Wino i destylaty

Tiago Cabaco .com vinho Regional Alantejano 2016

Napisał Blurppp

Tiago Cabaco to dziś jedna z najjaśniej wschodzących gwiazd portugalskiego Alentejo.  Jego flagowy Blog zajmuje eksponowane miejsca w portugalskich sklepach specjalistycznych. I to bez względu na to czy odwiedzicie sklep w Lizbonie, Porto czy Faro. Zaś bardziej przyjazne cenowo wina .Com (tak wino nazywa się Tiago Cabaco .com ) zajmują równie eksponowane miejsca w marketach. Tymczasem w Polsce, pomimo obecności tych win na naszym rynku, o Tiago Cabaco cichutko.

O dziwo, nawet zaprzyjaźniona z Mielżynskim Winicjatywa o winach od Tiago napisał tylko raz i to bardziej niż  lakonicznie. W zbiorczym tekście poświęconym Alentejo pada jedno zdanie. W podpunkcie zatytułowanym „Polecane wina z Alentejo” redaktor Bońkowski na drugim miejscu umieścił  Tiago Cabaco .com i dodał komentarz „bardzo dobrze wypichcona komercja”. A czy właśnie nie takich win komercyjnych, pijalnych, dobrych i w rozsądnej cenie poszukuje najczęściej winomaniak?

Jasne, mówimy tu o linii podstawowej. Warto jednak pamiętać, że prócz popularnej serii .com  dostępnej w trzech wersjach „kolorystycznych”  Tiago Cabaco tworzy też wina ambitniejsze. Vinhas Velhas powstają z gron zbieranych na starych, przynajmniej 35 letnich krzewach. W ofercie jest też powstający metodą tradycyjną musiak. Na szczycie piramidy stoi wino Blog. Tiago, z racji wieku obywatel ery cyfrowej, kocha czytać blogi i to je, jako subiektywne, osobiste i niezależne ceni sobie najbardziej. Jako, że jego topowe wino jest też autorskie i osobiste nazwał je właśnie Blog. I jak tu faceta nie kochać.

Jeszcze dwa zdania o samym Tiago. Wina pod własnym nazwiskiem produkuje od 2004 roku, kiedy decydował się na ten krok był najmłodszym portugalskim winiarzem który na etykietach umieścił własne imię i nazwisko.  Jedni mówili że to buta, inni że przejaw dojrzałości i doświadczenia. Tego drugiego pewnie miał już tego wystarczająco. Urodzony i wychowany w winnicy, od najmłodszych lat towarzyszył ojcu tak w winogradzie jak i w piwnicy. Tam poznał siedlisko i jego wpływ na wino oraz techniki winifikacji. W szkołach uczył się sprzedaży i marketingu i dziś korzysta z tej wiedzy by nadać Alentejo nową wizję i nowy rozmach.

Tak ambitne zadanie wymaga pomocy, gospodarowanie na 85 hektarach winogradów plus działalność na rzecz apelacji to nie bajka. To też w 2012 roku do zespołu dołączyła hiszpanka Susana Esteban, świetnie wykształcona i wielokrotnie nagradzana enolog. To ona jako pierwsza kobieta w 2011 roku otrzymała tytuł Winemaker of the Year prestiżowego magazynu Revista de Vinhos. Od tego czasu w rubryce enolog na kartach technicznych ich win z Estremoz figurują dwa nazwiska Cabaco i Esteban.

Choć dziś Susana prowadzi własny projekt w Douro to nie zaprzestała bliskiej kooperacji z Tiago. I bardzo dobrze, bo to ona podobno wymogła aby wina nie musiały utrzymywać stałego składu z rocznika na rocznik. Liczy się smak a nie zapisy. On dodał tylko pomysł by konsekwentnie również etykiety ulegały zmianie z rocznika na rocznik.  Dlatego choćby topowy Blog w rocznikach 2011 i 2012 to wina tak odmienne, że jedno z nich zapakowano w butelkę borowską a drugie w burgundzka. Ale o Blogu innym razem. Teraz pora wrócić do Tiago Cabaco .com

Tiago Cabaco .com vinho Regional Alantejano 2016

Tiago Cabaco .com

Tak brzmi pełna nazwa tego wina w aktualnym roczniku. Jest to kupaż szczepów aragonez (czyli tempranillo) i touringa nacional. W poprzednich rocznikach kupaże były bardziej złożone. Dla przykładu w 2014 było to cabernet sauvignon, touriga nacional, aragonez i trincadeira. A w roku 2012 syrah i touriga nacional. Słowem co rocznik to inne wino. Przynajmniej jest ciekawie. To chyba pierwszy znany mi przypadek wina kupażowanego, gdzie zmiany z rocznika na rocznik są aż tak duże i ich celem nie jest korekta smaku.

Rocznik 2016 Tiago Cabaco .com to wino młode typologicznie, ale młode też duchem. W nosie pełne czerwonych owoców, z delikatnym miętowo-mentolowym powiewem. W ustach przyjemna kwasowość, lekkie ciało, zwiewność i wewnętrzna energia. Do tego sporo owocu i bardzo delikatnie zarysowane garbniki. W końcówce pojawia się lekka mineralność podkreślający jego świeżość i radosność.  dodajmy do tego wewnętrzna harmonię i balans i jest komplet. Słowem wino, w którym postawiono na pijalność. Warto je podać delikatnie chłodniejsze, powiedzmy w 13-14 stopniach.

Nie jest to wino wielkie, a wino codzienne. Kupiłem je w ogólnospożywczym sklepie w Lizbonie za 3,49 euro, po naszemu jakieś 16 zł. I w kategoriach win codziennych jest znakomite. Gdyby Biedra była wstanie je zaimportować w cenie powiedzmy 20-25 zł to byłby HIT. W jednym z polskich sklepów internetowych odnalazłem rocznik 2014 za 37 zł, trochę zbyt drogo. Chyba skusze się na zakup, żeby porównać.

Tiago Cabaco .com vinho Regional Alantejano 2016 oceniam na 4.5 czyli dobre z plusem.

Wino to mój własny zakup.  

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl