Podróże

Bahia w Marrakeszu. Przepiękny pałac Si Mussy

Napisał Blurppp

„Przez kilka dni , kiedy wezyr leżał konając , przed pałacem stacjonowała straż, czekając w milczeniu na Jego śmierć. Pewnego ranka lament kobiet oznajmił to, co nieuchronne. Wszystkie wejścia do budynku zostały otoczone. Nikomu me pozwolono wyjść ani wejść, a w środku trwało pandemonium. Niewolnicy kradli wszystko, co wpadło im w ręce. Kobiety walczyły między sobą i kradły klejnoty. Włamywano się do sejfów, wydzierano dokumenty i akty własności, wydłubywano drogocenne kamienie, które można było łatwiej ukryć, a nawet zdarzały sie morderstwa. Kilka dni później pozostał juz tylko pusty budynek — całe wyposażenie gdzieś się rozpłynęło. Rodzina wezyra została skazana na wygnanie, gdzie miała zginąć z głodu, a ogromny majątek władcy przeszedł na własność państwa. Takie oto panowały zwyczaje w tym kraju”

Tak zrujnowanie jednego z najpiękniejszych pałaców Maghrebu opisał Walter Harris, korespondent londyńskiego Timesa. Z opisu wydaje się, że miało to miejsce wieki temu. Nic z tego, rzecz działa się 111 lat temu w roku 1900. Opis dotyczy posiadłości Si Mussy a chodzi oczywiście o pałac Świetność czyli Bahia.

Twórca pałacu to postać niezwykła. Pierwszy raz pojawia się na kartach historii jako niewolnik mulaja Hasana . Później był niewolnikiem jego syna Bu-Ahmeda. Kiedy ten umarł, ukrył wiadomość o śmierci ojca do czasu gdy syn ukończył 14 lat. Wtedy osadził go na tronie. Siebie zaś ustanowił regentem nieletniego i wielkim wezyrem. W ten sposób zdobył nieograniczoną władze nad krajem która sprawował do śmierci. W latach 1866-1867 wybudował pierwsza część pałacu i w nim zamieszkał. Kiedy udało mu się przeżyć zamach uczcił to rozbudowując pałac o hamman (łaźnię), jedno skrzydło i ogrody. Rzadko je opuszczał, tylko tam czuł się bezpiecznie. Właściwie od zakończenia rozbudowy w roku 1894 nie wychodził poza obszar rezydencji.

Dziś nic nie zachowało się z dawnego przepysznego wyposażenia. Odrestaurowano jedynie jedna cześć nazywaną Małym Riadem, niestety jest ona zamknięta dla turystów. To tam w czasie francuskiego protektoratu mieszkał generał-rezydent czyli najwyższa władza Maroka. Dziś podczas pobytu w Marrakeszu mieszka tam rodzina królewska. Pozostała część od połowy lat dziewięćdziesiątych jest restaurowana. Przywracanie dawnej świetności jest jednak bardzo powolne. Nie wiadomo kiedy uda się te prace ukończyć. Kiedy zwiedzałem pałac w 1998 roku odrestaurowano cześć zdobień i większość sufitów. Robią one kolosalne wrażenie. Naszpikowane są świetlikami, które rysują w powietrzu niezwykłe snopy światła. Właściwie każdy centymetr sufitów jest w jakiś sposób zdobiony. Za to sale są całkowicie puste, a właściwe wie nie puste a pełne zwiedzających. Brak natomiast jakichkolwiek mebli czy wyposażenia. W odbijających echo komnatach jest coś pełnego patosu, czuć potęgę minionej chwały.

W galerii znajdziecie 12 zdjęć ukazujących co poniektóre zdobienia, kolumnadę i kilka detali.

Zapraszam również do odwiedzenia mojego blogu konkursowego. W ramach akcji Orange testuję i opisuje telefon Motorola DEFY. Więcej o telefonie i konkursie w piątek kiedy publikuje moje rekomendacje. W najbliższy piątek rekomendacja techniczna.

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl