Zarejestruj się jako konsultantka AVON i kupuj z rabatem

Recenzje

Anita Werner i Michał Kołodziejczyk „Mecz to pretekst” – audiobook

Napisał Blurppp

Powiem to wprost nie jestem fanem piłki nożnej. O ligowych rozgrywkach nie wiem nic, zaś co do meczów reprezentacyjnych to oglądam z okazji wielkich turniejów. To też chyba nikogo nie dziwi, że gdy zobaczyłem na liście nowości „„Mecz to pretekst” autorstwa Anity Werner i Michała Kołodziejczyka nie zwróciłem na niego uwagi. A potem w jednym z odcinków podcastu „Raport o stanie świata” usłyszałem rozmowę Dariusza Rosiaka z Michałem Kołodziejczykiem. Rzecz była o klubie sportowym z Tyraspolu, a bazowała na wspomnianej książce i wiedziałem musze poznać ten tytuł.

 „Mecz to pretekst”„Mecz to pretekst” jest dokładnie taki jak tytuł, piłka nożna jest tu tylko pretekstem do opowieści o wydarzeniach z historii najnowszej, opowieści o konflikcie. Zresztą pięknie zdradza to podtytuł: „Mecz to pretekst. Futbol, wojna, polityka”. I o tym ta pozycja jest.

Autorzy zabierają nas w miejsca doświadczone nienawiścią, gdzie jeszcze niedawno konflikt miał twarz bezwzględnego żołdaka a dziś często jest jedynie ukryty, delikatnie schowany, wystygły, ale nie wygaszony. Takimi miejscami są Izrael, Ulster, Sarajewo czy Kosowo. I wszędzie tam piłka nożna odegrała bardzo specyficzna rolę. Czasami była katalizatorem złych emocji a czasami działała jednocząco i terapeutycznie.

Przede wszystkim jednak „„Mecz to pretekst” jest opowieścią o ludziach, którym przyszło żyć w owych, przeklinanych przez mieszkańców kraju środka, „ciekawych czasach”. I o tym jak ich pasja pozwoliła przejść przez nie. Jest tam choćby taki fragment opowiadający o działalności szkółki piłkarskiej dla dzieci, słynnej Biedronki. Działała ona w bombardowanym i ostrzeliwanym przez snajperów Sarajewie. Dla tych młodych piłkarzy często był to jedyny czas, kiedy opuszczali piwnice i oddawali się dzieciństwu, kopaniu piłki. A w około szalała śmierć.  Jak widać, piłka jest tu naprawdę tylko pretekstem.      

Dawno nie miałem do czynienia z tak dobrze udokumentowanymi a przy tym świetnie napisanymi reportażami. Ja „„Mecz to pretekst”” słuchałem i wrażenie jaki ten audiobook wywiera jest piorunujący. Tym bardziej, że czyta go współautorka – Anita Werner, a także osoba, która co wieczór informuje pół Polski co ważnego wydarzyło się w kraju i na świecie.

I to w jaki sposób działa ta świetnie przygotowana treść w połączeniu ze znanym z „Faktów” głosem po prostu wgniata w fotel. Słuchałem tego zastygając co jakiś czas. Czasem w skutek przerażenia a czasem podziwu. Słuchałem o tym jak koszulka reprezentacyjna staje się totemem, sztandarem czymś co jednoczy i powodem do dumy. By za chwilę wysłuchać jak inna koszulka staje się symbolem rasizmu i ksenofobi i czystej nienawiści na różnym tle. I że pojawiają się tacy, którzy nie tylko chcą, ale i potrafią to zmienić. I z każdą minutą minutom coraz bardziej docierało do mnie jak wielką mocą dysponuje piłka nożna. I że to naprawdę najważniejsza z mało ważnych rzeczy.

 „Mecz to pretekst”

Beitar Jerozolima – przez dekady najbardziej rasistowski klub świata

„Mecz to tylko pretekst” to zbiór świetnych reportaży, napisanych z pazurem, dotykających tematów trudnych i coraz częściej zapomnianych. Kto dziś pamięta o Srebrenicy czy tak zwanych „Kłopotach” czyli poważnych walkach na tle religijnym i politycznym jakich doświadczyła Irlandia Północna przez trzy ostatnie dekady XX wieku. Wreszcie kto z was by podejrzewał, że najbardziej rasistowski klub piłkarski świata powstał w Izraelu, że naród mający za sobą traumę Shoah potrafi takie rzeczy.

Świat jest dziwnym miejscem. Ale „Mecz to tylko pretekst” pozwoli go lepiej zrozumieć. Bardzo POLECAM.

Autorzy: Anita Werner i Michał Kołodziejczyk blurppp poleca

Tytuł: „Mecz to pretekst”

Czyta: Anita Werner

Czas: 8 godzin i 51 minut

Cena: 39,99 zł

Kupicie w: Empik Go

Audiobooka wysłuchałem w ramach abonamentu w Empik Go

Sponsorem mojego abonamentu jest Empik Go      

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl