Zarejestruj się jako konsultantka AVON i kupuj z rabatem

Recenzje Wino i destylaty

Bela Hamvas „ Filozofia wina ”

Bela Hamvas „Filozofia wina”
Bela Hamvas „Filozofia wina”
Napisał Blurppp
Bela Hamvas „Filozofia wina”

Bela Hamvas „Filozofia wina”

Lubię piękno. Nie zachwycam się nim, nie popadam w egzaltację, nie robię głośnych achów i ochów. Po prostu je lubię. Kiedy biorę do ręki książkę, i jeszcze nim zagłębie się w czarno-białe labirynty liter mogę się cieszyć ilustracją, pod palcami wyczuć gładkość kredowego papieru wiem, że będzie dobrze. Zaczynam się cieszyć. Jeżeli zachwycającej formie towarzyszy jeszcze treść, równie mądra ale i piękna jak forma to słowo „lubię” zaczyna być niewystarczające. Nawet gdy ta treść sprawia, że miejscami robi mi się przykro. Właśnie takie sprzeczne uczucia towarzyszyły mi kiedy miałem w rękach „Filozofie wina” Autorstwa Belli Hamvasa.

Autora przedstawiał nie będę, obszerna nota biograficzna otwiera publikację, wystarczy że zacytuje zdanie rozpoczynające. „Bela Hamvas był niezwykłym człowiekiem. Wybitnym.”. Dodam tylko, że oprócz tego był jeszcze postacią tragiczną. Kaprysem losu, powojenny czas zawieruchy, kiedy głód był powszechny przyszło mu spędzić w Bereny nad Balatonem. To tam, szukając ucieczki od codziennej powojennej szarzyzny powolnej komunizacji Węgier, stworzył swój słynny esej „Filozofia wina”. Bardzo mądry to tekst, poświęcony bardziej człowiekowi niż winu. Oczywiście człowiekowi pijącemu wino. Autor pięknie pokazuje, że to wino jest pokarmem ducha a tylko człowiek o duchu wielkim może być twórczy. Oczywiście wino musi być stosowne, stosownie podane i musi mu towarzyszyć jedzenie. Jedzenie dobrane do wina a nie odwrotnie. Bo wino jako pokarm spirytualistyczny ma pierwszeństwo, priorytet. Aby nam te wybory ułatwić dokonał systematyki. Nie miejsce i czas by ją tu przytaczać, ale jeden z podziałów na wina górskie i wina nizinne wraz uzasadnieniem i przeznaczeniem bardzo mnie zafascynował.

Były tez w książce momenty, dla mnie Polaka, prawdziwe przykre i wzbudzające gorzką refleksję. Według autora świat dzieli się na narody wina i narody wódki. Zgadnijcie w którym koszyku jesteśmy? Pewnie stworzenie tego podziału to pokłosie zaczynającej się okupacji sowieckiej. Podobnie zresztą jak bardzo negatywna opina Hamvasa o narodach białej czystej.

Esej jest jednak przede wszystkim dowodem na wpływ wina na kulturę, codzienność, obyczaje i literaturę. Wino to umiar, wódka to rozchwianie od ściany do ściany. Wino to miłość, taniec, filozofia, wódka to zamroczenie i upadek. Od pijącego wódkę nie wymaga się niczego, od pijącego wino wymaga się wiele. Choć by tego by dobrał typ wina do okoliczności. Pozwólcie że zacytuje:

„Piciem rządzi właściwie jedno jedyne prawo: pić można kiedykolwiek, gdziekolwiek, o każdej porze i byle jak! Jak na poważne czasy, poważnego człowieka i stateczny naród, powinno to w zupełności wystarczyć! Ale tego prawa mocno się teraz nadużywa. Mówiono mi, że pewien człowiek w letni wieczór, w altanie popijał wino z Szentgyórgyhegy i jednocześnie czytał gazetę. Przecież to świętokradztwo, wprost nie do uwierzenia! Tak znakomite wino należy pić w najbardziej uroczystych chwilach życia, przy pięknie, kolorowo nakrytym stole, z postawionym na nim wazonem świeżo ściętych kwiatów. W ręku należy mieć tom wierszy jednego z tytanów poezji — Pindara, Dantego lub Keatsa. Kto nie czuje szczególności takiej chwili, ten jest człowiekiem straconym.

Bywają też inne barbarzyńskie przypadki. Na uroczystej kolacji pito do młodej gąski wino z Szekszard, a jeden z obecnych panów wzniósł tym winem zdrowie wojewody. Niestety, i tak bywa. Opowiadano mi również, że w pewnej wsi miejscowy rejent popijał leczo z kiełbasą prastarym winem z opactwa Pannonhalma. Jeśli to prawda, to albo ten rejent jest zwykłym ateistą, albo też jest niespełna rozumu.”

Bo wino to dobra religia, bo wino to życie, bo wino to sens. Nie przypadkowo za motto swojego eseju autor wybrał sentencję „Ostatnie pozostaną dwie istoty –Bóg i wino

W tej edycji esej wzbogacono o podobny w tematyce tekst innego węgierskiego myśliciela XX wieku Sandora Marai „Rzecz o węgierskich winach”.

Piękne albumowe wydanie z klimatycznymi zdjęciami, mądra sugestywna treść , która choć czasami trąci myszką(jak passus o tytoniu jako pokarmie intelektu) to jednak w swoim przekazie pozostaje aktualna. Mnie bardzo otwarła oczy na … zrozumienie duszy bratanków Madziarów. Dla każdego winomaniaka pozycja obowiązkowa. Lubię to i polecam.

Mikołajki coraz bliżej, jak szukacie prezentu dla miłośnika wina to będzie jak znalazł.

Autor: Bela Hamvasblurppp poleca

Tytuł: „Filozofia wina”

Wydawca: Studio Emka

Rok wydania: 2013

Stron: 158

Okładka: twarda

Ilustracje: barwne, wysokiej jakości

Cena: 59 zł

Książkę otrzymałem od wydawcy

Publikacja jest również dostępna w wersji audio w interpretacji Marka Kondrata.

Jedyne z czym mam problem, to wybór kategorii dla tego wpisu. Niby jest książką, ale pachnie winem, winem z góry Somlo. Trafia wiec do dwóch wino i recenzje.

Bela Hamvas „Filozofia wina”

Bela Hamvas „Filozofia wina”

 

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl