Podróże

Alhambra w lutym

Alhambra
Alhambra
Napisał Blurppp
Alhambra

Alhambra

Podobno wszystkie te widoki zawdzięczamy kulawemu żołnierzowi Jose Garcia który ze względu na swoje kalectwo został z tyłu wycofującej się napoleońskiej kolumny i w ostatnim momencie rozbroił podłożone ładunki wybuchowe. W innym wypadku ze qa’lat al-Hamra (Czerwonego zamku) czy jak określają to miejsce Hiszpanie z Alhambry została by tylko kupa gruzów, a jedno z najpiękniejszych przykładów islamskiej kultury i architektury znalibyśmy jedynie z opisów i rycin. Za swój dzielny czyn kulawy żołnierz został po wsze czasy uhonorowany tablica na Plaza de los Aljibes.

Sama Alhambra miejsce ma niełatwą historię, naznaczona głownie brakiem szacunku dla dorobku poprzednich pokoleń i własnego dziedzictwa. Powstała na przełomie na wzgórzu La Sabika jako warownia kontrolująca szlaki do Kordoby. Wybudowano ja z czerwonawego kamienia któremu zawdzięcza nazwę. Jej urok i położenie docenił Mahommed I Nasryda i uczynił siedziba rodu. Jego potomkowie Jusuf I i Muhammed V stale ja rozbudowywali by w końcu, gdy stała się perła mauretańskiej architektury, ogłosić ja siedzibą emirów Grenady. Tą role pełniła do roku 1492 kiedy to, jako ostatni przyczółek Arabów w Hiszpanii, została zdobyta przez Królów Katolickich. Ferdynand i Izabela początkowo tam zamieszkali zamieniając pałacowy meczet na kościół. Tam tez odbył się ich pochówek. Drastyczne zmiany w zabudowie wprowadził ich wnuk Karol V wyburzając całe skrzydło , a na jego miejsce budując, zgodnie w ówczesna modą, barokowy pałac. W pysznych salach i dziedzińca pałacu Nasryda urządził zaś wiezieni. Rok 1812 to zajęcie kompleksu przez wojska napoleońskie. Adaptacja na potrzeby koszarowe w praktyce oznaczała dewastacje czternastowiecznej zabudowy. Po wycofaniu się Francuzów ruiny zostały zamieszkane przez okolicznych chłopów i uciekinierów ze zrujnowanych wojną okolic.

Ponownie światu Alhambrę przewrócił amerykański dyplomata i pisarz za razem Washington Irving. W latach 1842-46 kiedy sprawował stanowisko ministra pełnomocnego USA w Hiszpanii czasami pomieszkiwał w przygotowanym specjalnie dla niego apartamencie na terenie kompleksu. Tam też napisał słynna książkę „Opowieści z Alhambry” opisującą zwyczaje i tradycje monumentalnej grenadyjskiej twierdzy. Na fali powodzenia publikacji ponownie zwrócono oczy w stronę Czerwonego Zamku. Hiszpanie zaczęli być z niego dumni i traktować jako pomnik dziedzictwa narodowego. Od 6 dekady dziewiętnastego wieku do dziś trwają prace rekonstrukcyjno-renowacyjne starające się przywrócić pierwotny mauretański charakter miejsca.

Alhambra , ze względu na swoje położenie nad miastem to także wspaniałe widoki na okolice i położone niżej obiekty w tym na katedrę.

Ja Alhambrę zwiedziałem w lutym 2013 roku, w zimny, mglisty i szary dzień, Niedalekie góry pokryte były śniegiem a wiejący od nich wiatr wręcz mroził. Aura przywodziła na myśl raczej mroczy okres zniszczenia niż zielony, pełen fontann i wodotrysków ogród. Raj wręcz położony po środku spalonej słońcem Andaluzji. Twierdza wydała mi się groźna i ponura. To też starałem się uchwycić na zdjęciach i w ich postprodukcji.

Kilka porad praktycznych. Bilety do Alhambry można zarezerwować przez sieć i odebrać godzinę przed wybranym terminem. W szczycie sezonu to jedyny sposób gwarantujący że wejdziemy do środka, ilość turystów jest ściśle limitowana. Jedynym dokumentem uprawniającym do zniżki jest karta >26. Legitymacje studenckie i szkolne nie są honorowane. Wyznaczona godzina obowiązuje przy wejściu Palacios Nazaries. W wypadku spóźnienia nie ma szansy wejścia o innej godzinie. Dojście z kas biletowych zajmuje około 15 minut. Pełny czas zwiedzania to około 5 godzin. Na miejscu można kupić zimne i ciepłe napoje oraz coś do zjedzenie, ceny niestety wysoki. Nie ma restrykcji z wejściem z własnym prowiantem. Z centrum do kas można dojechać taksówką, około 8 euro lub autobusem linii 30 i 32 , bilety 1 euro. Ceny wstępu luty 2013: ulgowy 7 euro, normalny 10 euro, do tego 1 euro od biletu za przedsprzedaż. Więcej aktualnych informacji i rezerwacja na stronie http://www.alhambra-patronato.es/ ( język hiszpański i angielski).

To pierwszy z wpisów poświęconych mojej zimowej wizycie w Andaluzji. Więcej niebawem.

 

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl