Wino i destylaty

Bourgogne vs Bordeaux w Lidlu

Bourgogne vs Bordeaux w Lidlu
Bourgogne vs Bordeaux w Lidlu
Napisał Blurppp
Bourgogne vs Bordeaux w Lidlu

Bourgogne vs Bordeaux w Lidlu

Bordeaux czy Bourgogne. Dwa wielkie region winiarskie, do tego przez całe wieki obecne na polskich stołach. Najlepszym dowodem na to jest język. Obydwa zostawiły w nim niezniszczalny ślad. Oba nazwały kolory, burgund i bordowy. Dziś powoli znowu wracają. Nie mam na to żadnych badań, ale z obserwacji i rozmów jestem skłonny postawić dolary przeciw orzechom, że bordoszczaki wracają jak by intensywniej, z większym impetem. Zdecydowanie łatwiej kupić je w marketach i dyskontach. Wina z Burgundii, szczególnie czerwone, jeszcze niedawno dostępne były jedynie w sklepach specjalistycznych. Na szczęście ulega to zmianie. W jesiennej ofercie win francuskich, choć ciągle przeważają wina znad Żyrondy, to znalazł się tam też jeden burgund. Miałem w zamiarze poświecić mu cały wpis, ale los podpowiedział mi inny pomysł. W jednej skrzynce trafiła do mnie parka reprezentująca te dwa, jak że odmienne mikrokosmosy win. Spróbujmy je porównać.

Takie porównanie jest o tyle zasadne, że wina mogą stanąć na półce koło siebie. Kosztują bardzo podobnie, oba są czerwone no i oba są dostępne w Lidu. Łączy je jeszcze jedno, być może pozamerytoryczne, ale oba prawdopodobnie trafiły do oferty w ostatnim momencie, w wyniku czego próżno szukać ich w towarzyszącej ofercie gazetce.

 

Chateau-Saint-Antoine

Chateau Saint-Antoine

Zacznijmy od wina tańszego, w tej parze tańszym o złotówkę jest Chateau Saint-Antoine czyli wino z Bordeaux. Jest klasyfikowane, w drugiej od dołu apelacji ogólnej AOC Bordeaux Superieur. Zgodnie z zapisem apelacyjnym oznacza to, że przynajmniej teoretycznie grona pochodzą z wybranych działek obsadzonych starymi krzewami i ze specjalnie selekcjonowanych gron. Z doświadczenia wiem, że nie oznacza nic, chyba z żadnej innej apelacji nie piłem tak wiele nieudanych, złych win. Za drugą ważna informację uznajmy, że nie jest to wino odmianowe (powstałe z jednego szczepu) a kupażowane czyli zmieszane z różnych odmian. W tym wypadku były to merlot i cabernet franc. Wina bazowe fermentują osobno, również osobno dojrzewają. W czasie w którym producent uzna za stosowne wina się miesza i albo pozwala nadal dojrzewać w szkle lub w beczkach albo przygotowuje do sprzedaży. W tym wypadku wina bazowe dojrzewały przez 12 miesięcy osobno, a przez kolejne 4 razem. Cały czas w beczkach z dębu francuskiego. A teraz zobaczony jak wino smakuje

[stextbox id=”info”]Chateau Saint-Antoine prezentuje się godnie, jest bardzo ciemne i intensywne w swoich odcieniach dojrzałej wiśni. Nos zdominowany przez wiśnie i czarną porzeczkę ale jest też odrobina typowych dla win znad Żyrondy nut chlewika. W ustach pełne, skoncentrowane, o dobrej, żwawej kwasowości która ładnie dogaduje się z obfitym ale nie przykrym garbnikiem. Na tej kwasowo tanecznej konstrukcji wspiera się przyjemny czarny owoc. Posmak jest długi.[/stextbox]

Pinot-Noir-Les-Chanussots

Pinot Noir Les Chanussots

Honoru Burgundii w tym zestawieniu będzie bronił Pinot Noir Les Chanussots. Wino powstało w kartelu Prima Vinea w skąd którego wchodzi Compagnie Vinicole de Bourgogne, bezpośredni producent tego wina. Wino ma najniższą z burgundzkich apelacji czyli regionalną AOC Bourgogne, z takim oznaczeniem powstaje około jednej trzeciej wszystkich win czerwonych Burgundii. Nie będę tu opisywał charakterystyki apelacji, odsyłam do archiwum bloga, było o tym kilka razy. Wino oczywiście, jak to burgund jest odmianowe, a że jest czerwone oznacza, że powstało ze szczepu pinot noir. Nim przejdę do noty degustacyjnej należy się wam dodatkowa informacja. Ta etykieta budzi spore kontrowersje, zarówno wśród blogerów jak i poważnej winiarskiej krytyki.

[stextbox id=”info”]Teraz już nota. Wino jest bardzo jasne, jak na wino czerwone, rubinowe, z otokiem dążącym w stronę różu. W nosie malinowe, ale też lekko cukierkowate. W ustach bardzo, ale to bardzo lekkie, niemalże mgliste, o wyrazistej kwasowości i ładnym czereśniowo-wiśniowym owocu. Tanin właściwie nie ma, jest za to duża pijalność, zwłaszcza gdy wino lekko schłodzone. Jest to bardzo podstawowe wino, proste, ale nie prostackie i naprawdę smaczne, choć kwasowość dla wielu może być zbyt silna.[/stextbox]

 

Podsumowując:

Oba wina wypadły dobrze w swoich typach, co  je łączy. Oba też to smakują na droższe niż są. To co je dzieli to ciężar. Burgund jest jak piórko, jak utkany z mgły, bordoszczak ma sporo treści. Gdybym miał wybierać, to do obiadu wybrał bym Chateau Saint-Antoine a na wieczór na tarasie, czy w fotelu z książką Pinot Noir Les Chanussots. Oba oceniam na dobre z plusem czyli 4,5.

A ty drogi czytelniku, jak staniesz przed półką i zaczniesz się zastanawiać, które by tu kupić , zastanów się a w jakim celu. Burgund lepszy na taras czy do książki, bordoszczak do jedzenia.

A co do kontrowersji, to nie padam przed tym burgundem na kolana, ale też nie dyskwalifikuję go, od średniak ale w świetnej cenie.

 

Nazwa Chateau Saint-Antoine Pinot Noir Les Chanussots
Rocznik 2010 2012
Producent Vignobles Aubert Compagnie Vinicole de Bourgogne
Kraj Francja Francja
Region Bordeaux Burgundia
Apelacja AOC Bordeaux Superieur AOC Bourgogne
Typ wina spokojne spokojne
Kolor wina czerwone czerwone
Smak wytrawne wytrawne
Klasyfikacja jakościowe jakościowe
Szczepy 65 % merlot, 35 % cabernet franc pinot noir
Temp. podawania pokojowa 16-18 stopni lekko schłodzone 13-15 stopni
Podawać do Sery pleśniowe, wołowina Kurczak w cięższych sosach, tłusta ryba w warzywach
Do kupienia w Lidl Lidl
Cena 23,99 24,99 zł
Pojemność 0,75 0,75l
Ocena 0-6 4,5 4,5
Jednym zdaniem  Solidne i typowe, smaczne Bardzo lekkie, wręcz zwiewne
Wino otrzymałem od Lidla

 

 

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl