Wino i destylaty

Bodega Alceno 12 Monastrell, 90 punktów Parkera z Biedronki

Bodega Alceno 12 Monastrell
Bodega Alceno 12 Monastrell
Napisał Blurppp
Bodega Alceno 12 Monastrell

Bodega Alceno 12 Monastrell

Troszkę po cichu, bez medialnego rozgłosu na biedronkowe półki trafiło Bodega Alceno 12 Monastrell. Nie chcę się bawić w proroka, zdolności profetyczne mam żadne ale mam wrażenie, że wino wywoła pewną dyskusje.

Powodów ku temu jest kilka, po pierwsze nie często do dyskontów trafiają wina z rodzinnej winnicy. I choć Bodega Alceno nie mieści się w kategoria winnicy butikowej, to z pewnością nie jest to winiarski kombinat. Choć winogrady uprawiają od 1870 roku, to dopiero czwarte pokolenie, w roku 2000 podjęło decyzję o produkcji win pod własną etykieta. Wtedy też nazwa rodzinnego przedsiębiorstwa z tradycyjnej Pedro Luis Lartinez, pochodzącej od imion i nazwiska założyciela została zmieniona na Bodega Alceno. Dziś produkują pół miliona butelek rocznie. Nie jest to ilość imponująca.

Po drugie wino zostało zaszczycone dotykiem Roberta Parkera, otrzymało od niego, a raczej co bardziej prawdopodobne od kogoś z jego współpracowników 90 punktów. Do tego zostało ocenione na 17,5 w 20 punktowej skali od Jancis Robinson i kilka innych średniowysokich ocen od innych profesjonalnych oceniaczy, głownie instytucyjnych. O ile o samej ocenie kilka słów później, o tyle sam fakt, że nad etykietą pochyliły się autorytety jest nobilitacją samą w sobie. Na świecie powstaje kilkaset tysięcy win. Krytyka zauważa znikomy ułamek światowej produkcji. W wypadku średniej i niższej półki jest to właściwie niespotykane. Z tego co pamiętam to w ostatnich miesiącach, w klasie do 30 zł, trafiłem na jedną taką etykietę.

Co do samej punktacji, 90 punktów u Pakera to nie jest ocena bardzo wysoka, ale i tak wina ocenione w przedziale 90-95 punktów uważane są za „wybitne”. Tak przynajmniej twierdzi Wikipedia. Z całą pewnością taka ocena powinna być przynajmniej zapowiedzią dobrej relacji jakość/cena, tym bardziej, że rozmawiamy o winie kosztującym bez grosza 25 złotych.  W ostatnich latach jak by waga ocen Roberta Parkera utraciła na znaczeniu a ja nie  chcę, by ten wpis został uznany za krytykę „Wine Advocate”, co po ostatnich wpadkach zdaje się być w pewnych kręgach modnym. Znając jednak polskich winopijców to wino wywoła spora dyskusję o ocenach i co to 90 punktów naprawdę znaczy.

Bodega Alceno 12 Monastrell

Wyidealizowany obraz winnic Julilli

Akapit wyżej wspomniałem o cenie. To wino jest w Polsce bardzo tanie. Przy tym kursie euro 25 zł to około 6 euro. Trochę poszukałem po sieci o wyszło mi, że to mało. Większość internetowych sklepów w Europie sprzedaje je dwukrotnie drożej (choć trafiłem też na internetowy supermarket oferujący to wino po 9,99 euro za dwupak), cena w USA oscyluje w okolicach 15 dolarów. Żaden z polskich importerów tego wina dotychczas w ofercie nie miał, a jeżeli ma to niech się odezwie, ja w każdym razie do takiej informacji nie dotarłem.

Kolejnym elementem dyskusji, i chyba najważniejszym będzie dyskusja o stylistyce. Nie jest to wino nowoczesne, lekkie, zwiewne. To wino jakie kochali konsumenci w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia czyli jednym słowem mówiąc napakowane. Wino typowe dla południowej Hiszpanii w tym dla apelacji D.O. Jumilla. Nie tej nowoczesnej, coraz częściej sięgającej po szczepy bordoskie, a tradycyjnej, opartej o monastrell.

Tyle o otoczce, teraz już o samym Bodega Alceno 12 Monastrel. Jest to wino powstałe z wyselekcjonowanych gron zebranych na krzewach objętych zielonym zbiorem. Wydajność sztucznie zaniżono do 1 kilograma na krzew. Co do składu wina, to tu brak pewności, w poprzednich rocznikach wino, pomimo nazwy sugerującej wino odmianowe, był to kupaż monastrell z 15% dodatkiem syrah. Jak jest w roczniku 2011 nie wiadomo. Strona producenta kończy się na opisie rocznika 2006 a importerzy w różnych krajach podają sprzeczne informacje. Za to z całą pewnością wino przez rok dojrzewało w nowych beczkach. Połowa w dębie francuskim, połowa w amerykańskim. Teraz już zobaczmy jak wino smakuje.

[stextbox id=”info”]Barwa ciemno czerwona z rubinowym otokiem. Nos kompleksowy, o wyraźnych tonach beczkowych, jest tu kakao, jest cynamon, jest anyż, są zioła i mokra deska. Z poza tej zasłony przebija się tez owoc obecny pod postacią śliwek, czereśni i leśnych owoców. Usta mocarne, wino jest ciężkie, mięsiste, ciała aż nadmiar. Kwasowość umiarkowana ale wyraźna, fajnie balansując słodkawe tony nalewkowo-drzemowe. Próżno tu szukać soczystości dojrzałych świeżych owoców, nie ta stylistyka tu jest gęste powidło, i nalewka wiśniowa i pokruszone pierniki. W posmaku do głosu dochodzi słuszne 14,5% alkoholu, obecne pod postacią nut ciepłych, słodkawych i rozgrzewających. Drobny garbnik został zepchnięty na drugi plan. Nie jest to moja ulubiona stylistyka wina, ale znam przynajmniej kilka osób który ten słodkawo-beczkowo-przedsadny styl lubią. I choć wina bardziej skupione na owocu cenie wyżej od win eksponujących tony beczkowe to to wino mi smakuje. Jest winem na zimę, kiedy szukamy rozgrzania a nie rześkości i odświeżenia. Do pieczeni będzie ok, ale też sprawdzi się podczas opowieści przy kominku. Oceniam na 5,0 czyli jako bardzo dobre.[/stextbox]

Aż dziw, że Biedronka wprowadziło je tak po cichu, jak by ze wstydem. A może po prostu , teraz na kilka tygodni przed Gwiazdka ważniejsze dla wyników finansowych są mocne alkohole?. Pewnie tak, co niestety nie najlepiej świadczy o polskich preferencjach co do spożycia alkoholu. Ale czego się spodziewać w kraju gdzie pije się 3,5 litra wina na głowę, że rocznie to chyba nie musze dodawać.

Kończąc przypominam o konkursie. Jeszcze jest czas by wysłać zgłoszenie.

 

Nazwa Alceno 12 Monastrell
Rocznik 2011
Producent Bodega Alceno
Kraj Hiszpania
Region Lewant
Apelacja DO Jumilla
Typ wina spokojne
Kolor wina czerwone
Smak wytrawne
Klasyfikacja jakościowe
Szczepy monastrell z prawdopodobnym dodatkiem syrah (15%)
Temp. podawania pokojowa 16-18 stopni
Podawać do czerwone mięsa, sery twarde
Do kupienia w Biedronka
Cena 24,99 zł
Pojemność 0,75l
Ocena 0-6 5
Jednym zdaniem Winiarska podróż do lat osiemdziesiątych
Wino to mój własny zakup

 

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl