zeszłorocznych targach EnoExpo. I zrobiły na mnie znakomite wrażenie, dałem temu wyraz w jednej ze swoich targowych relacji. Kto mi nie wierzy niech spojrzy do tego wpisu: Włosi na Enoexpo 2018. Część druga. Wtedy też bardzo żałowałem, ze tak dobry producent nie jest w Polsce dostępny.

Niedługo po targach rozpocząłem swoją współpracę z Leśnymi Skarbami, a kilka tygodni później okazało się, że Firrato trafia do ich oferty. I z ich magazynów trafiło do mnie Firrato Soria Frapatto DOC Sicilia 2015. Dla mnie to powód do podwójnej radości. Po pierwsze fajnie, że te bardzo teruarystyczne wina z Sycylii są na polskim rynku, po drugie trafiło mi się świetne wino.

Wino powstało z gron zbieranych na północno-zachodnim krańcu wyspy, w regionie Trapanii. Do gospodarstwa Baglio Soria z wybrzeża jest raptem 8 kilometrów, to też jeżeli traficie do tego kurortu warto odwiedzić też winnice. Ale w lokalizacji nie chodzi o turystów a o wilgoć niesioną przez bryzę od morza. W tak suchym regionie ma to kardynalne znaczenie dla wina, podobnie jak unikalny gliniasto-skalny skład podłoża. I to one odpowiadają za unikalny smak Firrato Soria Frapatto DOC Sicilia 2015.

Wino pachnie czerwonymi owocami, ale też lukrecją i suszonymi ziołami ( w tym pieprzem). Jest o tyle intrygujące, że wino nie miało kontaktu z beczka i w całości powstało i dojrzewało w stali nierdzewnej.  W ustach bardzo świeże, o przyjemnej kwasowości, delikatnie zarysowanych garbnikach. Owocu jest wręcz w nadmiarze, ale najciekawsza jest końcówka, z jednej strony delikatnie pikantna, z drugiej pełna mineralnej świeżości.    

Od bardzo dawna, żadne wino nie zrobiło na mnie tak dobrego wrażenia jak Firrato Soria Frapatto DOC Sicilia 2015. Jego lekkość, zwiewność z równoczesna czystością i zdecydowaniem smaku umila każde popołudnie. Przed podaniem schłodźcie do około 14 stopni.

Po wino kieruję was do firmy Kasol 

Wpis powstał przy współpracy z marką Leśne Skarby

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl