Wino i destylaty

Anna Birtok Furmint 2012

Napisał Blurppp

Sięgając po wino od Madziarów nadspodziewanie rzadko trafi się nam coś z oznaczeniem BIO, Organic czy podobnym. Nie powinno to dziwić kiedy popatrzy się na twarde dane. Według najświeższych danych do jakich udało mi się dotrzeć czyli tych z 2012 roku jedynie 1,8% upraw na Węgrzech ma taki status. To wyraźny dół tabeli, dla porównania w sąsiedniej Austrii uprawy bio to aż 9,7%. Sytuacja jednak szybko się zmienia, czego dowodem jest choćby Anna Birtok.

Ta tokajska winnica stanowi część większego, ciut tajemniczego projektu Anna. Większego, bo winnica to tylko fragment oferty, drugą stanowią organiczne warzywa powstające w tym samym gospodarstwie. Tajemniczym zaś dlatego, że nie jest podawane do publicznej wiadomości kto jest inwestorem całego przedsięwzięcia. W tym temacie są tylko plotki, kierujące w stronę budapesztańskiego przedsiębiorcy branży farmaceutycznej. Wiadomo natomiast kto jest oficjalna twarzą projekt, to Gabor Kardos- pochodzący z Mad, z rodziny o kilkupokoleniowej tradycji winiarz młodego pokolenia. Za wina odpowiada Laszlo Butella będący głównym winemakerem projektu.  Celem obu panów jest tworzenie smacznych a przy tym certyfikowanych jako organiczne win oddających specyfikę Tokaju.

Projekt jest bardzo świeży, ma niespełna 4 lata ( pierwszy butelki bazujące na własnym zbiorze wypuszczono w roku 2013). Obecnie gospodarstwo dysponuje 30 hektarami winogradów i nie jest to ich ostatnie słowo w kwestii pozyskiwania nowych działek. Wszystko oczywiście zależy od tego jaki odzew wywołają tokajskie wina bio/organic.

Anna Birtok

Jest szansa, że będzie pozytywny. Kilka dni temu na degustacji organizowanej przez Węgierską Izbę Przemysłowo-Handlową (którą miałem zaszczyt współprowadzić) miałem okazję obserwować reakcję degustujących na dwa wina z ich portfolio. Zarówno słodkie Anna Birtok Late Harvest Furmint 2013 ( o którym pisałem tutaj) jak i wytrawne Anna Birtok Furmint 2012 wydawały się większości smakować. Na mnie ich wytrawny furmint również zrobił dobre wrażenie, przede wszystkim dlatego, że nie był przekombinowany, co w wypadku win bio/organic nie jest wcale takie częste. Tymczasem tu mamy do czynienia bardzo typowym lekko beczkowym  furmintem, o umiarkowanej kwasowości, bardziej mineralnym niż owocowym. Wszystko w nim jest poukładane, począwszy od  eleganckiego, zdominowanego przez żółte owoce nosa, przez ekstraktywne ciało po usta w których owoc, tony tostowe, wyraźna mineralność i nienachalna kwasowość są zmieszane w odpowiednich proporcjach. Warto tu zauważyć, że rok 2012 nie był udany dla Tokaju, tym bardziej na pochwałę zasługuje debiutancka etykieta Anna Birtok. Moja ocena to dobre plus czyli 4,5. Wina z Anna Birtok  (choć nie wiem czy ta etykieta również) są dostane w Szlachetnym Gąsiorku, cena detaliczna 85 zł .

tokaji-bottle

I jeszcze jedno, jak spojrzycie na to wino, to zwróćcie uwagę na kształt butelki. Tokaj dołączył do elitarnego i bardzo wąskiego grona regionów mających własny projekt butelki. Szczególnie relif w górnej części robi wrażenie. Trzeba przyznać, że w połączeniu ze szklanym korkiem fajnie się to prezentuje i wyróżnia na sklepowej półce.

Wino otrzymałem od producenta.

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl