Recenzje

Bernard Minier “Nie gaś światła” – audiobook

Napisał Blurppp

Ostatnich kilkanaście dni było upalnych. Pociłem się i dyszałem jak większość. Były też chwile kiedy po karku latały mi ciarki, były to ciarki strachu. Wszystko za sprawą audiobooka „Nie gaś światła” będącego przygotowaną przez Audiotekę dźwiękową wersją powieści Bernarda Minier o tym samym tytule.

nie-gas-swiatla-1Pewnego grudniowego poranka Martin Servaz – bohater całego cyklu – otrzymuje przesyłkę z kluczem do pokoju hotelowego w którym kilkanaście miesięcy wcześniej młoda artystka popełniła samobójstwo. Kilka dni później znana dziennikarka radiowa Christine Steinmayer w swojej skrzynce pocztowej odnajduje list od osoby planującej samobójstwo. Dziennikarka nie wiele może zrobić. Szybko okazuje się, że w jej otoczeniu zaczynają dziać się dziwne rzeczy. W niewyjaśniony sposób szuflada w jej biurku wypełnia się kompromitującymi medykamentami, młoda stażystka oskarża ja o molestowanie a współpracownicy przestają jej ufać. Ktoś kto ja doskonale zna, zaczyna bazować na jej lękach i chcę popchnąć w stronę samobójstwa. W tym samym czasie komisarz Servaz, który jeszcze nie uporał się z własnymi lękami, zaczyna interesować się samobójstwem sprzed miesięcy. Trop prowadzi do prężnie działającego w okolicach Tuluzy przemysłu kosmicznego i lotniczego. Wkrótce wychodzi na jaw, obie kobiety spotykały się z tym samym mężczyzna.

Nie bójcie się, to co napisałem to nie spojler. Streściłem jedynie zawiązanie akcje. Jak widzicie dzieje się dużo i to od pierwszych stron, czy raczej minut. Do tego dzieje się bardzo szybko. Nie jest to jednak sensacyjna powieść akcji, gdzie tempo narracji i wydarzeń jest najważniejsze.  Tutaj cała fabuła to rodzaj gry, gry prowadzonej z lękami, zarówno bohaterów jak i , a może przede wszystkim, z lękami czytelników. Każdy z nas żyje w pewnej bezpiecznej rutynie, swoje strachy i fobie dawno oswoił i zepchnął za kurtynę codzienności. Tutaj autor jednym zabiegiem fabularnym ową kurtynę zrywa i jeden za drugim wszystkie te lęki jeden po drugim wyciąga i zmusza nas do natychmiastowego skonfrontowania się z nimi. Pozbawia bohaterów, ale i nas czytelników, złudnego acz niezbędnego poczucia bezpieczeństwa. Pokazuje jak łatwo jest manipulować i zastraszyć człowieka a przez to go zniszczyć. Pokazuje też, że jeżeli staniemy w obliczu takiej sytuacji jesteśmy nie tylko bezbronni ale i osamotnieni. Dość przerażająca wizja, zwłaszcza w czasach kiedy sami , dobrowolnie i z olbrzymią niefrasobliwością wyzbywamy się swojej prywatności, choćby prze różne publikacje na serwisach społecznościowych.

Książka pokazuje jeszcze jedno. Każdy ma wrogów, ci którzy sądzą inaczej po prostu o istnieniu swoich wrogów nie wiedzą. Każdy z nas kiedyś nadepnął komuś na odcisk, może nawet nie świadomie. Ale ten zdeptany pamięta i w odpowiedniej chwili o tym wam przypomni. Czy już rozumiecie dlaczego ze strachu po karku chodziły mi ciarki i to nawet w upalne dni.

„Nie gaś światła” to audiobook doskonały, trzymający w napięciu z jednej strony i zmuszający do zastanowienia z drugiej. Idealnie łączy kryminalną fabułę z obserwacjami społecznymi. Słucha się tego z dużym zainteresowaniem i niekłamaną przyjemnością. Nie mały w tym udział Piotra Grabowskiego który z pokorą

wycofał się i nie dominował swoją interpretacją nad treścią pozwalając autorowi odegrać pierwsze skrzypce.

Zdecydowanie polecam.blurppp poleca

Autor: Bernard Minier

Tytuł: „Nie gaś światła”

Wydawca: Audioteka.pl

Rok wydania: 2015

Czas: 19 godz. 33 min.

Cena: 39,99 zł

Audiobook otrzymałam od wydawcy

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl