Podróże

Bo wszystko jest względne

Nie pamiętam jak miał na imię. Był po 50. Z 8 braci zostało ich dwóch, oczywiście w stanie cichej wojny o schedę po ojcu. Scheda to kilka drzew palmowych, gdzieś na krańcu świata. Majątek naszego bohatera to 30 królików, jedna chuda krowa, cielak , dwa osły i duma rodziny 23 drzewa oliwne w oazie o 3 godziny marszu od domu. Marszu przez płaskowyż suchy jak pieprz.  Kiedyś chodził tam codziennie. Teraz ma motorower. Kiedyś próbował mieszkać w mieście, bratanek załatwił mu dobrze płatną prace przy budowie nowo powstającego ośrodka turystycznego. Wytrzymał kilka miesięcy. Tu u siebie , kilka kilometrów od podnóża Atlasu czuje się wolnym. Tam na wybrzeżu za duży ruch, za wielu ludzi, ludzie jacy tacy obcy. Tu zna każdego. Kiedy przybywam do jego domu , najpierw z niekłamana duma pokazuje mi wspomniany dobytek. Po chwili wręcza mi butelkę z oliwa z oliwek. Jest z niej dumny w dwójnasób. Nie dość, że z jego drzew to jeszcze sam ją tłoczył. Naprawdę jest wyborna. Smakuje południem, orientem, przygodą. Ma dziwne oczy, schowane głęboko i zawsze przymknięte, schowane przed słońcem które tu potrafi być zabójcze. Czasami tylko pojawia się w nich ogień, kiedy opowiada o swoich planach, o tym że teraz jest dużo wody, pierwszy raz od 8 lat spadł deszcz, że król obiecał wspomóc budowę grobli i kanału nawadniającego. Że stado owiec może kupi, bo znowu będzie zielono i owce będą miały co jeść. Opowiada z zapałem jakiego trudno szukać u ludzi obracających milionami. Ma mało mojego punktu widzenia, bardzo wiele ze swojego. Nie jest głodny i jest u siebie, a to już dużo. Dzieci poszły do miasta, na naukę. Czy wrócą? On mówi że tak, ja wątpię. W mieście łatwiej żyć. On to wie, mieszkał w mieście, wie  też że życie w mieście nie ma smaku. On uważa, że wiedzie najszczęśliwszy żywot pod słońcem. Dla mnie jego życie to udręka w palącym słońcu. Cóż wszystko jest względne.

Dla takich spotkań gna mnie po świecie

________________________________________

Cracow Transfer

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl