Recenzje

Bernard Minier „Noc” – audiobook

Napisał Blurppp

Bernard Minier jak nikt inny potrafi przyprawić swoich czytelników o gęsia skórkę. Pierwszy raz zrobił to swoim debiutem „Bielszy odcień śmierci”. Sporo w tym zasługi niezwykłego talentu do tworzenia bohaterów, i to po obu stronach literackiej barykady. Wykreowany przez niego duet oponentów Martin Servaz – Julian Hirtmann zawładnął wyobraźnią czytelników a autora wywindował do ścisłej czołówki francuskich twórców thrillerów. Teraz ten sam duet powraca w powieści „Noc”, czwartej części cyklu.

Po drodze były jeszcze dwie powieści autora: „Krąg” i „Nie gaście świateł”, obie mocno ugruntowały pozycje pisarza. I choć w każdej z nich słynny duet był obecny, to jednak marginalnie. Ich bohaterem był raczej Martin Servaz i jego śledztwa. Natomiast niezmiennym był swoisty znak firmowy Miniera czyli mroczny, przesiąknięty tajemnicami nastrój. I myślę, że to on w pierwszym rzędzie odpowiada za sukces tego cyklu.  Teraz wypada zadać najważniejsze pytanie, jak „Noc” wypada na tle wcześniejszych części cyklu i od razu was uspakajam jest dobrze i to z kilku powodów.

Pierwszym jest to, jak Minier przedstawia zło. U niego zło wciąż jest złe i przerażające. Autor znakomicie potrafi pokazać okrucieństwo ukryte w ludzkiej psychice. Potrafi to zrobić bez zbędnego zbyt naturalistycznego opisu. Dzięki czemu to co ma przerażać przeraża a nie śmieszy nadmiarem rozczłonkowanych ciał. Naturalną konsekwencja takiego przedstawienia sprawy jest wspomniana już atmosfera książki. W wypadku tej powieści w jeszcze większym stopniu bazująca na dysonansie. Mamy ludzką niegodziwość posunięto do stanów skrajnych, której przeciwstawiane jest piękno gór. Ich dziewicza surowość połączona z naturalną grozą są czymś więcej niż tłem pewnych cen. Góry tam są pełnoprawnym bohaterem opowieści.

Bernard Minier „Noc”

Pireneje zimą

A jak już podnieśliśmy temat bohaterów, „Noc” do tandemu Servaz – Julian Hirtmann dodaje jeszcze jedną charyzmatyczna postać, norweską policjantkę Kirtsen Nigaard. Autorowi udało się jej postać skonstruować w sposób na tyle ostry i charakterny, że jest swoistą przeciwwagą dla osobowości Martina. A każdy kto poznał go z poprzednich pozycji wie, że nie jest to łatwe.

No i wreszcie sama fabuła. Autor przyzwyczaił nas już do tego, że nic nie jest proste, że nic nie jest tym czym się z pozoru wydaje. Nie inaczej jest i tutaj. „Noc” obfituje w zaskoczenia, rozwiązania nieoczywiste i trudne do odszyfrowania zagadki. Do tego, choć początkowo nie zachwyca tempem przyspiesza z każdym rozdziałem by w finale przypominać ekspres TGV.

Zresztą sam finał zasługuje na osobny akapit. Mnie mocno zaskoczył, co nie oznacza, ze zachwycił. I nie chodzi o jego konstrukcję czy brak napięcia. Tego jest aż za dużo, a raczej o to jaki los dla swoich bohaterów przewidział autor. Ze zrozumiałych względów powiedzieć więcej nie mogę, ale chętnie poznam wasza opinie.

Jak wszystkie książki Miniera tak i tę poznałem za sprawą audiobooka. Roli lektora podjął się po raz kolejny Piotr Grabowski i po raz kolejny stanął na wysokości zadania. Udało mu się świetnie połączyć ogień z wodą. Z jednej strony swoim głosem jest w stanie podbić wspomniane już napięcie i budować nastrój, z drugiej strony w odpowiednich momentach potrafi zrobić krok w tył i niemalże neutralnym głosem sprawozdawcy przedstawić fakty, wycofać się, zrezygnować z narzucania odbiorcy swojego spojrzenia, swojej interpretacji. Oczywiście momenty stosowne do obu zachowani dobiera bezbłędnie.

„Noc” to świetnie napisana i dająca odbiorcy sporo frajdy powieść, świetnie wpasowuje się  w cały cykl i nieodmiennie trzyma poziom do jakiego przyzwyczaił nas Bernard Minier.

Autor: Bernard Minier

Tytuł: „Noc”

Czyta: Piotr Grabowski

Czas: 17 godzin i 1 minuta

Cena: 39,90 zł

Kupicie w Audioteka.pl

Audiobooka otrzymałem od Audioteki

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl