Recenzje

Ann Leckie „Zabójcza sprawiedliwość”

Napisał Blurppp

Był taki okres w moim życiu, że większość książek które czytałem to był SF. Od tamtych chwil minęło pewne ze 20 lat. Ta przerwa wynikała jednak nie z jakiejś drastycznej zmiany moich literackich gustów a z miernoty ogólnej oferty tego gatunku. Na szczęście się to zmienia. Najlepszym przykładem jest „Zabójcza sprawiedliwość” autorstwa Ann Leckie.

zabojcza-sprawiedliwoscZacznijmy od jasnego określenia czym ta książka nie jest. Nie jest lekkim czytadłem, zaadaptowana w realia SF powieścią przygodową. Nie jest więc tym co dziś dominuje na księgarskich półkach. Jeżeli spodziewacie się szturmowców biegających z blasterami albo kosmicznych bitew różnej maści krążowników i niszczycieli to tu tego nie znajdziecie. „Zabójcza sprawiedliwość” jest pozycją znacznie bardziej nawiązującą do złotych lat fantastyki naukowej. Pozycją która ma inny cel, zamiast dostarczać rozrywki stawa fundamentalne pytania przez co adresowana jest do bardziej wymagającego, bardziej wyrobionego czytelnika.

Widać to bardzo dobrze już na poziomie budowy formalnej. Akcja rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych. W chwili obecnej kiedy nijaka Breq o której początkowo wiemy jedynie, że człowiekiem jest od raptem kilkunastu lat, wcześniej przez milenia była rozbudowanym wytworem sztucznej inteligencji, bytem mnogim kontrolującym tak maszynę-pojazd międzygwiezdny którego była mózgiem i duszą jak i ludzi, załogę statku. Druga z płaszczyzn to retrospekcja, pokazująca jakie wydarzenie doprowadziły do tej zamiany. Jak ktoś niemal wszechmocny musiał stać się „tylko” człowiekiem. Te dwie, na przemian opowiadane historie splotą się w jedno gdzieś w połowie książki. Od tego czasu rozpocznie się prawdziwa akcja fabularna.

Taka konstrukcja pozwoliła autorce w pierwszej części powieści skupić całą uwagę czytelnika na wykreowanym świecie. Świecie gdzie rządzi umysł jednej nadistoty, Imperatora rozproszony na tysiące ciała i za ich pomocą kontrolujący znaczną część Uniwersum.  Kontrolujący poprzez narzucanie swojej, jedynie słusznej wizji cywilizacji. Tak pojawia się jedne z najciekawszych elementów książki czyli zestawienie cywilizacja-barbarzyństwo. Cywilizacja jako zniewolenie.   Dodatkowo temat jest opleciony całym wianuszkiem pojęć pokrewnych jak obywatel, reedukacja, misja kulturotwórcza itd.

Druga część to misterna, rozgrywana z zegarmistrzowska precyzją intryga. Prawie w całości realizowana przez dialogi, postawy postaci i drobne kroczki. Żadnych spektakularnych bitew czy strzelanin. Myśl ponad mięsień. Wszystko bardzo zaskakujące. Więcej nie zdradzę, żeby wam nie psuć zabawy.

Na uwagę zasługuje jeszcze jeden element, za który równa pochwała należy się autorce jak i odpowiedzialnej za tłumaczenie Danucie Górskiej. Całość napisano bardzo specyficznym, zdystansowanym i w jakiś sposób wycofanym językiem. Najlepiej widać to w dialogach i w samej, pierwszoosobowej narracji, prowadzonej przez Breq. Nie jest to język do końca ludzki, pełen ozdobników, metafor określników To precyzyjny język sztucznej inteligencji stworzonej w celach militarnych. To minimalistyczny język raportów i międzygwiezdnej komunikacji. Wreszcie to język za pomocą którego jednostka centralna może szybko i precyzyjnie komunikować się z dziesiątkami ciał które kontroluje. Ten zabieg w olbrzymim stopniu wpływa na unikalny nastrój całej powieści i daje czytelnikowi dużo dodatkowej frajdy.

Podsumowując „Zabójcza sprawiedliwość” nie jest powieścią dla wszystkich, jest adresowana do bardziej wyrobionego czytelnika, który będzie w stanie docenić niezwykłą kreacje i setki małych szczegółów. No i który potem wzbudzi w sobie sporo intrygujących refleksji i zada wiele trudnych, i niezwykle istotnych a przy tym aktualnych pytań. Przytoczę tylko jedno, czy za wszelka cenę mamy prawo narzucać innym nasz model cywilizacji. Pytanie wcale nie oderwane od rzeczywistości, czy czasem całkiem niedawno nie próbowaliśmy w Syrii, Libii czy Iraku narzucić nasz „ jedynie słuszny” model cywilizacji panatlantyckiej? Jak to się skończyło widzicie w serwisach informacyjnych.

Napisałem, ze książka jest adresowana do czytelnika szukającego w SF czegoś więcej niż rozrywka. Tak dokładnie jest. A potwierdzeniem jest cały worek nagród którymi ta powieść została obsypana, że wymienię tylko Nebula, Hugo czy Arthur C. Clarke Award. Mając świadomość, że nie każdemu ta pozycja przypadnie do gustu mimo wszystko polecam waszej uwadze. SF to nie tylko space westerny jak Star Wars.

Autor: Ann Leckie

Tytuł: „Zabójcza sprawiedliwość”

Wydawca: Wydawnictwo Akurat

Rok wydania: 2015

Stron: 476

Okładka: miękka

Ilustracje: brak

Cena: 39,90 zł

Książkę otrzymałam od wydawcy

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl