Wino i destylaty

2 x czerwień z Biedronki

Napisał Blurppp
2 x czerwień z Biedronki

2 x czerwień z Biedronki

Wychowałem się i dorastałem w czasach Babci-Komuny. W czasach do dziś wspominanych przez satyryków. Podobno wtedy publiczność jak nigdy potem potrafiła czytać między wierszami. Mnie ta umiejętność została do dziś. To też kiedy dziś z lekkim zdziwieniem przeczytałem dziś w jednej z recenzji najnowszej biedronkowej oferty winnej czyli Festiwalu Win Włoskich następujące zdanie „jedyne wino białe z tej gazetki, które piłem przez przykrości”. Czy to znaczy, że pozostałe przykrość sprawiają? Zacząłem się nad tym poważnie zastanawiałby dojść do wniosku, że może aż tak źle nie jest, ale prawdziwej frajdy z żadnej z czterech opisanych butelek nie miałem. Jedna z nich, opisane już Mavum Pinot Grigio Pinot Nero może dała trochę odświeżenia, nie wywołała tez negatywnych odczuć. To chyba jednak za mało. By zwiększyć swoją szansę na pozytywne odczucia w niedzielne południe otwarłem dwie butelki, obie z Biedronki i obie czerwone. Oba pochodzą z okolic jeziora Garda. Czy mają w sobie zawarty ten urok i piękno miejsca gdzie się urodziły?

 

Vivigarda Benaco Bresciano

Vivigarda Benaco Bresciano

Vivigarda Benaco Bresciano

To wino regionalne, wyprodukowane przez jakiegoś bezimiennego, ukrytego pod numerem BS2036 producenta, dla lokalnej kooperatywy z zachodniego brzegu jeziora. Owa kooperatywa to Viticoltori Del Garda. Nic o niej nie wiem choć googlowałem przez kilka minut. No prawie nic, dowiedziałem sie że na siedzibę wybrali miasteczko Moniga Del Garda słynące z pięknych plaż. I chyba urokliwe turystki wylegujące się na tych plażach kompletnie burzą porządek myśli lokalnych winiarzy, bo ci zamiast wina zrobili kompot, potem dolali do niego trochę alkoholu, zabutelkowali i wysłali do polski. Potem polski kient otwiera butelkę i otrzymuje płyn o jasnym, czerwonym kolorze pachnący delikatnie wiśniami. W ustach początkowo czerwone owoce, a po chwili wiśniowy kompot, kompletny brak ciała, delikatny alkohol i tyle. Nie jest to poziom Nalewki Babuni ale nie wiele wyżej. Nawet za cenę 9,99zł mnie nie przekonuje. Martwi mnie natomiast brak rocznika, czyżby zlano wino z kilku niesprzedanych roczników, zmieszano i zaproponowano nam do picia? Mam nadzieję że zapatrzeni w długonogie turystki członkowie spółdzielni na to nie wpadli.

Nazwa: Vivigarda Benaco Bresciano

Rocznik: Nie podano

Producent: Viticoltori Del Garda/BS2036

Region: Lombardia

Apelacja: IGT

Typ wina: spokojne

Kolor wina: czerwone

Smak: półwytrawne

Klasyfikacja: regionalne

Szczepy: Nieznana kupaż

Temp. podawania: temperatura pokojowa 18-20C

Podawać do: pizza z mrożonki

Pojemność:0,7 l

Do kupienia w: Biedronka

Cena: 9,99 zł

Ocena 0-6: 1,5

Jednym zdaniem: Najlepiej trzymać się z daleka

 

Bardolino Danza DOC

Bardolino Danza

Bardolino Danza

Bardolino to ten rodzaj wina, który lubię mieć na podorędziu, szczególnie od maja do września, te lekkie, czerwone wina, po lekkim schłodzeniu świetnie wchodzą w upalne wieczory. Do tego dobrze takie wino zabrać do znajomych na grila, zwłaszcza gdy nie wimy co będzie skwierczeć na ruszcie. Pasuje do  udek, karkówki a i marynowany pieczony łosoś się z nim nie pogryzie. To też kiedy na dnie nadesłanej przez Biedronkę paczki znalazłem właśnie butelkę Bardolino ucieszyłem się jak dzieciak. Czekałem z jej otwarciem aż zrobi się cieplej, tymczasem robi się coraz zimniej, w niedzielę lało a ja do wyboru z biedronkowej paczki miałem już tylko ta etykietę, co było robić. Otwarłem, spróbowałem i ręce mi opadły. Wszystkie dotychczas spróbowane przeze mnie Bardolino miały w sobie urok szekspirowskiej Julii, , przecież zrodziły się niedaleko Werony. Były świeże i zalotne jak szesnastolatka, do tego może czasami zbyt frywolne. Tu tymczasem dostałem podstarzałą 50latkę szukająca na siłę męża. Na początku się wdzięczy, ładnie wygląda i pachnie czerwonymi landrynkami, wiele nosów może je pomylić z malinami czy truskawkami. Po chwili zanurzamy usta, spodziewamy się soczystości i świeżości a otrzymujemy rozgotowane owoce i rozpuszczone w wodzie powidło śliwkowe a wszystko posypane gorzkimi migdałami zmieszanymi z kredą. Do tego zbyt niska kwasowość i jakaś dziwna nuta wulkanizacyjno-bitumiczna. Widać nasz przymilna pięćdziesiątka pod ładną suknią ma wdzięki raczej już zużyte. Proponuje trzymać się z daleka. I jeszcze jedna uwaga, jeżeli jednak na waszym stole stanęło to wino to proszę na jego podstawie nie wyrabiajcie sobie opinii o gatunku (apelacji) Bardolino. Niestety to prawdziwe nie będzie kosztować 12,99 zł

Nazwa: Bardolino Danza DOC

Rocznik: 2010

Producent: LC/1765

Region: Wenetto

Apelacja: DOC Bardolino

Typ wina: spokojne

Kolor wina: czerwone

Smak: wytrawne

Klasyfikacja: jakościowo

Szczepy: Nieznana kupaż (powinno być corvina i rondinella z ewentualnymi domieszkami)

Temp. podawania: temperatura pokojowa 18-20C

Podawać do: białe mięsa pieczone, ryby o ciemnym mięsie.

Pojemność:0,7 l

Do kupienia w: Biedronka

Cena: 11,99 zł

Ocena 0-6: 1,0

Jednym zdaniem: To nie jest prawdziwe Bardolino.

 

Wracając do pytania postanowionego na początku, czy biedronkowe wina są przykre, odpowiem tak, jedno z nich, to pierwsze jest niekonieczne a to drugie wypacza obraz apelacji.  Gdyby nie znalazły sie w Polsce było by chyba lepiej

 

Wina otrzymałem od Biedronki

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl