Winne Wtorki Wino i destylaty

Wina z Półwyspu Iberyjskiego w Biedronce, jest jedno zaskoczenie, jest Winny Wtorek

Napisał Blurppp

Kiedy przeglądałem biedronkową gazetkę z winami z Hiszpanii i Portugalii przypomniał mi się przeczytamy gdzieś wywiad ze Steve Jobs’em. Gdy zapytano Go dlaczego produkty z jabłkiem są tak drogie odpowiedział mniej więcej tak: „Produkt tani lub przeceniony to produkt, którego w regularnej cenie nikt by nie kupił, bo jest albo przestarzały albo zwyczajnie kiepski. Produkty Apple nie są ani kiepskie, ani przestarzałe to też mają cenę na jaką zasługują, a równocześnie adekwatną do korzyści jakie dają użytkownikowi”. Czy to oznacza, że wszyscy włącznie z samą Biedronką wiedza, że ich wina są tak kiepskie, że by się sprzedały musza być jeszcze tańsze? Inaczej walki samą ceną wytłumaczyć się nie da, drugim rozwiązaniem jest przeszarżowanie przy wielkości zamówień.

To też nie wiem, czy tę gazetkę traktować jak odrobine desperacką próbę wyczyszczenia półek przed jesiennymi promocjami, czy jak pełnowartościową ofertę. Niestety wszystko wskazuje na to pierwsze, a koronnym argumentem zdaje się być właśnie gra ceną. Większość win (jest jeden wyjątek) kosztuje o ¼ mniej niż w poprzednich gazetkach. Ponadto nowości w ofercie jest tyle co kot napłakał – raptem 5 na 30 win. Po trzecie pomimo prób zatańczenia na rzęsach i wrzucenia do promocji 3 różnych etykiet vinho verde oferta jest nieadekwatna do aury. Widok za oknem, ilość znajomych meldujących się na FB w miejscach powszechnie uznanych za wakacyjne i sam kalendarz jasno pokazują trwa kanikuła, a ta gazetka do kanikuły nie nawiązuje, bo czy mocarne porto jest właśnie tym winem, po które najchętniej sięgamy w upał? A może wyraziście beczkowe czerwienie to wino na tarasowe pogaduchy ze znajomymi? Tymczasem właśnie takie wina stanowią trzon oferty. Stosunek czerwieni do bieli to mniej więcej 2:1, w czerwcu proporcje powinny być odwrotne. Jednym zdaniem mamy czyszczenie magazynów i sondowanie nowych dostawców.

Spróbowałem 4 nowości i dwa znane już wina w nowszym roczniku i jest tu bardzo różnie.   

Cava Seco Chic Barcelona

Wino pod względem etykiety bliźniaczo podobne do cavy obecnej w Biedronce rok temu. Różnica kryje się w jednym słowie. Tam było Brut tu jest Seco, czyli tu jest na półsłodko. Tam było OK, tu jest daleko do OK. Zamiast cavy, nawet prościutkiej, mamy przesłodzony gazowany napój o owocowych podbitych sporym cukrem aromatach. Mnie nie przekonuje. Moja ocena 3.0 – dostateczne. Cena 17,99 zł

Tapas Gaston Verdejo 2016

Stara zasada mówi, jak etykieta z bajermi to wino będzie takie sobie. Tu rzeczywiście etykieta może robić wrażenie, złocenia, subtelne elementy graficzne i wybity wielkimi literami szczep – vardejo. Brzmi fajnie, szczególnie w upał. Tyle tylko, że na wino chyba brakło budżetu, ten zjadła etykieta, no to wino rozwodniono. Dostajemy popłuczyny o zapachu i smaku musującej smakowej (tropical) tabletki na kaca. Nie pijcie, zużyjcie do sosu. Moja ocena dopuszczające 2.0. Cena 16,99 zł

Quintas de Melgaco Leira do Canhoto Alvarinho Vinho Verde 2016

Stary znajomy w nowym roczniku, za to co jest w tej ofercie wyjątkiem w starej cenie. Chyba najlepsza biel w gazetce. W nosie dość rozbuchane, efektowne, w ustach owocowe, ale z wyraźnie mineralno-słonymi tonami. Niezła kwasowość, co w połączeniu z delikatnym szczypaniem w język bardzo orzeźwia. Jak dobrze schłodzicie to was nie zawiedzie. Cena 19,99 jest może nie okazyjna, ale uczciwa. Oceniam na 4.0 – dobre.

Grandes Vinos y Vinedos Carieena Monasterio de las Vinas Crianza 2010

Kolejny stary znajomy, lata temu to wino dotarło do nas w roczniku 2008, rok temu 2010 a teraz powraca. Czyżby się nie sprzedawało?  Nie jest to wino złe, choć w 89 parkerowskich punktów dumnie noszonych na szyjce trudno mi uwierzyć. Sporo tu beczki (tytoń, skóra, wanilia) ale jest też trochę śliwki. W ustach dominuje meczący suchy garbnik, ale jest też odrobina owocu. Jak planujecie grillować jagnięcinę to idealnie się sprawdzi… do zrobienia marynaty. Moja ocena dostateczne, czyli 3.0 Cena 12,99 zł.

Vinhos de Pegoes Peninsula de Setubal Tourigal Nacional 2015

Czerwień z przedmieść Lizbony bije na łeb na szyję hiszpańskiego konkurenta. Co prawda nie jest to wino na lato, chyba że zrobicie węgierski kociołek z dobrej wołowiny, albo zgrilujecie kawał antrykotu, a i tak nie mam pewności czy z taka ilością materii jakie ma to wino sobie poradzi. W nosie rozgotowane wiśnie, doprawione słodkimi przyprawami, dymem. W ustach wyrazisty garbnik proszący się o coś do schrupania, niezła kwasowość, pobeczkowa słodycz i lekko zmolestowane, poustawiane po kątach czerwone owoce. Warto kupić teraz i otworzyć w listopadzie. Moja ocena 4.0 – dobre. Cena uczciwa 14,99 zł  

Conde Vimioso Sommelier Edition Vinho Regional Tejo 2015

Na koniec najdroższa z etykiet, kosztująca 34,99 zł. Wino zrobił w rosnącym w siłę i mocno promowanym portugalskim regionie Tejo wzięty enolog Joao Portugal Ramos. Sam region po polsku powinien nazywać się Tag, bo obejmuje obszary po obu stronach rzeki. Wino dobrze oddaje jedną z tamtejszych stylistyk, jest beczkowe ale nie ma w nim przesady, jest za to ładny ton sosnowego zagajnika, lekko żywiczny i bardzo charakterny. Wino jest pełne, okrągłe i sycące. Ma sporo ciała i dzięki delikatnym garbnikom dużą pijalność.  Wino jest jak na dyskontowe warunki dość drogie, ale warto. To wino wzbudzi w was emocje, może niewielkie, ale zawsze jakieś. Moja ocena 4,75 – czyli bardzo dobre minus.

Przy okazji nasuwa się pytanie czy się sprzeda. Myślę, że nie i stanie się kolejnym pułkownikiem i w efekcie za rok kupimy je o 25% taniej a wtedy to będzie okazja. Takich okazji pewnie będzie więcej, bo konkurencja nie śpi, a Biedronka straciła nosa do przygotowywania trafiających w czas ofert, a ta jest tego najlepszym przykładem.

Przy okazji muszę przyznać, że poziom Conde Vimioso Sommelier Edition Vinho Regional Tejo 2015 mocno mnie zaskoczył, co w zasadzie spełnia warunki tej edycji Winnych Wtorków, których tematem, wymyślonym przez Gustawa z przywinie.pl było „Wino które najbardziej cię zaskoczyło w tym roku”. Tak wiem, wykręciłem się z tematu sianem, ale czasami tak już bywa, a ja nie miałem innego pomysłu.

Wina otrzymałem od Biedronki

Prócz mnie o swoich zaskoczeniach napisali również:

 

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl

  • Pingback: Winne Wtorki: winiarskie zaskoczenie ubiegłego roku – Italianizzato()

  • Pingback: Winne Wtorki - Cupertinum Rosso Riserva Copertino 2008 - zaskakująca Puglia - Nasz Świat Win()

  • Olga

    Niezmiennie dziwi mnie malkontenctwo dot. rzekomo za małe ilości win białych w ofercie Biedronki… Zaraził sie Pan tym chyba od winicjatywy. A czy to nie kiedyś Pan na forum winicjatywy (czy ktoś jeszcze tam zagląda po obowiązku podawania swoich danych z nr buta włącznie) bronił dużego udziału win czerwonych w miesiacach letnich z uwagi na sezon grillowy? Do wiekszości tradycyjnychg dań z grilla podchodzą właśnie czerwone…
    A dodam jeszcze, że wciąz mamy wiosnę, a nie lato i pogoda nie rozpieszcza, a jak znam Biedronkę to na początku lata bedzie nowa oferta…

  • Jasne, czerwień na lato spoko, jakieś soczyste, bezbeczkowe lekkie Frankowi, jakieś fajne bożole albo pinocik będą do karkówki czy kiełbasy z rusztu super. Ale takich win w ofercie brak.
    Wina z oferty pasowały by do baraniny albo koźliny. Kiedy griliwała Pani Koźle?