Wino i destylaty

Biedronka czyści magazyny czyli oferta bez pomysłu!

Napisał Blurppp

Pierwszą myślą jaka przyszła mi do głowy kiedy przeglądałem gazetkę „Wyśmienite wina Morza Śródziemnego” towarzyszącą obecnej ofercie win w Biedronce było: „Oni znów to zrobili”. Tak po raz kolejny Portugalia została zakwalifikowana jako kraj śródziemnomorski. Nie wiem kto tamtejszych marketingowców uczył geografii, ale powinien się wstydzić bo nauka poszła w las. Myśl druga brzmiała „mamy odgrzewane kotlety” czyli latem Owad czyści magazyny.    

Nie lubię takich ofert. Oczywiście rozumiem, jak się przez cały rok robi różne akcje tematyczne, na których wystawia się towar różnie rotujący w różnych regionach to potem trzeba znaleźć pretekst by go systemowo poprzesuwać. Dla przykładu ciecierzyca  w słoikach, dostępna kilka tygodni temu w krakowskich Biedronkach zniknęła w ciągu 2 dni, a w Biedronkach na ścianie wschodniej zalegała na półkach- tak byłem i widziałem. Teraz znowu przez kilka dni można było ja kupić w Krakowie, po czym znowu zniknęła. Czyli akcja ma sens, bo towar się sprzedaje. Pewnie identycznie jest z winami. Większość z 36 etykiet jakie znalazły się w gazetce jest mi znanych przynajmniej z widzenia a cześć pochodzi z tak zwanego stałego asortymentu. Nowości jest nie wiele, honoru, czy raczej świeżości,  oferty próbują bronić etykiety z Grecji i Chorwacji. Nadto kilka win pojawiło się w nowych rocznikach.

Po raz kolejny pojawił się tez szklany sufit czyli granica cena ustawiona na 30 zł. Jasne, lato to okres kiedy pewnie wina dobiera się mniej uważnie niż przez resztę roku. W wakacje towarzystwo i okoliczności maja większe znaczenie, ale i tak chciałbym znaleźć na biedronkowych półkach coś bardziej ekscytującego, nawet gdyby kosztowało 40 zł. Skoro podniosłem już temat lata, to trzeba przyznać, że trafili w aurę w 100%, oczywiście pod warunkiem, że reszta kanikuły będzie wyglądała jak ostatni tydzień czyli deszczowo i zimno. W innym wypadku jedno wino różowe, dwa Vinho Verde i kilka dość poślednich bieli nie będzie powodem do konsumenckiej radości.

W mojej ocenie (nie wszystko próbowałem, np. win greckie znam tylko z opisu) najlepsze w ofercie są: pozostałe po czerwcowej gazetce białe Grous i znajdujące się na stałe w ofercie Marques de Borba Tinto 2014. Przy okazji, zauważcie, że to i w klasie białej i czerwonej wina najdroższe.  Dobitnie świadczy to o słabości tej gazetki, i niestety chyba nie tylko gazetki, wszystko zaczyna wskazywać, że po prostu chcąc utrzymać trzon oferty w przedziale 15-20 zł nic lepszego zrobić się nie da. Obawiam się przy ty, że utrzymywanie takiej strategii przez kolejne sezony może się okazać przeciw skuteczne jeżeli chodzi o rozwój rynku winiarskiego w Polsce. Bo czy ktoś, kto idąc na grilla kupił butelkę San Marzano Puglia Primitivo Santoro 2014 jeszcze kiedykolwiek kupi wino zamiast piwa? Szczerze wątpię!

Spróbowałem 5 nowości i jednego wina w nowszym roczniku i zachwycony nie jestem, a wygląda to tak.

Adega Ponte de Lima Vinho Verde 2015

Adega-Ponte-de-Lima-Vinho-Verde-2015

Dla takich napojów powinna być osobna kategoria, bo to nie jest już napój a jeszcze nie jest wino. Niby nos już pokazuje w jaka stronę miało to zmierzać, bo jest i trochę jabłka i odrobina cytrusów czyli wino. Usta z kolei zdają się temu zaprzeczać, bliżej im do oranżady czy raczej do cytrynady niż do wina. Moja żona kiedy spróbowała określiła to mianem szprycera, i chyba miała rację. Wypijecie na tarasie bez przykrości, ale i bez szału. Pragnienie gasi – ale to za mało by zapłacić za nie 17 zł bez grosza, oceniam na 3- czyli dostateczne minus.

Kutjevo Grasevina 2015

Kutjevo-Graevina-2015

Myślę, że Polacy bywający na Chorwacji znają to wino doskonale. Sto na pólkach od Istrii po Dubrownik. Sam ma z tym winem kilka miłych wspomnień. Do tego, jak większość win czysto technicznych odnoszę wrażenie, że w każdym roczniku smakuje nie tylko dobrze ale wręcz tak samo. Chyba, że to tylko urok tamtejszego wybrzeża sprawia, że chce się go pić butelkami. O dziwo w Polsce smakuje równie dobrze, i to pomimo aury raczej nie dla takich win. Sporo w nim gruszki i jabłka, kwasowości mogło by być więcej ale jest bardzo pijalne. Zdecydowanie godne uwagi, a przy cenie 20 zł bez grosza ma szansę zostać ważnym uczestnikiem działkingów. Oceniam jako dobre czyli 4.0

Eylo Rueda La Almendrera 2015

Eylo-Rueda-La-Almendrera-2015

Największe rozczarowanie tej paczki. Wino nijakie, nawet określenie „oranżadowe” do niego nie pasuje. Spodziewałem się prostego, codziennego Verdejo o cytrusowo-agrestowym pokroju, dostałem wodę mineralną o aromacie zielonego jabłuszka konserwowaną kwasem askorbinowym. Szkoda. Wino dostateczne minus czyli 3-. Cena 19,99 zł

Granbeau Syrah Pays d’Oc 2015

Granbeau-Syrah-Pays-d’Oc-2015

Francuski róż w natarciu, nie jest to klasyka z Prowansji a masówka z Langwedocji. W nosie landrynki, w ustach landrynki z kwaskiem cytrynowym. Kolejne wino do gaszenia pragnienia i tyle. Jest smacznie i rześko, ale na silniejsze czy bardziej wzniosłe wrażenia nie liczcie. Ważne żeby dobrze chłodzić przed podaniem. Oceniam na dostateczne plus czyli 3,5, kupicie za 14,99 zł

Mitos Premium Valencia 2014

Mitos-Valencia-Premium-2014

Zastanawiam się czy na Winicjatywie to będzie antywino dnia. Wcale się nie zdziwię, jeżeli tak. Ale wy się tym nie przejmujcie, jeżeli beczkowe potwory z hiszpańskiego Levantu wam smakują to będziecie się przy tym winie czuli jak w niebie. W nosie jest tu dużo wanilii i cynamonu, w ustach też go nie brakuje. Jest też sporo ugotowanego czarnego owocu, tak w nosie jak i w ustach. Mnie to wino nie j podchodziło przede wszystkim przez niemiłe, gorzkie garbnik. Dla mnie dostateczne czyli na 3.0. Cena 16,99 zł.

Montebuena Rioja Reserva Clos Montebuena 2011

Montebuena-Rioja-Reserva-Clos-Montebuena-2011

Stary znajomy w nowym roczniku. Tym razem jak by lżejszy, mniej przyprawowy za to więcej w nim owocu (porzeczki, śliwki). Silne tony wanilii i cynamonu znane z poprzednich roczników teraz zastąpiło mleczko migdałowe. W ustach pojawiła się wyrazista ziemistość i fajny czysty ton porzeczkowo-śliwkowy. Jak na swój wiek ta Rioja ma wciąż sporo werwy i wigoru. Bardzo pijalne. Zdecydowanie jasny punk. Oceniam na dobre z plusem czyli 4,5 cena 29,99 zł czyli tyle co Marques de Borba Tinto 2014, a z tego duetu Portugalczyk podchodzi mi bardziej.

Cała ta oferta mnie nie przekonuje. Nie ma w niej niczego co określiłbym mianem hita, wina które zrobi wam imprezę, wina którego nie można przegapić. Szkoda. Przewiduję, że kolejna oferta będzie równie mało ekscytująca. Euro w stosunku do złotego jest coraz mocniejsze, pojawia się podatek od handlu detalicznego czyli z każdej dychy jaka wydacie na wino coraz mniej zostaje na zakup u producenta. A z pustego i Salomon… Jedynym wyjściem jest wejście w wyższe rejestry cenowe, tym bardziej, że dochody klientów też rosną.

Opisane wina otrzymałem od Biedronki 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl