Zarejestruj się jako konsultantka AVON i kupuj z rabatem

Recenzje

C.L. Taylor „Nieznajomi”

Napisał Blurppp

Pewien znajomy pisarz powiedział mi, że lubi powieści, które są jak popołudnie na sankach. Najpierw trzeba włożyć trochę wysiłku i wciągnąć sanki na wzniesienie. Przyjemność przyjdzie potem w tych kilkunastu sekundach szaleńczej jazdy w dół. podczas której z każda sekundą nabieramy prędkości a emocje gęstnieją. I właśnie taka jest niedawno wydana powieść C.L. Taylor „Nieznajomi”.

C.L. Taylor „Nieznajomi”

C.L. Taylor „Nieznajomi”

Zaczyna się powoli i z pewnym czytelniczym wysiłkiem, trzeba wciągnąć saneczki. W pierwszych rozdziałach poznajemy troje głównych bohaterów. Nic ich nie łączy, od troje mieszkańców Bristolu. Dwie panie i jeden pan. Jedna z nich to samotna matka dorosłej już córki, druga to kurierka zmagająca się problemem kleptomani. I on, nie młody już mężczyzna, starszy stopniem ochroniarz w centrum handlowym a do tego syn i opiekun zmagającej się z demencją matki.

Jest jeszcze ktoś, kto sprawi, że ich losy się splotą i wspólnie przejdą przez dramatyczne wydarzenia. Nim jednak do tego dojdzie czekają ich dziwne i dramatyczne dwa tygodnie. Prócz zmagań z niełatwą codziennością będą musieli stawić czoło nieprzewidzianemu.

Kurierka Ursula straci bezpieczny dach nad głową, ale to będzie dopiero początek jej kłopotów. Kierownicza sklepu Alice wejdzie w związek z tajemniczym mężczyzną. Z kolei ochroniarz Gareth zostanie zasypany dziwnym zdarzeniami zdającymi się sugerować, że jego zaginiony dekady temu ojciec żyje.

Ile z tych wydarzeń to przypadki a ile ktoś dla nich zaplanował nie da się powiedzieć. Podobnie jak nie wiadomo kto zabiła młodych mężczyzn w modnej klubowej dzielnicy. To wypadki czy w mieście działa seryjny morderca. Czy Bristol jest nadal miejscem bezpiecznym.

Wreszcie czy troje poranionych przez życie i bardzo różnych ludzi upora się z tym co dla nich przygotowano. I czy za wszystkie nieszczęścia jakie ich spotkały odpowiada jedynie los?

To tylko część pytań jakie niosą ze sobą „Nieznajomi”. Same pytania pojawią się zresztą trochę później. Powieść poza wstępem początkowo przypomina raczej książki obyczajowe niż thriller. Jednak z każdą strona, z każdym rozdziałem robi się coraz gęściej, coraz bardziej tajemniczo a momentami wręcz metafizycznie

Tak wygląda owo wciąganie saneczek, zajmuje około jednej trzeciej książki i nie jest to fragment specjalnie pasjonujący. Dostajemy kawałek obyczajówki osadzonej w brytyjskiej rzeczywistości. Wszystko rozpisane na trójgłos, bo bohaterów jest troje i narracja przeskakuje pomiędzy nimi. Całość ratuje konstrukcja oparta o krótkie punktujące rozdziały.

Bristol kluby nad-rzeką

Ale jest też pewien element utrudniający. Książka jest napisana w czasie teraźniejszym. Dostajemy te wszystkie konstrukcje w rodzaju „Ursula wchodzi” zamiast „Ursula weszła” co w polskiej epice brzmi lepiej. Mnie to na początku delikatnie irytowało. Nie wiem czy za ten zabieg odpowiada tłumaczka czy autorka, ale nie jest to zabieg udany.     

Na szczęście da się przez ten początek przebrnąć i sanki zostają obrócone dziobem do przodu. Ruszamy, najpierw powoli, ale z każdym rozdziałem robi się intensywniej a pytań przybywa a fabuła zdaje się od odpowiedzi oddalać, to też sama opowieść wciąga i wciąga. Gdzieś przy połowie „Nieznajomi” staja się nieodkładalni a akcja mocno przyspiesza.

Mniej więcej w tym samym czasie okazuje się jak bardzo dużo dowiedziałem się o bohaterach. W tym także tego, że każdy z nich ma za sobą bogaty i raczej przykry bagaż doświadczeń i to on ich ukształtował. Przy okazji okazało się, że ich też polubiłem. A polubiłem dlatego, że są to ludzie jak my, bardzo przeciętni a potem konstatujemy, że to my moglibyśmy znaleźć się na ich miejscu. To zaś sprawia, że zaczynamy się z nimi utożsamiać i im kibicować. I tak do ostatnich bardzo zaskakujących i przemyślanych scen finałowych, kiedy to saneczki pędzą już na złamanie karku i że warto było te sanki na górę wciągać. Bez tego wysiłku włożonego w powolne poznawanie Ursuli, Alice i Garetha nie było by takiej czytelniczej frajdy w finale.

Reasumując „Nieznajomi” to nie jest spektakularna opowieść, a raczej pełna psychologicznych niuansów opowieść z dreszczykiem. Ale opowieść zbudowana w sposób pochłaniający czytelnika. Może nie od pierwszej strony, ale od pewnego punktu. Do tego opowieść inteligentna, zaskakująca i bardzo umiejętnie zwodząca czytelnika a do pełna podtekstów. Czyta się ja szybko i lekko a przy tym z satysfakcją. Czego chcieć więcej?     

Autor: C.L. Taylor

Tytuł: „Nieznajomi”

Stron: 382

Okładka: miękka

Ilustracje: brak

Cena okładkowa: 39,90 zł

Wydawca: Wydawnictwo Albatros

Książkę otrzymałem od wydawcy

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl