Winne Wtorki Wino i destylaty

Winne Wtorki – wino albańskie

Napisał Blurppp

Tematem tego wydania Winnych Wtorków jest wino przywiezione z wakacji. Ja troszkę nagiąłem temat i opisałem wino pite na wakacjach. Wybrałem wino albańskie, po prostu potrzebowałem pretekstu by napisać kilka zdań na temat kluczowych aspektów tamtego winiarstwa.   

Geografia

Albania to kraj górzysty i bardzo słoneczny. Truizm ale bez tego wstępu nie da się sprecyzować reszty. Z geograficznego punktu widzenia wydziale się cztery strefy (nie mylić z regionami) uprawy winorośli. Wszystkie stanowią pasy zorientowane w osi północ południe i tak idąc od zachodu na wschód są to:

  • Równiny nadbrzeżne – najbardziej równinna ale tez najbardziej gorąca cześć kraju. Ilość słonecznych dni w roku przekracza 310. Gleba jest bardzo zróżnicowane a lokalne wzniesienie dochodzą do 300 m n.p.m
  • Centralny region – najważniejsza strefa uprawy winorośli, to tam powstają najbardziej znane wina Albanii. To teren bardziej pagórkowaty niż górzysty. Tereny pomiędzy 300-600 m n.p.m. To tam znajduje sie najbardziej znany region winiarski Berat.
  • Wschodnie wyżyny – położone pomiędzy 600 a 800 metrów. Miejsce suche i upalne. Bardzo trudne warunki uprawy winorośli. Właściwie cała produkcja trafi na rynek lokalny.
  • Wysokie góry – najbardziej wschodnia cześć kraju. WIększosć położona na wysokości ponad 1000 metrów n.p.m., winorośl uprawiana jest jedynie na potrzeby przydomowe.

System apelacyjny

Nie istnieje formalny system apelacyjny, co prawda wydzielonych jest 11 regionów ale trudno mówić o apelacji w powszechnym rozumieniu. Wszystko za sprawą braku jakichkolwiek przepisów regulujących określających choćby dopuszczone szczepy czy metody winifikacji i starzenia. Brak też systemu kwalifikacyjnego opartego choćby o ilość cukru w zbieranych gronach.

Podstawowe szczepy

Shesh i bardhe

Shesh i bardhe

W Albanii zachowało się wciąż kilka endemicznych a przy tym archaicznych odmian winogron , przynajmniej o dwóch z nich mówi się, że są tu od 3 tysięcy lat. Pośród lokalnych odmian należy wymienić:

Odmiany białe: shesh i bardhe, debin e bardhe i pules

Odmiany czerwone: shesh i zi, kallmet, vlosh, serine i debin e zeze.

Najważniejsze z nich to odmiany z rodziny shesh, stanowią około 35% upraw. Poza nielicznymi wyjątkami powstają z nich wina odmianowe. Oba szczepy są odmianami bardzo późnymi a do tego maja cechy sukulentów i potrzebują minimalne ilości wody.

Prócz odmian endemicznych od około 30 lat uprawia się również odmiany międzynarodowe. Na pierwszy. Przede wszystkim czerwone cabernet ( kabernett) i merlot. Z białych czasami można spotkać uprawy rieslinga. Inne szczepy, jak choćby furmint lokalnie nazywany tokai, mają znaczenie marginalne.

Od kilku lat prowadzone są eksperymenty z nasadzaniem odmian z Włoch jak trebbiano, primitivo i sangiovese.

Sytuacja rynkowa

Wiele wina pakuje sie w plastik a sporo prac, jak choćby etykietowanie wykonuje sie ręcznie

Wiele wina pakuje sie w plastik a sporo prac, jak choćby etykietowanie wykonuje sie ręcznie

Nikt nie zna prawdziwej ilości producentów wina w Albanii. Poza terenami czysto miejskimi wino powstaje właściwie w każdym domu, zwykle na własny użytek a nadwyżki rozprowadza się wśród sąsiadów i rodziny. W regionie Delvine szacuje się , że wino produkuje 1200 osób, pośród nich pod własna etykieta butelkuje jedna. Według szacunków Ministerstwa Finansów w całej  Albanii banderole pobiera 42 producentów.

Jeżeli dodamy do tego fakt, że zamożniejsi mieszkańcy miast nie chcą pić albańskiego wina i najczęściej sięgają po wina włoskie i greckie (często z przemytu) szybko zrozumiemy, że tamtejsi producenci mają mocno pod górkę. Dlatego normą jest produkcja dwóch linii produktowych. Wina lepsze trafiają do szklanych butelek,  zaś te mniej udane do plastiku i są sprzedawane za bezcen. W wypadku niektórych producentów , wino w plastiku to nawet 65% produkcji.  Taka sytuacja nie pozwala producentom zebrać środków na inwestycję i unowocześnienie parku technologicznego co ma zdecydowany wpływ na jakość. Fermentacja w kontrolowanej temperaturze to w tamtejszych warunkach wciąż nowość. Podobnie jak używanie zbiorników ze stali nierdzewnej. Kolejną ciekawostką jest używanie beczek jedynie w wypadku najdroższych, najbardziej prestiżowych dla producenta etykiet. Wina codzienne to przede wszystkim wina młode.  Beczka kosztuje a moda na czipsy i wióry jeszcze tam nie dotarła.

W takich warunkach rynkowych najlepiej radzą sobie najwięksi producenci, często firmy powstałe po sprywatyzowaniu pokomunistycznych molochów albo założone przed kilkoma laty duże latyfundia, najczęściej należące do powracających z imigracji Albańczyków. Tylko duzi producenci produkują wina nowoczesnymi metodami z zachowaniem odpowiedniej czystości. Wina od lokalnych producentów bardzo często obarczone są wadami jak brett. Z kolei wina od czołowych producentów są drogie, butelka często kosztuje ponad 15 euro. Ceny są podyktowane sporym importem na rynki amerykański i Europy zachodniej. Importowane wina właściwie w całości konsumuje liczna albańska diaspora.

Wśród producentów warto zapamiętać:

  • Kantina Gjergj Kastrioti Skenderbeu (postkomunistyczny gigant znany z produkcji brandy Skenderbeu – najbardziej rozpoznawalnej albańskiej marki alkoholi)
  • Kantina Cobo
  • Kantina Luani
  • Kantina Isak

Jakość i charakterystyka win

Wina albańskie, przynajmniej te których dane mi było spróbować, czyli te dostępne w szerokiej dystrybucji nie zachwycają. Z drugiej strony udało mi się dotrzeć do kilku win znacznie droższych, bo wycenianych na 30-40 euro. Nie zdecydowałem się na zakup. Zbyt drogie by ryzykować, tym bardziej że były to wina od tych samych producentów, tylko ich wyższe etykiety. Dlatego wypowiem się o winach z przedziału 3-10 euro. Doskonale wiecie, że kupując wina w kraju pochodzenia w ramach tych widełek można dostać naprawdę świetne etykiety. Tutaj żadna z butelek, poza pewnym bardzo starym rieslingiem nie zrobiła na mnie mega wrażenia. Ot codzienne wina, w wypadku win białych bardziej mineralne niż owocowe. Klimat robi swoje, owoc w merlocie bardzo rozgotowany, primitivo mocno powidłowe, wina białe momentami słonawe. Jeżeli chcecie rozpoznać wino targetowane na wyższa półkę zwróćcie uwagę na dwa elementy, po pierwsze będzie to wino kupażowane, po drugie beczkowane. Wina tańsze to zawsze wina odmianowe robione bez beczki.

Stosunkowo za bezcen można kupić wina ze starszych roczników, ale nie warto. To żadne rezerwy czy wina pozostawione do dojrzewana a niesprzedana nadprodukcja. Często to wina mające najlepszy czas za sobą.

Nowy trend

Najbardziej gorącym winiarsko tematem ostatnich 15 lat w Albani jest produkcja wina na wzór włoski. Z uporem ale też różnym skutkiem prowadzi się zakrojone na szeroką skale nasadzenia szczepów włoskich, przede wszystkim tych dobrze sprawdzających się Apulii. Dlatego coraz częściej w sklepach można znaleźć albańskie primitivo, sangiovese czy trebiano. Dodatkowo na etykietach bardzo często albańskie słowo „kantina” zostanie zastawione słowem „cantina” a etykieta będzie spreparowana w sposób sugerujący, że mamy do czynienia z winem włoskim.  Czy to szansa czy droga do zguby zdania są podzielone. Jedni twierdzą, że podróbka nigdy nie zastąpi oryginału i winiarze powinny podnosić jakość win lokalnych. Inni twierdzą, że archaiczne odmiany endemiczne nie są w stanie dać win naprawdę wielkich a nawet zwyczajnie porządnych, dlatego trzeba szukać innych. Odpowiedź przyniesie czas a zdecydują portfele konsumentów.

Kantina Isak Shtepi e vjeter 2009

wino-albanskie-4

Winnowtorkowy wpis nie był by pełen gdyby nie zawierał opisu konkretnej etykiety.  Wybrałem okręt flagowy z Kantina Isak. Jak na wino targetowane na segment premium przystało jest kupażem i do tego kupażem nietypowym bo zmieszano dwie odmiany białe i jedna czerwoną (shesh i bardhe – z białych oraz shesh i zi plus merlot z odmian czerwonych). Oba czerwone wina bazowe przed blendowaniem dojrzewały przez 12 miesięcy w beczkach dębowych, wino białe w inoksie. Nim zamieszczę notkę degustacyjną jeszcze dwa zdania. Shtepi e vjeter  po albańsku oznacza stary dom. Nazwa jest nie przypadkowa. Wszystkie grona zebrano z jednej działki, z najstarszych krzewów które sadzała jeszcze matka właściciela i które rosną w około miejsca gdzie się wychował. Krzewy są formowane w „głowę” i rosną bez podpórek.

Co do wina, w barwie ciemno czerwone. W nosie początkowo lekko ziemiste, po chwili pojawia się czerwony owoc i powidło śliwkowe. Kwasowość umiarkowana, tanin nie za wiele. Wino jest bardzo lekkie, co jest prawdopodobnie efektem domieszki wina białego, podobnie jak lekka słonawa mineralność w końcówce. Wino lekko mnie zaskoczyło ale trudno powiedzieć, że oczarowało. Oceniam jako dobre z minusem. Takie niepełne 4.0. Cena 5 euro.

wino-albanskie--5

Johana

Moim przewodnikiem po winach albańskich była Johana Sinani. Studentka enologii na Uniwersytecie w Tiranie. Prywatnie córka właściciela Kantina Isak. Bardzo dziękuję za cierpliwość i poświęcony czas. Tym bardziej, że było naprawdę gorąco, temperatura w dolinie wynosiła 42 stopnie.  

Do Albanii podróżowałem na koszt własny, degustowałem na zaproszenie Kantina Isak

Na początku września w Krakowie będzie okazja spróbowania kilku win z Albanii, w tym opisanego powyżej. Szczegóły 

Poniżej dwie mapy mojego autorstwa, pierwsza to strefy uprawy winogron w Albanii, druga to regiony winiarskie z komercyjnym wykorzystaniem gron. W wypadku kopiowania proszę o podanie choćby źródła 🙂

 

Wina z wakacji opisali również 

——————————————-

Zdegustowany

Winniczek

Przy winie

Italianizzato

Nasz świat win

Dolina Mozeli 

Kobiety i wino

——————————————-

 

O autorze

Blurppp

Irek „blurppp” Wis – miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl