Przepisy Wino i destylaty

Aż trzy wigilijne przepisy

Napisał Blurppp

Ten wpis będzie odrobinę odmienny od tych jakie wspólnie z Leśnymi Skarbami prezentujemy Wam  od ponad roku. Dziś nie będzie opowieści o historii pierogów. Nie będę przeciwstawiał sobie teorii o tym że pieróg z Chin przez ziemie rosyjskie trafił do Polski. Czy może trafił do nas przez Italię gdzie ciasto makaronowe zaszczepił powracający z wyprawy Marco Polo. Na to jest czas przez cały przyszły rok. Dziś w tym ostatnim wpisie przed Gwiazdką podzielę się z wami trzema aż przepisami, a każdy będzie bardzo specjalny.  No i oczywiście złożymy wraz z Leśnymi Skarbami Wam życzenia.

Zacznę właśnie od nich. Bo warto by przestały być czystym frazesem, ściąganym z sieci a potem powielanym przez miliony esemesów i maili. Tyleż zabawnych i efektownych co tak naprawdę pozbawionych treści.

No więc choć wiem, że życzenia powinny być indywidualne co przy takiej formie ich składania nie jest możliwe to jednak spróbuję wam je złożyć.

Drodzy Czytelnicy, życzymy Wam by w te nadchodzące Święta nikt nie był sam. By każdego z was otaczali najbliżsi. I wcale nie znaczy to, że ma to być rodzina. Niech będą to ludzie bliscy waszemu sercu. Nie raz przyjaciel znaczy więcej niż okazyjnie spotykana ciotka. Ale życzymy również, byście znaleźli chwilę dla siebie. Dla własnych myśli, może na refleksję nad tym co gdzie i dlaczego dzieje się w około. Na zrozumienie a może i na zaakceptowanie tego co czasami zaakceptować trudno. A może jedynie na kilka chwil z książką, serialem, nową grą. Słowem na to na co na co dzień brakuje czasu. No a przede wszystkim życzymy Wam, byście to wy decydowali co w te święta będziecie robić.     

Zgodnie z charakterem naszych wpisów , muszą pojawić się również życzenia obfitości stołu. Niech dania tradycyjne mieszają się na nim z tym co lubicie. Nie dajcie się zwariować i nie stawiajcie na stole czegoś czego jeść nie chcecie. A już z pewnością nie róbcie tego  ponieważ, że tak robiły wasze matki i babki. Słowem życzymy Wam by to były Wasze święta.

Wreszcie życzę wam zdrowia, byście szanowali je puki jest z wami. No i powodzenia i pieniędzy. Bo tego nigdy za wiele. Ale to już tak trochę na nadchodzący nowy rok.  

I na sam koniec życzymy Wam byście przez cały ten świąteczny czas byli sobą, byście nie musieli udawać kogoś kim nie jesteście, bo tak się od was oczekuje. Byście nie musieli przy świątecznym stole ukrywać się ze swoimi poglądami. I wreszcie by zwyczajnie było miło.

A teraz już zapraszam was na trzy przepisy, może któryś się wam spodoba i postanowicie skorzystać?

Uszka z grzybami mojej mamy

Moja mama to tradycjonalistka, ma sporo czasu to też ona odpowiada za najbardziej pracochłonne i czasochłonne danie naszej wigilii, za lepienie uszek. Od dekad robi je tak samo, i podobno jest to przepis, którego nauczyła go jej babcia. Słowem klasyk i tradycja.

Składniki

Ciasto

  • 500 g mąki pszennej typ 450
  • 250 ml gorącej wody
  • 1 łyżeczka soli

Farsz

  • 3 jajka
  • 80 g czyli dwa opakowania borowików suszonych Leśne Skarby
  • 1 duża cebula
  • Łyżka masła
  • Sól i pieprz

Przygotowanie

  1. Mąkę wymieszać z sola i uformować w kształt krateru
  2. W środek wlać wodę.
  3. Zagnieść ciasto
  4. Podsypać mąką i rozwałkować na grubość około 3 milimetrów.
  5. Literatką wyciąć małe koła
  6. Nałożyć farsz i uformować w kształt uszek.

Przygotowanie farszu

  1. Grzyby namoczyć a następnie obgotować.
  2. Następnie je bardzo drobno posiekać ( nie mielić a siekać!)
  3. Jajka ugotować na twardo i drobno posiekać.
  4. Cebulę pociąć w drobną kostkę, zarumienić na maśle.
  5. Kiedy cebula będzie rumiana dodać grzyby, smażyć około 2 minut.
  6. Zdjąć z ognia, dodać jajka, sól i pieprz. Całość musi być wyraziście doprawiona. Delikatnie wymieszać. Dzięki jaka farsz będzie puszysty i zwiewny.

Pierogi mojej żony

Moja żona to wciąż młoda kobieta, aktywna zawodowo , to też czasu ma jakby mniej. To też kiedy uda jej się znaleźć coś, dzięki czemu może zaoszczędzić trochę czasu śmiało po to sięga. Ostatnio takim odkryciem jest dla niej farsz grzybowy Leśne Skarby. Używa go regularnie i bardzo ceni jego skład (100% grzyby leśne), a w tym roku użyje go do świątecznych pierogów z kapustą i grzybami.

Jako, że u nas pierogi jada się przez cały czas świąt, farszu i pierogów robimy sporo. Stąd nie przeraźcie się proporcjami.

Ciasto na pierogi jest takie samo jak na uszka, więc tylko podam przepis na farsz.

Składniki

  • Puszka 850 gram farszu grzybowego Leśne Skarby
  • 1,7 kg kapusty kiszonej wyraziście kwaśnej
  • 3 duże cebule
  • Kostka masła
  • Sól i pieprz

Przygotowanie

  1. Kapustę obgotować
  2. Cebule pokroić w kostkę, dodać do odsączonej kapusty, całość podsmażyć na połowie masła
  3. Kapustę z cebulą zmielić w maszynce
  4. Dodać farsz grzybowy, doprawić, dobrze wymieszać
  5. Ponownie delikatnie przesmażyć na maśle

Sos grzybowy według Adama Chrząstowskiego

Ilekroć byłem w starym Ed Redzie, restauracji jakiej chyba przedstawiać nie trzeba, zamawiałem zestaw z sosem grzybowym. Nie tylko w mojej opinii był to jeden z najlepszych sosów jakie były dostępne w polskiej gastronomi. Zwykle jadałem go do steka, ale on pasuje do wszystkiego, w tym do karpia, pierogów, zimnych wędlin czyli do wszystkiego co nam się kojarzy ze świętami, z wigilią i ogólnie jest mocno w stylu Gwiazdki.

Podczas tegorocznych targów Horeca udało mi się wpaść na Szefa Adama i wydębić przepis na sos. Chętnie się nim podzielę.

Składniki

  • 150 gram grzybów, mogą być mrożone, wówczas polecam podgrzybki mrożone Leśne Skarby (dostępne w sklepach Lidl)
  • Większa cebula
  • 3 łyżki masła
  • 2 łyżki śmietany
  • Łyżka posiekanej natki
  • Sól, pieprz

Przygotowanie

  1. Grzyby rozmrozić i dać im czas by odparowały
  2. Usmażyć grzyby na łyżce masła
  3. Gdy zniknie cała woda dodać pokrojoną w kostkę cebulę i smażyć aż cebula zmięknie
  4. Zblendować, ponownie przełożyć do garnka, dodać śmietanę a następnie delikatnie zaciągnąć masłem. Podsmażyć przez kilka sekund.
  5. Po zdjęciu z ognia doprawić i dodać przesiekaną pietruszkę.

La Salute Pinot Grigio 2018

Jako, że dziś wpis wyjątkowy to i winna cześć wpisu nie będzie typowa. Zamiast wina „parowanego” pod opisany przepis zaproponuje wino idealnie pasujące pod naszą kolacje wigilijna. Od razu się ubezpieczę, że ja wino w ten wieczór piję, a w tym wpisie pisze dlaczego Wino do wigilii.

Nie jest łatwo znaleźć wino, które można na ten magiczny wieczór zaproponować. Wszak nie ma jednego jedynie słusznego zestawu potraw. Ile domów tyle wigilii. A to oznacza, że tyle potraw. Potrzebujemy  więc wina bardzo uniwersalnego. Takiego co to i karpia, i kapustę, i grzyby i co tam jeszcze stanie na stołach pogodzi.

Takim winem, co to jak nie pomoże to na pewno nie przeszkodzi jest pinot grigio z regionu Veneto. Tamtejsze ekspresje szczepu może nie grzeszą zbytnią charakternością ale dzięki temu są uniwersalne. Do tego należą  do tej grupy win, co to smakują nawet tym co to wina nie lubią. Słowem jest to bezpieczny wybór. A jak wybierzecie coś wyżej niż dolna półka w markecie to będzie też smacznie.

Ja sięgnąłem po sprawdzonego producenta tego regionu , czyli znaną Wam już winnicę  La Salute..I wszystko tu było na miejscu. Pachniało cytrusami, jabłkiem i brzoskwinia, w ustach z początku słodkie owoce, po chwili nadchodzi rześka kwasowość i wszystko się balansuje. Koncentracji i ciała jest dość by udźwignąć i grzyby i karpia i dania na bazie kapusty. Słowem w sam raz do świątecznych dań. A przy tym ma w sobie tą lekkość, sprawiająca, że pinot grigio smakuje zawsze i każdemu.

Na i ta nazwa: „La Salute” co może oznaczać zdrowie ale i „na zdrowie”. Słowem wino z toastem w nazwie, lepiej na nadchodzące Boże Narodzenie wybrać nie można.

W takim razie La Salute, wasze zdrowie i jeszcze raz wraz z marką Leśne Skarby życzymy wam DOBRYCH ŚWIĄT.  

Po wino kieruję was do firmy Kasol 

Wpis powstał przy współpracy z marką Leśne Skarby

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl